• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
4 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

7 dni temuKonrad Bosiacki

Capcom zaprasza na Resident Evil Showcase

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

CES 2026: Zobacz Resident Evil Requiem w 4K z Path Tracingiem

1 miesiąc temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem – Grace i Leon otrzymają tyle samo czasu w grze

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Project CARS 3 (PS4) – Projekt Katastrofa
Xbox One PlayStation 4

Recenzja: Project CARS 3 (PS4) – Projekt Katastrofa

5 lat temu Konrad Bosiacki

Zrzut, który widzicie na naszym głównym obrazku wcale nie został uchwycony w grze na konsoli PS3. Nawet nie jest to obrazek z pierwszego Project CARS (2015) – po prostu tak brzydkie jest Project CARS 3 na PS4 Pro, a kiepska grafika to tylko wierzchołek tej rozpadającej się góry lodowej. Najnowsza gra Slightly Mad Studios jest niestety pełna złych decyzji i nie ma co tu przedłużać; to jedne z najgorszych wyścigów, w jakie grałem na obecnej generacji konsol.

Jak dobrze wiecie, jestem wielkim fanem motoryzacji i praktycznie napisałem recenzję każdej gry wyścigowej, jaka tylko pojawiła się na PS4 i Xbox One. Nie pamiętam, aby któraś z nich od pierwszej minuty wywoływała we mnie tyle frustracji i negatywnych emocji (no, może problemy z trybem wieloosobowym Dirveclub). Jednak zanim zacznę przelewać swoje rozczarowanie na wirtualny papier słów kilka o trzeciej części Project CARS.

Project CARS 3 robi ukłon w stronę mniej zaawansowanych graczy. Najnowszej części jest zdecydowanie bliżej do takich gier jak GRID, czy NFS Shift, niż Forza Motorsport, Assetto Corsa, GT Sport czy wcześniejsze dwie części Project CARS. Twórcy zrezygnowali całkowicie z jazdy opartej na strategii. W trzeciej odsłonie nie ma kwalifikacji, pit stopów oraz zużycia opon, czy paliwa. Jest za to całkiem pokaźna liczba samochodów – ponad 200 – i całkiem sporo torów – 140 – ale z tymi imponującymi liczbami wcale w parze nie idzie jakość. Jest także lubiany przez wielu graczy tryb kariery, całkiem długi, ale został tak fatalnie poprowadzony, że szybko straciłem ochotę do zostania najlepszym kierowcą. Już tłumaczę o co chodzi.

Fatalna Kariera

Naszą przygodę z karierą zaczynamy od stworzenia kierowcy. Wybieramy imię, narodowość, kask oraz kombinezon, kupujemy pierwsze auto z najsłabszej kategorii “Drogowe E” i… tu się kończą dobre wiadomości. Chociaż na pierwszy rzut oka wielu graczy może ucieszyć się na fakt, że kariera jest bardzo długa (jej ukończenie zajmuje ponad 40 godzin) i będzie wymagać zwyciężenia w wielu zawodach. Niestety fatalny grind kredytów, jaki zaproponowało Slightly Mad Studios skutecznie wybiło przynajmniej mi jej ukończenie z głowy. No ale po kolei. Tryb kariery został podzielony na zawody samochodami od najsłabszych do najlepszych. Te pierwsze nazwane zostały “Drogowe” i dzielą się na pięć kategorii: E, D, C, B i A, natomiast te lepsze samochody są w serii “GT”, która dzieli się na kategorie A, B i C.

Dodatkowo jest jeszcze seria wyścigów nazwanych “Premia”. Znajdziemy w nich zawody na zaproszenia oraz “Wyzwania”. W zawodach z cyklu “Premia” weźmiemy udział, wykonując konkretne wyzwania (np. “wygraj 30 wyścigów samochodem włoskim” , czy “ukończ 20 czystych wyścigów”). W “Wyzwaniach” jak sama nazwa wskazuje, weźmiemy udział, realizując konkretne cele, a tymi są po prostu osiągnięcia zwycięstw we wszystkich zawodach w konkretnej klasie samochodów.

