• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
4 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

7 dni temuKonrad Bosiacki

Capcom zaprasza na Resident Evil Showcase

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

CES 2026: Zobacz Resident Evil Requiem w 4K z Path Tracingiem

1 miesiąc temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem – Grace i Leon otrzymają tyle samo czasu w grze

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Moons of Madness (Xbox One) — Lovecraft na Marsie
Xbox One

Recenzja: Moons of Madness (Xbox One) — Lovecraft na Marsie

6 lat temu Piotr Siemaszko

W ostatnich latach zdecydowanie brakowało mi horrorów w klimatach science-fiction. Co prawda otrzymaliśmy bardzo dobre Alien: Isolation, ale to jedynie zaostrzyło apetyt na więcej. Od czasów Dead Space 3 tego typu tytułów pojawiło się jak na lekarstwo, a zdecydowana większość grywalnych horrorów przedstawiała akcję dziejącą się w obrębie atmosfery naszej planety. Moons of Madness łamie ten schemat i przenosi akcję na tajemniczą powierzchnię Marsa, gdzie w bazie badawczej pojawił się problem z… mackami.

Głównym bohaterem Moons of Madness jest Shane Newehart, inżynier stacjonujący w stacji badawczej Invictus. Życie zawodowe Shane’a w przewidywalny sposób zmienia się na gorsze, gdy wspomniane macki wprost z Lovecraftowskiej prozy najpierw nawiedzają jego sny, a następnie jego rzeczywistość. Do tej pory, jego codzienne życie na Marsie ograniczało się do naprawy paneli słonecznych, podróżowania w kosmicznym łazikiem i bardzo rzadkiego kontaktu z resztą mieszkańców stacji.

Moons of Madness jest grą opartą na eksploracji i rozwiązywaniu niezbyt skomplikowanych łamigłówek. Częściej będziemy też sprawdzać różne terminale i komputery w poszukiwaniu wskazówek niż brać udział w sekwencjach akcji. Większość czasu spędza się tutaj na czytaniu e-maili, znajdowaniu nowych kart dostępu i używaniu podręcznego skanera do analizy otoczenia. Skaner służy także jako użyteczne narzędzie do łączenia się z różnymi urządzeniami.

Nie oznacza to jednak, że w Moons of Madness brakuje elementów grozy. Tych jest całkiem sporo i potrafią być wyjątkowo niepokojące. Zaczynając od dziwnych wiadomości, pisanych na ścianach przez innych członków załogi, aż po oznaki obłędu głównego bohatera manifestujące się różnymi halucynacjami. Przez większą część przygody będziecie stale czuć się, jakbyście znajdowali się w sytuacji wielkiego zagrożenia. Na waszej drodze staną też różne obce istoty. Bez możliwości walki, ucieczka będzie jedyną opcją na przeżycie.

Czerwona planeta stanowi niesamowite tło dla tej kosmicznej przygody, a segmenty gry, w których przemieszczamy się po powierzchni Marsa, robią niesamowite wrażenie. Na wyjątkowe pochwały zasługuje jednak wnętrze stacji Invictus, które sprawia wrażenie bardzo realistycznie zaplanowanego i jest bardzo szczegółowo wykonane. Deweloper wykonał niezwykłą pracę, wypełniając je drobnymi szczegółami, które sprawiają, że chcemy zbadać każdy element otoczenia. Do tego dochodzą pewne czynności, o których wykonaniu musimy pamiętać. Sprawiają one, że całe doświadczenie staje się bardziej realistyczne. Należy do nich pilnowanie poziom tlenu, zakładanie i zdejmowanie hełmu, lub zamykanie drzwi po wejściu z zewnątrz.

Moons of Madness nie jest grą wybitną, ale wypełnia pewną pustkę w gatunku horroru psychologicznego, przenosząc swoją akcję na powierzchnię Marsa i zanurzając ją w mitologii H.P. Lovecrafta. Grafika i udźwiękowienie prezentują równy, wysoki poziom przez cały czas trwania rozgrywki. Podczas trzech wieczorów, które spędziłem z grą, byłem pod wrażeniem otoczki fabularnej gry. Tę niestety trzeba poznawać głównie przez czytanie wszystkiego, co znajdziemy na swojej drodze, ale nie jest to coś, do czego nie przyzwyczaiły nas inne gry tego gatunku. Jeżeli szukacie horroru w nieco odmiennej scenerii, a nawet jeżeli po prostu lubicie gry trzymające w napięciu, to z pełnym przekonaniem zachęcam do wizyty w stacji badawczej Invictus. Przeżycie, jakich mało, gwarantowane.

