Gdy pogoda za oknem przestaje dopisywać, trzeba wrócić do domowych rozwiązań na ruch. Czas więc na Just Dance 2022! Czyli najgorętszy taneczny tytuł na rynku.
Na wstępie muszę ze smutkiem zaznaczyć, że już kolejny rok z rzędu Ubisoft nie pozwala na robienie screenshotów czy nagrywanie filmików w grze. Pomimo wsparcia dla streamujących recenzentów, ci, którzy skupiają się na pisaniu, muszą obejść się bez własnych nagrań.

Just Dance 2022
Wiecie, Just Dance to ugruntowana marka, wiodąca prym w świecie tanecznych gier dostępnych praktycznie wszędzie. Każda kolejna edycja to głównie szlify, a nie wielkie rewolucje. Od lat mamy ten sam interfejs i te same zasady.
Jeśli nic nie wiecie o tej serii gier, to już tłumaczę: to gra, w której się tańczy! Do znanych utworów i tych, które dopiero poznacie. A także do hitów z lat 80-tych i topowych piosenek z list przebojów. Do gry dołączacie w pojedynkę lub w zespole, korzystając z telefonu lub kamery (Kinect, PlayStation Camera).
Do zabawy telefonem potrzebujecie aplikacji JD Controller, dostępnej zarówno na Androidzie, jak i iOS. Ta sama aplikacja kompatybilna jest z większością gier w serii. Osoba, która zamierza sterować grą powinna zalogować się jako pierwsza i wpisać kod z konsoli na telefonie — ważne, że urządzenia muszą być w tej samej sieci Wi-Fi.
Kolejni użytkownicy powinni móc dołączyć bez potrzeby wpisywania kodu i w tegorocznej edycji działa to praktycznie zawsze, w poprzednich moje dzieciaki musiały nadal wpisywać kod. Drobnostka, ale przyspiesza ustawienie gry.
Po wejściu zobaczycie prosty w obsłudze interfejs pełen kolorowych kafelków. Po lewej znajdziecie najważniejsze zakładki, jak wyszukiwarkę piosenek, playlisty i ustawienia profilu. W tej ostatniej sekcji będą wyświetlone nasze aktualne wyzwania, a także status subskrypcji i możliwość zmiany karty gracza i dodania profili dla pozostałych uczestników zabawy. Powracający użytkownicy wystartują ze swoim ostatnio aktywnym avatarem! Nawet jeśli części składowe nie są dostępne w tej wersji gry.
Oczywiście nie musicie ustawiać profilu na samym starcie. QuickPlay pozwoli Wam włączyć grę z menu startowego, a za wybór piosenki odpowie… gra. Czasem wylosuje Wam coś nowego, a czasem utwór, który macie już obcykany. I super.
Taniec z telefonem w dłoni
Telefon trzymać trzeba zawsze w prawej dłoni. Dla większości to nie będzie problem, choć leworęczni trochę krzyczą.
Naszym zadaniem będzie wykonywanie figur na ekranie. Możemy skupiać się albo na tancerzu, chcąc wykonać kompletniejszy układ taneczny, lub jedynie na pojawiających się na dole piktogramach, gdzie zaznaczone będą ruchy. Pierwszy raz może to sprawić lekki problem, ale obiecuję, że szybko się przyzwyczaicie.
Gdy opanujecie już poszczególne oznaczenia, coraz mniej piosenek będzie sprawiać problem nawet przy pierwszym spotkaniu. To motywuje! A delikatne wibracje telefonu po wbiciu kolejnej gwiazdki, powiedzą Wam o tym, że dobrze Wam idzie.
Nic w tych mechanizmach nie zmieniło się od lat. Aplikacja jak dobrze łapała ruchy, tak dalej to robi. Oznaczenia są czasem trochę pogmatwane, ale patrzenie na tancerzy znacznie uławia zrozumienie, co się będzie działo. W odróżnieniu od Beat Saber, Just Dance nie da Wam kary za pominięcie zbyt wielu figur, a przypadku totalnego poplątania, skończycie grę po prostu z gorszym wynikiem.
Gra na Kinekcie to znacznie inny poziom trudności. Tam nie liczy się już tylko prawa ręka, ale obie. A do tego głowa i nogi! W zależności od tego, czym sterujecie, piosenki wyświetlą inny poziom. Nic dziwnego, niektóre układy wymagają dużo więcej szaleństwa nogami, niż gdy liczą się tylko ręce.
Plus Kinekta (czy kamery przy konsoli) jest taki, że po wszystkim możecie obejrzeć przyspieszone nagranie z Waszymi wygibasami.
Tryby gry
Standardowa rozgrywka to “każdy sobie”.
W zależności od tego ile osób obsługuje układ, możemy mieć szansę zdecydować się na tancerza, którego chcemy mimikować. W zależności od utworu, wymagane figury będą zbliżone lub totalnie inne, choć zazwyczaj nie będą od siebie odbiegać poziomem trudności.
Wybór ten oczywiście nie pojawi się w układach z jedną osobą – tam wszyscy tańczą dokładnie to samo.
Każdy z graczy nabija wtedy swój własny pasek postępu, a ten na prowadzeniu zobaczy przy swoim nicku ikonkę korony. Gdy ktoś depcze mu po piętach, obok swojego imienia zobaczy półprzeźroczystą ikonkę.

