• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
3 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

6 dni temuKonrad Bosiacki

Capcom zaprasza na Resident Evil Showcase

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

CES 2026: Zobacz Resident Evil Requiem w 4K z Path Tracingiem

1 miesiąc temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem – Grace i Leon otrzymają tyle samo czasu w grze

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Microsoft Flight Simulator 2020 – Produkcja wysokich lotów

Recenzja: Microsoft Flight Simulator 2020 – Produkcja wysokich lotów

5 lat temu Konrad Bosiacki

Microsoft Flight Simulator to jedna z najstarszych serii symulatorów. Pierwsza edycja została wydana w 1982 roku. Ciężko sobie wyobrazić dłużej rozwijany cykl gier; chociaż za słowo “gra” wielu fanów tej produkcji może się obrazić. Po wielu latach ciężkiej pracy Xbox Game Studios wydali Microsoft Flight Simulator 2020 i jest to nie tylko najlepszy symulator samolotów, ale najlepszy symulator, jaki tylko możecie sobie wyobrazić.

Symulatory są w naszym kraju najpopularniejszym gatunkiem gier – od farmy przez kierowcę ciężarówki, na maszynach budowlanych kończąc. Takich gier jest cała masa – nie tylko na konsolach, czy PC, ale także na smartfonach. Kolejne tytuły wyrastają jak grzyby po deszczu, oferując coraz to ciekawsze pomysły na symulacje właściwie czegokolwiek. W branży gier coraz więcej osób odwraca głowę na samo hasło “symulator”, ale gdy nastąpił powrót króla, premiera Microsoft Flight Simulator 2020, dziennikarze ponownie zaczęli się zachwycać produkcją z nielubianym słowem w tytule. I słusznie, bo najnowsza produkcja Xbox Game Studios przebija wszystko, co dotychczas widzieliśmy.

Jak najkrócej opisać Microsoft Flight Simulator 2020? Wolność, swoboda, żadnych granic. Siadając za sterami jednego z wybranych samolotów, możemy odwiedzić dowolne miejsce na świecie! Co ciekawe, nie musimy startować z lotniska. Klikając w dowolne miejsce na modelu 3D naszej planety ustawiamy punkt początkowy podróży, klikamy na “Leć” i po kilku sekundach wczytywania jesteśmy… np. nad moją wyspą Wolin! Uczucie towarzyszące pierwszemu lotowi nad własnym domem jest nie do opisania. Oczywiście Microsoft Flight Simulator 2020 nie odzwierciedla całego świata 1:1 (teren wzorowany jest na mapach Binga), ale w wielu miejscach możemy spotkać charakterystyczne budynki, czy mosty. Nie powinniśmy się jednak nastawiać, że akurat w miejscu naszego zamieszkania będzie stał nasz dom – może stać tam jakiś budynek, ale zupełnie nie podobny do tego, w którym mieszkamy. No, chyba, że mieszkacie w Pałacu Kultury – wtedy możecie podziwiać piękną makietę najbardziej znanego budynku w Warszawie.

Wylądowałem pod swoim domem, który wcale mojego domu nie przypomina

Oczywiście nikt od razu nie rodzi się pilotem i tak jak po urodzeniu uczymy się chodzić, tak po odpaleniu Microsoft Flight Simulator 2020 powinniśmy od razu udać się na szkolenie, aby nauczyć się latać. Nauka latania odbywa się na pokładzie małego samolotu śmigłowego Cessna 152. Do ukończenia jest osiem lekcji, na których nie tylko nauczymy się startować oraz lądować, ale także zapoznamy się się z przyrządami, wskaźnikami, elementami sterującymi (takimi jak wolant, lotki, klapy, ster kierunku) oraz nauczymy się korzystać z nawigacji. Niestety, szkolenie, jak wspomniałem, odbywa się tylko na małym samolocie turystycznym i jednostkami pasażerskimi musimy nauczyć się latać sami.

Droga do lotniska dla pilotów – amatorów

Jednak latanie w Microsoft Flight Simulator 2020 wcale nie musi być skomplikowane. W ustawieniach symulatora jest cała masa ustawień lotu – od realistycznego po totalnie amatorski. Sami sobie wybieramy wszelkie asysty, nie tylko te do pilotażu, ale też do komunikacji z wieżą lotów, czy sprawdzaniem listy kontrolnej przed startem. Wraz z kolejnymi etapami nauki możemy sobie kolejne wspomagacze wyłączać, aby mieć większą kontrolę nad samolotem, czy obsługą lotniska. Tu warto wspomnieć, ze obsługa lotniska faktycznie istnieje! Możemy poprosić o cysternę z paliwem oraz pickupa z agregatem prądu, a nawet o wypychanie samolotu za pomocą odpowiedniego wózka lub pojazdu.