Ale wracajmy do tego nieszczęsnego grindu… Kupujemy pierwsze auto, w moim przypadku była to Honda Civic, i ruszamy na pierwsze zawody w kategorii dla samochodów Drogowych E. I teraz tu musicie wiedzieć, że każde zawody – oprócz oczywiście wygranej – mają 3 cele, które możemy dodatkowo spełnić, aby zarobić kilka bonusowych punktów doświadczenia. Te są nam bardzo potrzebne, aby podnosić poziom kierowcy, a ten z kolei umożliwi nam kupno coraz lepszych samochodów w salonie. Dodatkowo wykonywanie tych celów pozwala odblokowywać nam udział w kolejnych zawodach lub dostęp do wyższej ligi wyścigowej. Udział w niedostępnych zawodach możemy odblokować za zarobione kredyty, ale jest to baaardzo nieopłacalny interes.

Fatalny tuning

Kredytów za wyścigi zarabiamy tak śmiesznie mało, że po siedmiu godzinach gry nadal siedziałem za kierownicą Hondy. Jedynie udało mi się ten samochód ulepszyć z kategorii Drogowej E do D. Mało tego, odblokowałem nawet zawody w kategorii Drogowej C, ale co z tego, skoro mam ledwo 50,000 kredytów, a do najtańszego auta z kategorii C brakuje mi ponad 30,000 kredytów? Muszę wracać do ukończonych zawodów i je powtarzać aż zarobię wymaganą sumę środków. MMO w grach wyścigowych? Czy ktoś w tym Slightly Mad Studios na głowę upadł?

Samochody w Project Cars ulepszamy podobnie jak w grach z serii Forza na Xbox One. Auta mają łączną liczbę punktów ulepszeń, która po przekroczeniu konkretnego progu podnosi nam lub obniża kategorie wyścigową danego pojazdu. Problem modyfikowania pojazdów w Project CARS 3 jest taki, że ulepszenie już dwóch części może przenieść nam samochód do wyższej kategorii. Modyfikując moją Hondę, która miała 260 punktów w kategorii Drogowej E, po wymianie dwóch części miała już ponad 300 pkt i kategorię Drogowe D. Nie wiedziałem, czy mam ulepszyć zawieszenie i opony, aby poprawić prowadzenie auta, czy modyfikować części silnika, aby mieć lepsze przyśpieszenie i większą prędkość.

Fatalne prowadzenie

Bez względu na to, na jaki tuning się zdecydowałem samochód cały czas prowadził się fatalnie. Nie jest to ani symulacja, ani tez przyjemne ściganie zręcznościowe. Samochody mają tendencję do szerokiego wchodzenia w zakręty i do driftowania w tych bardziej ciasnych. Najgorsza jest fatalna praca automatycznej skrzyni biegów. Jeszcze się nie spotkałem z żadną grą wyścigową, w której wskazówka od obrotomierza zmiany biegów przez 2-3 sekundy szalała na czerwonym polu sugerującym zmianę biegu na wyższy. Sam dźwięk piłowania silnika na wysokich obrotach też nie jest przyjemny. Co jeszcze jest smutne, to bardzo wolne wychodzenie z zakrętów. Przejście z pierwszego biegu na drugi jest nienaturalnie długie. Tak fatalnej automatycznej skrzyni biegów nie spotkałem jeszcze w żadnej grze. Sytuację ratuje oczywiście przejście na skrzynię manualną albo automat z wyłączonymi wszystkim asystami jazdy. Co gorsze, wcale nie czułem samochodu, którym jadę – czy jest on dwu-, czy czteronapędowy, jego masy lub łapania pobocza. Mało tego, tak prezentują się przecież gry na… smartfonach. Frajdy z jazdy nie podniosła mi nawet najnowsza kierownica Logitech G923, którą testuję od kilku dni. Gra nawet nie była w stanie poprawnie wykryć modelu, gdyż w ustawieniach cały czas widniał poprzedni Logitech G29.