Maksymalnie zdobyć można 5 gwiazdek, choć później jest jeszcze status Superstar i Megastar. Za te ostatnie na tegorocznych utworach możecie złapać osiągnięcia.
Tryb współpracy
Tryb współpracy przyda się podczas gry z dziećmi, które nie umieją znosić przegranej. W ten sposób cały zespół buduje jeden wynik.
Tryb ćwiczeń
Po przełączeniu w “Sweat mode” gra nie pokaże nam poziomu trudności, tylko zamieni go na intensywność. Nawet proste układy mogą być bardzo wymagające ruchowo i odwrotnie. W większości przypadków do bardzo dobry aerobik, a część układów naprawdę przypominać będzie ćwiczenia.

Gra oprócz naszego wyniku punktowego, liczyć będzie też kalorie, a zwycięzcą rundy zostaje osoba z najwyższym wynikiem spalonych kalorii. To w tym trybie zdobyć można moje ukochane osiągnięcie, Bye Bye, Cheeseburger! Dostaniecie je po spaleniu 302 kalorii w jednej sesji w tym trybie.
To sporo roboty w jedną osobę, na szczęście grając w zespole każdy dorzuca swoją cegiełkę.
Co nowego?
Jak w każdym Just Dance, oprócz tego co zawsze, zobaczymy też coś nowego. I jest to coś więcej, niż tylko piosenki.
W tegorocznej edycji mamy coraz więcej nagrań z prawdziwymi ludźmi, zamiast obrysów tancerzy. Do tego doszła jeszcze kompletna sekcja w Profilu, gdzie oglądać możemy nagrania od społeczności. W przeciwieństwie od specjalnych alternatywnych wersji piosenek, z układami wykonanymi przez profesjonalistów, tam znajdziemy… wszystko.

Każdy z graczy może wrzucić swój klip! My mamy możliwość zostawienia łapki w górę, zachęcającej na pewno twórcę to tworzenia kolejnych nagrań. Większość wykonana jest kamerami podłączonymi do konsol, więc jakość ich nie jest zbyt wysoka, a i same tańce nieidealne. I w tym ich urok! Dzięki temu powinniśmy trochę łatwiej zdecydować się na opublikowanie swoich filmików.
Spośród 40 nowych utworów, kilka zobaczymy w znacznie innej oprawie wizualnej.
Nie wiem dlaczego, ale spory procent “teledysków” ma Halloweenowy klimat. Ma to swoje plusy, bo nie dość, że Halloween zawsze w modzie, to znacznie łatwiej zachęcić do tańców chłopców, gdy wszystko nie jest różowe i jaskrawe. I choć mój syn raczej nie miał problemów z poprzednimi edycjami Just Dance, te piosenki z ciemnym tłem wybiera aktualnie chętniej.
Oprócz tego znajdziemy też totalnie animowane klipy, jak ten:
Absolutnie cudowne!
Tegoroczna playlista
Całą listę pokazywaliśmy już wcześniej, w praktyce jednak: kto oglądał tegoroczną Eurowizję, ten zakochał się raczej na pewno w islandzkich reprezentantach, czyli Dadi Freyr. Jeden z ich utworów, Think about Things, znalazł się na liście. I jest uroczy! Animowany elf, stado krasnali i świąteczny klimat. Gra się w to dobrze nawet w listopadzie. I pewnie taką samą frajdę będzie dawać przez cały rok.
Animacja jest świetna, a i sam układ, choć początkowo może sprawiać problemy, zdecydowanie da się lubić.
Oprócz tego jak zawsze mamy mieszankę nowości (które nic mi nie mówią poza nową piosenką Billie Eilish), staroci (jak Smalltown Boy z 1984) i paruletnich hitów (Believer od Imagine Dragons, czy Chandelier od Sii). Sporo mocniejszych kawałków, które po włączeniu trybu ćwiczeń momentalnie wycisną z Was pot i kalorie.