Obsługa naziemna

Latanie lataniem, ale jak tymi samolotami sterować? Microsoft Flight Simulator 2020 przystosowany jest do trzech kontrolerów: klawiatury plus myszki, pada oraz joystick lub nawet całych makiet kokpitów wartych dobre 200,000$. Niestety komputerowa wersja symulatora nie jest całkowicie przystosowana do pada od Xboxa One. O ile za pomocą samego tego kontrolera możemy sterować samolotem, tj. regulować przepustnice (prędkość), sterować wolantem, sterem kierunku czy klapami, tak całą komunikację z wieżą, czy obsługą naziemną wykonujemy za pomocą klawiatury i myszki. Bardzo jestem ciekaw, jak Xbox Game Studios poradzą sobie z obsługą samego pada, gdy Flight Simulator 2020 trafi już na konsole z rodziny Xboxa. Z drugiej strony pamiętajmy, że Xbox One wspiera obsługę klawiatura plus mysz, wiec posiadając taki zestaw kontrolerów, na pewno łatwiej będzie wam nawigować w konsolowej edycji tego symulatora.

Sama klawiatura plus myszka to najgorsza para kontrolerów. Oczywiście wskaźnikiem myszy możemy wciskać i przełączać wszystkie dostępne guziki i pokrętła w kabinie, ale wtedy nie popatrzymy przez szybę np. na pas lotniska. Natomiast sterowanie samolotem za pomocą przycisków klawiatury jest mało precyzyjne i wylądowanie tak kierowanym samolotem jest praktycznie niemożliwe. Dużo lepiej jest, gdy podłączymy kontroler – wtedy lewy analog odpowiada za wolant, a prawy za ruch kamery. Przyciski A/X obsługują przepustnice, B jest hamulcem, RB i LB odpowiadają za pochylenie klap, a LT i RT za ster kierunku. Kontroler od Xboxa najlepiej nadaje się do sterowania małymi samolotami w trakcie turystycznych lotów. Niestety do sterowania choćby pasażerskimi jest już za mało precyzyjny. W związku z tym odezwałem się do naszych przyjaciół z Francji, firmy Thrustmaster, aby dostarczyli mi joystick kompatybilny z recenzowanym symulatorem.

Replika Thrustmaster TCA Sidestick vs joystick w grze MSFS2020

Po kilku dniach miałem w domu Thrustmaster TCA Sidestick Airbus Edition. Jest to ergonomiczna replika bocznego drążka sterowego samolotu Airbus A320 z wbudowaną osią przepustnicy i mechanizmem odwracacza ciągu (dolne 20% osi). Tu warto wspomnieć, że Airbus A320 to najmniejszy samolot pasażerski dostępny obecnie w Flight Simulator 2020. Pierwszą ogromną zaletą TCA Sidestick jest funkcja plug & play. Kontroler jest od razu po podłączeniu wykryty w symulatorze od Microsoftu. Joystick, który jest przeznaczony zarówno dla osób prawo, jak i leworęcznych, wyposażony jest w aż 12 przycisków na podstawie oraz 4 na drążku, które możemy dowolnie konfigurować. Do tego dochodzi wspominana już wcześniej oś przepustnicy i mechanizm odwracacza ciągu. Ponadto w górnej części joysticka mamy 8-kierunkowy przełącznik grzybkowy, który odpowiada za przełączanie kamery w kokpicie – przybliżanie oraz oddalanie widoku na kluczowe wskaźniki oraz oczywiście rozglądanie na boki. Ale to jeszcze nie koniec, gdyż sam joystick oprócz sterownia wolantem poprzez wychylanie umożliwia nam także sterowanie sterem kierunku, dzięki czemu nasz samolot może delikatnie skręcić bez przechylania się. Jest to bardzo ważny i przydatny parametr – szczególnie przy podchodzeniu do lądowania dużymi samolotami pasażerskimi.