Ktoś wpadł jeszcze na pomysł w Slightly Mad Studios, że fajnie będzie karać graczy, którzy skracają sobie zakręty, wypadają z toru, czy nawet… uderzają w barierki!. Nie ma nic gorszego niż automatyczny system wymierzania kar, a w Project CARS 3 gdy popełnimy wykroczenie, to gra zamienia nasze auto w ducha i drastycznie zwalnia je na kilka sekund. Jestem wielkim przeciwnikiem takiego systemu i wolę doliczanie kilku sekund na mecie lub dawanie ostrzeżeń niż to, że SI będzie automatycznie w czasie wyścigu wymierzać mi karę. Tym bardziej, że samochody sterowane przez konsolę są bardzo agresywne i nie raz wypchały mnie z toru. Jakby jeszcze mało było problemów z prowadzeniem auta i agresywnym SI, to bardzo dużo wyścigów – nie wiedzieć czemu – deweloper wypuścił w deszczu. Nie jest to tak przyjemny i realistyczny deszcz, jak np. w grze Driveclub. SI potrafi czasami pozytywnie zaskoczyć, nie jadąc w sznurku, tylko walcząc miedzy sobą, co okazjonalnie powoduje wypadki lub wypadnięcia z toru.

Fatalny poziom trudności

Problem fatalnego poziomu trudności powoduje m.in. brak kwalifikacji. Gracz zaczyna z końca stawki i zanim przebije się do czołówki, to pojazdy startujące z pierwszych pozycji są już daleko i często brakuje okrążeń na ich dogonienie. Tych na cały wyścig mamy zaledwie trzy. To zdecydowanie za mało, gdyż w wyścigu bierze udział 20 kierowców.

Fatalna grafika

Nad koniec zostawiłem to, od czego zacząłem krytykowanie Project CARS 3. Ta gra jest po prostu brzydka, niesamowicie paskudna. Gdy pierwszy raz odpaliłem ją na PS4 Pro i 65-calowym telewizorze OLED, to wystraszyłem się, że może coś stało się z TV. Odpaliłem GRID-a, F1 2020, wróciłem do Project CARS 3 i ta gra niestety tak fatalnie się prezentuje. Nie dość, że nie ma HDR-u, to jeszcze wygładzanie krawędzi praktycznie tutaj nie istnieje. Nie wiem jak was, ale mnie strasznie w grach irytują i dekoncentrują ząbkowane krawędzie obiektów. O ile samochody jeszcze ładnie prezentują się w garażu w trybie foto, tak na torze tracą ponad 50% ze swojego blasku. Mało tego, same tory wyglądają fatalnie. Tak skromnie i oszczędnie zaprojektowanych torów nie widziałem jeszcze w żadnej grze.

Podsumowanie

Poprzednie dwie odsłony Project CARS słynęły z fantastycznego i wymagającego symulacyjnego stylu jazdy. Niestety wiązało się to z małą liczbą samochodów oraz torów, a nawet brakiem typowego trybu kariery. W Project CARS 3 odwrócono serię o 180 stopni. Mamy bardzo długi i wymagający wielu godzin grindowania kredytów tryb kariery, mnóstwo samochodów i torów, ale za to grę bez duszy. Moim zdaniem Project CARS 3 nie jest grą ani dla niedzielnych graczy, ani dla weteranów wyścigów, a już na pewno nie jest produkcją dla fanów dwóch poprzednich części. Ta gra prezentuje się i posiada rozgrywkę, jakby miała zostać wydana na smartfony. Jakby studio Gameloft zrobiło kolejną część mobilnego Asphalta. Nawet średnio oceniane i niewydawane już w Polsce gry wyścigowe włoskiego studia Milestone nie powodowały u mnie tak dużego rozczarowania i frustracji, jak najnowsze Project CARS 3. Niestety, recenzowana gra to Projekt Katastrofa. Trzymam kciuki aby pod skrzydłami firmy Codemasters Slightly Mad Studios odzyskali dawną chwałę. Każdy może się pomylić, ale SMS wydali na sam koniec konsol obecnej generacji dwie fatalne gry: Fast & Furious Crossroads i teraz Project CARS 3. Aż nie mogę w to uwierzyć.

Grę do recenzji dostarczyło wydawnictwo CENEGA

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Project Cars 3 Slightly Mad Studios wyścigi
+

200 (zblokowanych) samochodów
140 torów
Samochody SI walczą między sobą
Długi tryb kariery, o ile lubisz grindować

-

Fatalna oprawa audiowizualna
Fatalne prowadzenie samochodów
Fatalna automatyczna skrzynia biegów
Fatalny system kar
Brak kwalifikacji, pit stopu zużycia opon i paliwa
Zbyt agresywna SI
Żmudny grind kredytów w trybie kariery
Nieatrakcyjny tryb wieloosobowy

4
Project CARS 3 nie jest grą ani dla niedzielnych graczy, ani dla weteranów wyścigów, a już na pewno nie jest produkcją dla fanów dwóch poprzednich części. Ta gra prezentuje się i posiada rozgrywkę, jakby miała zostać wydana na smartfony. Niestety, recenzowana gra to Projekt Katastrofa.