Choć sama nie wyobrażam sobie już Just Dance bez subskrypcji Unlimited, w tym roku (znowu) jest tu bardzo dużo frajdy i spokojnie można się bez niej obejść. Na samym starcie i tak dostajecie darmowy miesiąc z dostępem do kompletnego katalogu, ale gdy on upłynie, nadal do dyspozycji będziecie mieć sporo różnorodnych piosenek.
Pamiętajcie, że oprócz zwykłego wydania gry, możecie jeszcze zdecydować się na wersję Deluxa, które zawierać będzie 3 dodatkowe miesiące subskrypcji Just Dance Unlimited — czyli łącznie 4.
Uroczym smaczkiem jest “teledysk” do Last Friday Night (T.G.I.F) (Katy Perry), w którym przewinie nam się mnóstwo postaci z innych utworów. Zarówno z tej edycji, jak i z poprzednich.
Aerobik z Just Dance
Jedną z rzeczy, za które uwielbiam Just Dance jest właśnie ten Aerobik. Wskakując do gry parę razy w tygodniu, zafundujecie sobie całkiem niezły trening. Mój Fitbit sam wyłapał, że to właśnie Aerobic i tak wyglądają wyniki z 30-minutowej sesji z grą:
Jak lepiej połączyć konsolę i trochę ruchu?
Podsumowanie
Jak co roku, nowa odsłona tej serii to dla mnie must-have i z Just Dance 2022 nie jest inaczej. Choć w teorii zmienia się niewiele, i to jest wciąż to samo dobre Just Dance, te parę nowości umila rozgrywkę. Wątpię, że będę udostępniać swoje nagrania, ale dobrze widzieć, że ludzie dobrze się bawią! I na pewno przyda się to ludziom podczas zaplanowanych przez Ubisoft eventów.
Lista piosenek bardzo mi się podoba, choć bez Unlimited płakałabym za Blinding Lights, Bangarang czy Beep, Beep, I’m a Sheep. Na szczęście miesięczny (czy nawet roczny) koszt subskrypcji nie jest zbyt duży, a zmotywuje Was pewnie do częstszego włączania gry. Szczególnie w tym sezonie, kiedy trochę więcej ruchu na pewno nie zaszkodzi!
Powracających dalej usmutni fakt braku synchronizacji Playlist. Panie Ubisoft, tak ładnie proszę!
Just Dance 2022 to nie gra, którą można katować godzinami, bo po kilkudziesięciu minutach już wyraźnie odczujecie skutki ćwiczeń, i to też jest super. Pamiętajcie tylko, żeby nocą nie grać w utwory jak Bangarang czy Believer, gdzie trzeba skakać (!), bo pobudzicie sąsiadów czy kota.
Czy jest różnica między wersją na Xbox One a Xbox Series? Rozmiar instalacji jest ciut inny, a gra ma oznaczenia o dostosowaniu na konsole nowej generacji, więc szybka odpowiedź brzmi: tak. A co się zmienia? Nagrania z układów są wyraźnie lepszej jakości i często zobaczymy też płynniejsze ruchy, czyli więcej klatek na sekundę. Kto by pomyślał, że będzie to tu miało znaczenie?
To znaczy wiecie. Nie jest to konieczność, ale po prostu wygląda jeszcze ciut lepiej.
Just Dance 2022 dostępne jest na konsolach Xbox One, Xbox Series, PlayStation 4, PlayStation 5, Nintendo Switch oraz na Google Stadia od 4 listopada 2021.
Grę do recenzji dostarczył Ubisoft Polska



Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.
jd 2022 ps4 nie mogę połaczyć z telefonem pomocy… oba urządzenia podpięte pod tą samą sieć , a na telefonie wyskakuje komunikat oooopss
Łączysz kodem czy po prostu Ci się konsola pojawia w aplikacji?
Czy na xbox s z kinectem z adapterem będzie działała wersja jd2022??
niestety po odpaleniu gry just dance 2022 (x box x) nie mogę się połączyć ze stmartfonem, pomocy.
Hej, masz Xboxa i telefon w tej samej sieci Wifi?
Aplikacja JD Controller aktualna?
Da się mieć Kinect do Xbox Series S?