Sama podstawa jest odpowiednio dociążona, aby zwiększyć stabilność kontrolera; szczególnie przy odchylenia do tyłu, aby unieść dziób samolotu. Thrustmaster TCA Sidestick zapewnia wyjątkową precyzję na osiach pochylenia i przechylenia dzięki czujnikom magnetycznym H.E.A.R.T (HallEffect AccuRate Technology). Natomiast umieszczona w drążku sprężyna śrubowa zapewnia pewną i płynną zmianę naprężenia; wychylając drążek, musimy użyć trochę siły. Wrażenia można porównać do tych towarzyszących nam podczas używania kierownicy z force feedback. Po używaniu Thrustmaster TCA Sidestick nie wróciłem już do kontrolera od Xboxa. Jeżeli będziecie chcieli wykonać precyzyjne lądowanie, to umożliwi wam to tylko taki joystick.

Wróćmy jeszcze na chwilę do głównego tematu i odpowiedzmy sobie na pytanie: czy Microsoft Flight Simulator 2020 jest grą, czy programem? Nie znajdziemy tutaj żadnej kariery pilota, chociaż jest książka pilotażu, w której udokumentowane są wszystkie nasze loty. Nie ma nikogo, kto zleci nam lot lub wyzwania. Znajdziemy tylko kilka wyzwań z lądowania w trudnych warunkach, które trwają po kilka minut, a zdobyte punkty możemy porównać ze znajomymi lub całym światem. Microsoft Flight Simulator 2020 to tak naprawdę największa na świecie piaskownica, w której robimy to, na co mamy ochotę. Sami wyznaczamy sobie punkt odlotu i przylotu, możemy dodać wyzwania, np. w ustawieniach gry włączyć kilka awarii samolotu i spróbować wylądować uszkodzonym statkiem powietrznym.

Jedno z moich wyzwań, wyląduj na stadionie w Wolinie

Jakby tego było mało, w Microsoft Flight Simulator 2020 na wcześniej wspomnianej trójwymiarowej mapie Ziemi możemy zobaczyć rzeczywisty ruch lotniczy wraz aktualnie panującą porą dnia i godziną w danym miejscu. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy wcielili się w Boga i sami przed lub w czasie lotu manipulowali nie tylko czasem, ale i pogodą. Deszcz, śnieg burza, pioruny, silny wiatr? Wszystko jest do naszej dyspozycji! Nawet położenie i gęstość chmur! Tak zaawansowanego edytora pogody nie widziałem jeszcze w żadnej produkcji.

Microsoft Flight Simulator 2020 to zabijacz czasu na długie godziny, gdyż czasu lotu odpowiada lub jest zbliżony do tego tego w rzeczywistości. I tak lot (od startu do lądowania) z Gdańska do Warszawy średnio trwa godzinę, a w Microsoft Flight Simulator 2020 lot Airbusem A320 zajął mi podobny czas. Nie da się np. w godzinę polecieć z Warszawy do Paryża, a w powietrzu cały czas musimy trzymać się ustalonych zasad dotyczących prędkości oraz wysokości lotu. Najwięcej emocji dostarcza oczywiście start oraz lądowanie. Samo przebywanie w powietrzu przez długi czas w końcu nam się znudzi. Dobrze jest sobie na dłuższe loty przygotować książkę, czy film na YouTube, a nawet seriale na Netfliksie.

Microsoft Flight Simulator 2020 to zdecydowanie symulator nowej generacji. Ten produkt ma ogromne wymagania co do sprzętu komputerowego: procesor Intel i7-9800X, karta graficzna nVidia RTX 2080 i 32GB RAM, a do tego najlepiej dysk SSD. Recenzowana produkcja na pewno przez wiele najbliższych lat będzie benchmarkiem do testowania najnowszych kart graficznych i bardzo jestem ciekaw, na jakie kompromisy deweloper pójdzie, dostosowując Microsoft Flight Simulator 2020 do konsol Xbox One oraz Xbox Series X. Dzięki współpracy z firmą Switchit (Firma obsługuje zarówno klientów biznesowych, jak i indywidualnych – w tym takie wielkie wydarzenia, jak IEM w Katowicach. Każdy z was może sobie od nich kupić lub wynająć komputer, który poradzi sobie z najnowszymi grami.) mogłem grę Microsoft Flight Simulator 2020 sprawdzić w komfortowych warunkach, grając w rozdzielczości 2560×1440, średnich detalach i 60 klatkach na sekundę.