Konrad Bosiacki

Redaktor Prowadzący oraz właściciel portalu konsolowe.info i kanału na YouTube: Kanał Konsolowy. Gram na PS5, Xbox Series X, czasem Switch 2. Wolny czas spędzam w Destiny 2 i Marvel Rivals. Kibic klubów piłkarskich: Pogoń Szczecin, FC Barcelona i Liverpool FC. Znajdziesz mnie na X/Twitterze: @Konrado87

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Don Wasyl pisze:
1 listopada 2021 o 10:52

Katastrofa, to jest ta recenzja. Trafiłem tu przez przypadek i jak widzę, raczej tu nie wrócę. Dwa byki, które zaprzeczają waszej rzetelności:
“Poprzednie dwie odsłony Project CARS słynęły z fantastycznego i wymagającego symulacyjnego stylu jazdy. Niestety wiązało się to z małą liczbą samochodów oraz torów”

Ilość samochodów jest przeciętna, ale większa niż w np Gridzie, Assetto Corsa, czy GTD. Za to pisanie o małej ilości torów to śmiech na sali i dowód, że autor tej pożal się recenzji wcale w Project Cars 2 nie grał.

“Nawet średnio oceniane i niewydawane już w Polsce gry wyścigowe włoskiego studia Milestone nie powodowały u mnie tak dużego rozczarowania i frustracji, jak najnowsze Project CARS 3.”

Kolejna bzdura- Milestone jak najbardziej wydaje gry w Polsce, i są bardzo dobre- MotoGP, czy Ride.
Suma summarum, widać jaki z ciebie autorze specjalista od gier wyścigowych.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Milestone prezentuje i opowiada o trybie kariery w RIDE 6

Firma Milestone zaprezentowała zwiastun zupełnie nowego trybu kariery w RIDE 6. Przekonaj się czym jest festiwal motocyklowy RIDE Fest.

Endurance Motorsport Series z marką Porsche, torem SPA i systemem pogody

NACON oraz studio KT Racing prezentują nową porcję zawartości do Endurance Motorsport Series.

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

JDM: Japanese Drift Master w lutym na PS5. Jest szansa na Nintendo Switch 2

Na początku lutego, JDM: Japanese Drift Master od Gaming Factory, zadebiutuje na PS5. Gra trafi tam wraz ze wszystkimi dotychczasowymi aktualizacjami.

Carmageddon: Rogue Shift prezentuje się fantastycznie na nowym zwiastunie

Na oficjalnym kanale PlayStation właśnie opublikowano nowy zwiastun z rozgrywką. Carmageddon: Rogue Shift zapowiada się niesamowicie dobrze.

RIDE 6 – kompletna lista tras i motocykli

RIDE 6 od Milestone zadebiutuje w lutym 2026 roku. Gra zaoferuje 45 tras i 340 motocykli, poznaj kompletną listę.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

10 godzin temuAngie Adams

Marathon oficjalnie z datą premiery!

Okazuje się, że Xbox nie zepsuł niespodzianki aż tak bardzo. Marathon zobaczymy faktycznie już 5 marca! Jest też nowy zwiastun.

11 godzin temuBartosz Dula

Portalcon 2026: nasza relacja z wydarzenia

Kilka dni temu nasza redakcja wybrała się do Chorzowa na Portalcon 2026. Teraz opowiadamy, jak było na festiwalu pełnym planszówek!

2 dni temuKonrad Bosiacki

Recenzja: MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle – zapomnisz o plastikowych flightstickach

Wraz z nowym zestawem MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle wróciła moja miłość do latania we Flight Simulatorach. Zapraszam na test.

Ikona gry ea sports
4 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

5 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

5 dni temuKonrad Bosiacki

Oddaj krew i zgarnij Vampires: Bloodlord Rising na premierę zupełnie za darmo

Gracze, którzy w dniach od 15 do 30 stycznia oddadzą krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa, będą mieli szansę odebrać darmowy kod na Vampires: Bloodlord Rising!

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.