Grę do recenzji otrzymaliśmy od Funcom

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

H.P. Lovecraft horror mars recenzja Xbox One
+

niesamowita atmosfera
wyjątkowe lokalizacje
dużo drobnych smaczków
Cthulhu w kosmosie

-

dosyć proste łamigłówki
czasami zbyt wolne tempo
niektóre wątki nie są do końca rozwinięte

7.5
Moons of Madness jest pozycją obowiązkową dla wielbicieli gatunku i każdego miłośnika prozy H. P. Lovecrafta, który czuł niedosyt po Call of Cthulhu oraz The Sinking City. Zadowoleni będą również kolekcjonerzy osiągnięć. Gra oferuje dwa zakończenia, ale achievementy za odblokowanie każdego z nich można uzyskać podczas jednego przejścia gry. W recenzji celowo nie odnosiłem się do szczegółów wątków fabularnych, chcąc uniknąć ewentualnych spoilerów.

Piotr Siemaszko

Gracz od lat 80. Przygodę z grami zaczynał od przesiadywania godzinami w salonach. Z nostalgią wspomina czasy 8 i 16-bitowych konsol. Fan gier sportowych, strzelanek, rpg oraz wszystkiego science-fiction. Gdyby mógł być bohaterem gry, byłby Shepardem.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Nadchodzi Baptiste — gra horror z przerażającą kukiełką w roli głównej

Fani nawiedzonych lalek, bądź kukiełek z piekła rodem, będą mieli powód do radości. Baptiste z pewnością przypadnie im do gustu.

Recenzja: Kij do golfa, interfejs wentylujący oraz torba od AMVR [Meta Quest 3]

Do naszej redakcji pod koniec minionego roku dotarły kolejne akcesoria od AMVR. Sprawdźmy więc, jak wypadają w codziennym użytkowaniu następne produkty dedykowane Meta Quest 3.

Bloober Team i tajemnicze odliczanie do 15 lutego

Bloober Team uruchomił witrynę, na której odliczany jest czas do 15 lutego 2026 roku. Czego możemy się spodziewać?

8.5

Recenzja: Layers of Fear: The Final Masterpiece [Nintendo Switch 2]

Bloober Team ponownie zamierza przedstawić nam swoją wizję horroru w serii Layers of Fear. Czy warto sprawdzić The Final Masterpiece? Przekonajmy się.

Layers of Fear: The Final Masterpiece – premierowy zwiastun

Dziś na Nintendo Switch 2 trafiło Layers of Fear w wydaniu The Final Masterpiece. Bloober Team przygotowało w związku z tym premierowy zwiastun.

6

Recenzja: Espire: MR Missions [Meta Quest 3]

Seria Espire dostaje dziś nowy pakiet misji. Sprawdźmy więc, czy MR Missions to interesująca propozycja.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

6 godzin temuAngie Adams

Marathon oficjalnie z datą premiery!

Okazuje się, że Xbox nie zepsuł niespodzianki aż tak bardzo. Marathon zobaczymy faktycznie już 5 marca! Jest też nowy zwiastun.

6 godzin temuBartosz Dula

Portalcon 2026: nasza relacja z wydarzenia

Kilka dni temu nasza redakcja wybrała się do Chorzowa na Portalcon 2026. Teraz opowiadamy, jak było na festiwalu pełnym planszówek!

1 dzień temuKonrad Bosiacki

Recenzja: MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle – zapomnisz o plastikowych flightstickach

Wraz z nowym zestawem MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle wróciła moja miłość do latania we Flight Simulatorach. Zapraszam na test.

Ikona gry ea sports
4 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

4 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

4 dni temuKonrad Bosiacki

Oddaj krew i zgarnij Vampires: Bloodlord Rising na premierę zupełnie za darmo

Gracze, którzy w dniach od 15 do 30 stycznia oddadzą krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa, będą mieli szansę odebrać darmowy kod na Vampires: Bloodlord Rising!

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.