• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
22 godziny temuKonrad Bosiacki

Krótkometrażowy film Resident Evil Requiem ukazuje tragedię Raccoon City

1 tydzień temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem: 60 FPS-ów w 4k i Ray Tracing na PS5 Pro

1 tydzień temuRedakcja

Graliśmy w Resident Evil Requiem! Nasze wrażenia po 3 godzinach rozgrywki

3 tygodnie temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Those Who Remain (PS4)
Xbox One PlayStation 4 Nintendo Switch

Recenzja: Those Who Remain (PS4)

6 lat temu Tsumi Deshō

Kto by pomyślał, że ponownie będę miała okazję zmierzyć się z grą, która zagwarantuje dreszcze na całym ciele. Those Who Remain swoją premierę miało 28 maja 2020. Spędziłam z nią kilka pełnych głębokich wdechów godzin i jeszcze troszkę przede mną.

Those Who Remain rozgrywa się w niewielkim miasteczku w USA (to raczej nikogo nie powinno zdziwić). Jest to thriller psychologiczny z widokiem First-Person Perspective. Co rzuca się na samym początku w oczy to wyjątkowy nacisk na naprawdę ciężką i niepokojącą atmosferę. Nic więc dziwnego, że niektórym graczom tytuł ten kojarzy się z takimi grami jak Alan Wake czy też Kholat. Choć trzeba przyznać, że najczęściej porównuje się go własnie do A.W. Za stworzenie tego horroru odpowiada studio Camel 101.

Pierwsze chwile – o co chodzi?

Akcja psychologicznego thrillera Those Who Remain ma miejsce w Dormont – niewielkim miasteczku w USA. I można stwierdzić, że są to czasy współczesne – telefon dotykowy na samym początku gry i pozostałe elementy otoczenia wskazują właśnie na to. Wcielamy się w ciało Edwarda Turnera. Jest to zwykły człowiek o nieprzyjemnych wspomnieniach z przeszłości, który na dodatek ma wyjątkowego pecha i trafia do niewłaściwego miejsca o niewłaściwym czasie (typowa sytuacja mająca miejsce w horrorze). W ciemności czają się dziwne, przerażające istoty o świecących ślepiach, które na dodatek mordują wszystkich, którzy się zbliżą. Gdyby tych szaleństw było mało, po drodze napotkamy masę portali przenoszących do przeciwległej rzeczywistości. Absolutny kosmos.

Na co się przygotować?

Those Who Remain jest pełne łamigłówek. Na samym początku mamy odnaleźć Diane, z którą nasz bohater miał zerwać (tak, nagle facet stwierdził, że jego żona nie zasługuje na to, by być zdradzana, gratuluję). Trzeba zwracać uwagę na to, co jest napisane na kartkach porozrzucanych w różnych miejscach, by wiedzieć, gdzie szukać podpowiedzi. Czasami będziemy musieli znaleźć jakiś klucz, innym razem bezpiecznika do agregatu prądotwórczego, a jeszcze innym razem przyda się nam zapalniczka. Nie ukrywam, kiedy w motelowym pokoju podczas poszukiwania Diane zadzwonił telefon i usłyszałam “Zostań w świetle” wypowiedziane półszeptem, pomyślałam sobie – super, teraz na bank narobię pod siebie. To jest moment, w którym przyznaję, że atmosfera w tej grze buduje się znakomicie i w bardzo mrocznym klimacie. Przynajmniej, podczas rozgrywki, w lewym górnym rogu jest napisane, jaki aktualnie mamy cel w grze. Spoko opcja.