Dostarczony przez nich komputer z kartą graficzną ASUS RTX 2080, dyskiem SSD i 16GB RAM-u miałem podłączony do 65-calowego telewizora OLED Philips i o kurczę, musicie mi uwierzyć na słowo, że kokpit Airbusa A320 prezentujący się na tak dużym ekranie to coś pięknego, a frajda z latania jest niesamowita. Wszystkie samoloty w Microsoft Flight Simulator 2020 są prześliczne – ociekają niezliczoną liczbą detali, jak samochody w Forzie 4 lub Gran Turismo Sport. Kokpity są odwzorowane z zegarmistrzowską precyzją, natomiast średnio prezentują się budynki, drzewa, czy ruch miejski – ale, kurczę, w tym symulatorze jest cały świat! To program z rozwojem zaplanowanym na najbliższe 10 lat.

Nawet jeśli sam producent będzie zbyt wolno umieszczać nowe DLC w grze, to zawsze możecie liczyć na społeczność modderów, która od dnia premiery oferuje za darmo malowania samolotów, szczegółowe budynki, czy pierwsze samoloty! Sam od kilku dni mam Airbus A320 w barwach LOT-u i takim samolotem aż chce się każdego dnia latać po polskich lotniskach.

Artykuł powstał we współpracy z firmami:

  • komputer http://switchit.pl/
  • egzemplarz prasowy Flight Simulator 2020
  • Thrustmaster TCA Sidestick Airbus Editio

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Microsoft Flight Simulator 2020 symulator lotów Xbox Game Studios

Konrad Bosiacki

Redaktor Prowadzący oraz właściciel portalu konsolowe.info i kanału na YouTube: Kanał Konsolowy. Gram na PS5, Xbox Series X, czasem Switch 2. Wolny czas spędzam w Destiny 2 i Marvel Rivals. Kibic klubów piłkarskich: Pogoń Szczecin, FC Barcelona i Liverpool FC. Znajdziesz mnie na X/Twitterze: @Konrado87

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Aces of Thunder wyląduje w lutym 2026 na PS5 z obsługą PS VR2

Aces of Thunder, nowa gra symulacyjna od twórców War Thunder, ukaże się w lutym 2026 roku na PS5 i PS VR2.

Gears of War: E-Day ma być najbardziej ambitną grą od The Coalition

Studio The Coalition na oficjalnym blogu Xboxa podgrzewa atmosferę i zachwala nadchodzące Gears of War: E-Day.

Zmarł aktor Udo Kier. Wspomina go Hideo Kojima

Zmarł aktor Udo Kier.

9.5

Recenzja: Ninja Gaiden 4 (PS5) – Hayabusa powraca

Ninja Gaiden 4 to długo wyczekiwana kontynuacja kultowej serii gier akcji. Czy współpraca PlatinumGames i Team Ninja spełni marzenia graczy?

Dodatek Ninja Gaiden 4: The Two Masters we wczesnym 2026

Twórcy z PlatinumGames i Team Ninja na kilka tygodni przed premierą swojej nowej gry zapowiadają DLC. Oto Ninja Gaiden 4: The Two Masters.

OD: Knock – Nowy horror od Hideo Kojima i Xbox Game Studios

Kojima Productions zaprezentowało pierwszy kinowy zwiastun swojej nowej gry grozy OD: Knock. Tytuł zmierza na konsole Xbox.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

1 dzień temuKonrad Bosiacki

Recenzja: MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle – zapomnisz o plastikowych flightstickach

Wraz z nowym zestawem MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle wróciła moja miłość do latania we Flight Simulatorach. Zapraszam na test.

Ikona gry ea sports
4 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

4 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

4 dni temuKonrad Bosiacki

Oddaj krew i zgarnij Vampires: Bloodlord Rising na premierę zupełnie za darmo

Gracze, którzy w dniach od 15 do 30 stycznia oddadzą krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa, będą mieli szansę odebrać darmowy kod na Vampires: Bloodlord Rising!

Ikona gry Batman
5 dni temuBartosz Kwidziński

Batman – to znaczy Project Apollo – z nowymi filmami z początków produkcji

Był taki piękny moment, kiedy Monolith pracowało nad nową grą, w której głównym bohaterem byłby Batman. Projekt nie doszedł do skutku, ale są pewne materiały z produkcji.

5 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Village i Like a Dragon w katalogu PlayStation Plus

Firma Sony ogłosiła pakiet nowych gier, które zasilą katalog PlayStation Plus. Do biblioteki trafi m.in. Like a Dragon Resident Evil Village.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.