• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
4 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

7 dni temuKonrad Bosiacki

Capcom zaprasza na Resident Evil Showcase

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

CES 2026: Zobacz Resident Evil Requiem w 4K z Path Tracingiem

1 miesiąc temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem – Grace i Leon otrzymają tyle samo czasu w grze

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Deep Sky Derelicts: Definitive Edition [Switch] — kosmiczni złomiarze
Nintendo Switch

Recenzja: Deep Sky Derelicts: Definitive Edition [Switch] — kosmiczni złomiarze

6 lat temu Piotr Siemaszko

Produkcja Snowhound Games to danie stworzone z kilku przepisów, ale czy ma wystarczająco dużo własnego smaku, żeby zasłużyć na własny wpis w menu?

Deep Sky Derelicts miała swoją premierę we wrześniu 2018. Wtedy gra wyszła z Early Access i została dosyć ciepło przyjęta przez graczy. Rozgrywka łączy elementy eksploracji, walki turowej oraz budowania talii kart. Teraz, wraz z wszystkimi dostępnymi dodatkami, zmierza na Nintendo Switch pod nazwą Deep Sky Derelicts: Definitive Edition.

Akcja gry przenosi graczy daleko w przyszłość, gdzie podróże kosmincze są już standardem, a ekspansja ludzkości objęła nawet najbardziej odległe zakątki galaktyki. Zgodnie z tym, do czego przyzwyczaiła nas już różnego rodzaju twórczość science-fiction, przyszłość nie jest zbyt przyjemna dla wszytkich. W dystopijnym społeczeństwie zaprezentowanym w Deep Sky Derelicts ludźkość została podzielona na dwie klasy. Jedną z nich są uprzywilejowani obywatele, a drugą są osoby, które nie posiadają żadnych praw, a walka o przetrwanie jest dla nich codziennością. Jak pewnie się już domyślacie, bohaterami gry są ci drudzy.

W Deep Sky Derelicts kierujemy losami trójki najemników, którzy stają przed szansą uzyskania upragnionego obywatelstwa. Wystarczy, że wdadzą się w łaski rządzących i uzbierają wystarczająco dużo pieniędzy, aby je wykupić. Żeby tego dokonać, będą musieli eksplorować wraki statków kosmicznych, wyciągać z nich dane i sprzedawać zebrany po drodze złom oraz inne skarby. Rozgrywkę zaczynamy od stworzenia drużyny. Naszych najemników tworzymy sami — każdemu przydzielamy jedną z 6 dostępnych klas, wybieramy mu imię oraz awatara. Gra nie oferuje żadnego samouczka i nie posiada przerywników, więc już po kilku minutach znajdziemy się na pierwszym wraku w poszukiwaniu konsoli, z której mamy pobrać dane oraz potencjalnego łupu.

Przemieszczanie się po opuszczonych statkach kosmicznych przypomina poruszanie się planszy podzielonej na kwadraty. Każdy kwadrat jest pokojem na statku, a te występują w kilku odmianach — pustych, z przypadkowymi łupami lub pokojach, które są zajęte przez postać lub grupę postaci. Mogą to być wrogowie lub osoby, które chcą nam zlecić dodatkowe zadanie. Istnieją również pokoje z neutralną postacią niezależną, która zainicjuje rozmowę, a od naszej odpowiedzi będzie zależeć, czy będziemy z nią handlować, walczyć, a może zostawimy ją w spokoju. Jeżeli zdecydujemy się na walkę, to możemy uzyskać dostęp do zamkniętych wcześniej pokojów oraz lepszy łup. Należy się jednak zastanowić, czy warto podejmować ryzyko.

Dwoma głównymi zasobami, które pomogą przetrwać wyprawy na wspomniane wraki, jest  energia oraz pieniądze. Energia jest wykorzystywana zarówno do poruszania się, jak i do walki. Pieniądze są natomiast wykorzystywane do ulepszania sprzętu, kupowania broni, a także do uzdrawiania i ożywiania załogi. Energię uzupełniamy za każdym razem, gdy wracamy na stację kosmicznej lub używając znalezionych na opuszczonych obiektach komórek zasilających. Poziom energii należ cały czas obserwować, bo jej brak oznacza wyłączenie systemów wspomagania życia i pewną śmierć naszej drużyny.

Pieniądze zdobywa się poprzez wypełnianie kontraktów dostępnych na stacji, wykonywanie misji pobocznych lub sprzedaż łupów znalezionych na pokładach wraków. Ponieważ dobre łupy są raczej rzadkością, trzeba zadbać o jakieś oszczędności. Brak pieniędzy może również przyczynić się do przedwczesnego końca gry. Szczególnie gdy stracimy przez to możliwość wskrzeszenia upadłych towarzyszy. Są też one niezbędne do wykupowania ulepszeń dla naszej załogi, które nie tylko wspomagają ich umiejętności w trakcie walki, ale również zwiększają maksymalną liczbę energii, czy też rozbudowują możliwości ułatwiającego eksplorację skanera.