Teleporty, zagadki czyli wytęż umysł w Those Who Remain

Oprócz strasznych, czających się w ciemnościach postaci ze świecącymi oczami, będziemy się jeszcze musieli zmierzyć z masą zagadek. Lądując przy stacji paliw, chwilę mi zajęło, zanim dotarło do mnie, że w domu, kawałek dalej świeci się światło w drzwiach. Wbiegając w nie, przerzuciło mnie… pod stację, ale w zupełnie innym wymiarze. Za pierwszym razem zaatakował mnie ohydny pająk i myślałam, że umrę na zawał w trybie natychmiastowym, bo się go za cholerę nie spodziewałam. Ten inny wymiar wyglądem przypominał świat znany ze Stranger Things, w którym grasował Demogorgon. Czyli wszystko takie same, ale porośnięte dziwnym mchem, a to, co się dzieje w tym wymiarze, ma wpływ na to, co dzieje się w odpowiednim świecie. Dla przykładu – nie mogłam otworzyć drzwi w samochodzie. W przeciwległym wymiarze porośnięty był mchem. Znalazłam spryskiwacze i potraktowałam z nich samochód. Mech zniknął. W odpowiednim świecie samochód już otworzyłam. MAGIA.

  • Tak prezentuje się ta magia – dwa światy w jednym miejscu.
  • Nie odwracajcie się za siebie, bo Was złapie. Odwróciłam się. Taka, nie za ładna ta Pani Matka Upiorzyca.

Tu nie ma miejsca na nudę

Ani na nudę, ani na chwilę wytchnienia. Jeżeli ktoś nie czuje się dobrze w zagadkach i poszukiwaniach, to nie będzie zadowolony z tej rozgrywki. Bo nie dość, że trzeba ruszyć głową, to jeszcze trzeba uważać, by nie wbiegać czasem przez przypadek w miejsce, w którym nie ma światła. Przyznaję, że chwilami miałam ochotę rzucić padem w telewizor, bo nie mogłam wpaść na to, jak np. znaleźć klucz w pomieszczeniu, w którym pękła żarówka, a okno jest, nie wiem gdzie i nie wiem jak doprowadzić tam choć odrobinę światła. Wszystko jednak po kilku głębokich wdechach i chwili przerwy udało się zrobić. Ale spoko. Przynajmniej w grze jest fajny, biały Challenger.

Kiedy myślisz, że idzie Ci już całkiem nieźle…

…a tu niespodzianka. Udaje Ci się po wielu “łacińskich zaklęciach” odsłonić okienko, światło dostaje się do pomieszczenia, ponownie wbiegasz do restauracji, otwierasz, co masz otworzyć. Znajdujesz, co masz znaleźć… Biegniesz na drugą stronę ulicy, bo masz się dostać do biblioteki i myślisz sobie “No, to pewnie teraz będę się zastanawiać, gdzie jest klucz do drzwi wejściowych biblioteki”. Ale nie, no bo po co. Lepiej, żeby gracz miał podniesiony poziom adrenaliny, więc twórcy wymyślili potworka, którego trzeba będzie niezauważenie ominąć. Spryt mile widziany.

  • Taki nie za miły ten potworek.

Jest ciekawie

Czasami trzeba troszkę bardziej wytężyć umysł, ale dzięki temu mamy zagwarantowaną ciekawą rozgrywkę. Gra się całkiem przyjemnie i ciekawa jestem, dokąd doprowadzą mnie nogi głównego bohatera i ile jeszcze portali i dziwnych potworów przede mną. Boję się jedynie, że Blue, mój niebieski pad, strzeli jakiegoś większego focha. Aktualnie robią to analogi. Jak strzeli, zakończenie gry zajmie mi więcej czasu niż powinno.

Dziękujemy wydawcy Wired Productions za dostarczenie kodu recenzenckiego.

Podziel się:

  • Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Camel 101 PlayStation 4 PS4 recenzja Recenzja PS4 Those Who Remain
+

- mroczny klimat;
- łamigłówki;
- intrygująca historia w grze;
- grafika, która w połączeniu z ilością światła w grze tworzy fajną atmosferę

-

- niektóre wybory mają znaczenie na resztę rozgrywki, co może trochę psuć zabawę niektórym graczom;
- zagadki są zarówno plusem jak i minusem - nie każdy je lubi;

8.5
Jeżeli tylko pad przestanie strzelać fochy, skończę Those Who Remain. Klimat i zagadki, które musimy rozwiązywać na każdym kroku skutecznie wciągają w rozgrywkę. No i te potworki, które się pojawiają i znikają.

Tsumi Deshō

Round One... Fight! Krwawe fatality jej nie straszne. Nie rzuca padami, ale zdarza się jej nieco na nie nakrzyczeć. Wytatuowała sobie Scorpiona i Sub-Zero, może się też pochwalić Dragon Ballem na ramieniu. Kocha szybkie samochody, koty, horrory i anime. Do końca nie wie czego chce, ale nie spocznie, dopóki tego nie osiągnie. W końcu pokonała Lilith w Diablo IV.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Recenzja: Kij do golfa, interfejs wentylujący oraz torba od AMVR [Meta Quest 3]

Do naszej redakcji pod koniec minionego roku dotarły kolejne akcesoria od AMVR. Sprawdźmy więc, jak wypadają w codziennym użytkowaniu następne produkty dedykowane Meta Quest 3.

8.5

Recenzja: Layers of Fear: The Final Masterpiece [Nintendo Switch 2]

Bloober Team ponownie zamierza przedstawić nam swoją wizję horroru w serii Layers of Fear. Czy warto sprawdzić The Final Masterpiece? Przekonajmy się.

6

Recenzja: Espire: MR Missions [Meta Quest 3]

Seria Espire dostaje dziś nowy pakiet misji. Sprawdźmy więc, czy MR Missions to interesująca propozycja.

7

Recenzja: Terminator 2D: No Fate [PS5]

Pod koniec minionego tygodnia ukazała się gra Terminator 2D: No Fate. Przekonajmy się, jakie są jej najważniejsze wady i zalety.

Ikona gry Cyberpunk 2077

Recenzja komiksu: Cyberpunk 2077: Kickdown

Ostatnio do oferty Egmontu dołączył kolejny komiks z serii Cyberpunk 2077. Zapraszam do mojej opinii na temat Kickdown.

8

Recenzja: Thief: Legacy of Shadow [Meta Quest 3]

Już dziś debiutuje Thief w wirtualnej rzeczywistości. Załóżmy więc gogle i sprawdźmy, czy Legacy of Shadow to dobra gra.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

3 godziny temuBartosz Kałkus

Mario Party Jamboree kolejną grą z polskimi napisami!

Mario Party Jamboree kolejną grą z polskimi napisami!

1 dzień temuKonrad Bosiacki

Resident Evil 4 i Resident Evil Village od dziś po polsku!

Capcom i Cenega poinformowały dziś, że Resident Evil 4 i Resident Evil Village właśnie otrzymały polskie wersje językowe.

2 dni temuBartosz Dula

I Hate This Place – nasz wywiad z Broken Mirror Games

I Hate This Place to pierwsza gra od młodego zespołu Broken Mirror Games. Zapraszamy do sprawdzenia naszego wywiadu z producentem tytułu!

5 dni temuBartosz Dula

Mamy garść nowych informacji o Tomodachi Life: Living the Dream!

Wczoraj zobaczyliśmy Nintendo Direct poświęcony nadchodzącemu Tomodachi Life: Living the Dream. Twórcy ujawnili dużo zaskakujących wieści!

1 tydzień temuRedakcja

Graliśmy w Resident Evil Requiem! Nasze wrażenia po 3 godzinach rozgrywki

Odwiedziliśmy biuro polskiego wydawcy, firmy Cenega, aby spędzić 3 godziny z grą Resident Evil Requiem. Oto nasze wrażenia.

1 tydzień temuRedakcja

Drift: od Przełęczy Usui do Forza Horizon 6

Premiera Forza Horizon 6 już tuż tuż, dziś więc przyjrzymy się fenomenowi driftu, sportowo-kulturowemu wprost z miejsca akcji, Japonii.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.