W Deep Sky Derelicts: Definitive Edition walka odbywa się w turach. W każdej z nich dostajemy możliwość zagrania kartą z talii, która jest osobna dla każdej postaci. Muszę przyznać, że zazwyczaj produkcje opierające się na składaniu talii kart mnie trochę przerastają. O ile gry typu Slay The Spire bardzo podobają mi się w swoim założeniu i konstrukcji, to grając, odnoszę wrażenie, że cały czas robię coś źle. W omawianym tytule sytuacja jest o tyle prosta, że karty są przypisane do naszego ekwipunku, co znacznie usprawnia odpowiednie dobranie umiejętności naszych najemników. Podczas walki karty przydzielane są w losowej kolejności i występują w kilku różnych wariantach — ataku, efektu statusu, wzmocnienia statystyk, obrony lub uzdrawiania załogi. Ich siła jest zależna od poziomu postaci a skuteczność od biegłości w danej dziedzinie.

Wizualnie Deep Sky Derelicts przypomina nie do końca ożywiony komiks. Cała oprawa graficzna, razem z menu, czcionkami, portretami postaci, wyglądem przeciwników wygląda, jakby była wyciągnięta z mrocznego komiksu science-ficion. Gdyby nie znaczne różnice w sposobie eksploracji i walce można by było całą produkcję określić mianem kosmicznego Darkest Dungeon. Niestety, gra cierpi na brak różnorodności, co sprawia, że każda kolejna godzina spędzona na przeszukiwaniu wnętrz ogromnych wraków jest podobna do poprzedniej. Brakuje też niestety animacji podczas walki, a same ataki są ukazywane w formie dodatkowych paneli komiksowych, na których sygnalizowana jest skuteczność wybranej umiejętności. Nie pomaga też bardzo minimalistyczna ścieżka dźwiękowa oraz kompletny brak dialogów.

Pomimo pewnych niedociągnięć Deep Sky Derelicts: Definitive Edition potrafi wciągnąć na dłuższy czas, a syndrom kolejnej tury jest tutaj zjawiskiem stałym. Przejście całości zajmuje kilkanaście godzin. Oczywiście, jeżeli uda nam się stworzyć odpowiednio dobraną drużynę już podczas pierwszej próby i będziemy bacznie uważać na stan naszych surowców. Inspiracje, z których czerpali deweloperzy ze studia Snowhound Games, są widoczne gołym okiem. Poza wspominanymi już Slay The Spire oraz Darkest Dungeon można tutaj znaleźć nawiązania do XCOM, Heartstone czy nawet Warhammer 40000. Całe szczęście Deep Sky Derelicts: Definitive Edition posiada wystarczająco dużo własnej jakości, by nie nazywać jej klonem. Warto nadmienić, że gra została wydana na Nintendo Switch z możliwością wyboru polskiej wersji językowej i jest dostępna w eShopie w cenie 100 zł.

Kod recenzencki otrzymaliśmy od 1C Entertainment

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Deep Sky Derelicts Nintendo recenzja Switch
+

komiksowa stylistyka
ciekawa mechanika budowania talii
niski próg wejścia w świat karcianek
wciągająca rozgrywka
polska wersja językowa

-

mało interesujący wątek fabularny
brak różnorodności
nieciekawa ścieżka dźwiękowa

8.0
Deep Sky Derelicts: Definitive Edition to gra o ciekawej estetyce, która wciąga na długie godziny. Polecam ją przede wszystkim tym, którzy chcą spróbować sił w karciankach, ale obawiają się zbyt wysokiego progu wejścia.

Piotr Siemaszko

Gracz od lat 80. Przygodę z grami zaczynał od przesiadywania godzinami w salonach. Z nostalgią wspomina czasy 8 i 16-bitowych konsol. Fan gier sportowych, strzelanek, rpg oraz wszystkiego science-fiction. Gdyby mógł być bohaterem gry, byłby Shepardem.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Wreszcie nowe kolory Joy-Conów 2 do Nintendo Switch 2!

Nintendo zapowiedziało, że w lutym ukażą się nowe warianty kolorystyczne Joy-Con 2 dla Nintendo Switch 2. Zmiana nie będzie monumentalna...

Nintendo wchodzi do świata niemowlaków. My Mario to nowa linia produktów dla najmłodszych

Nintendo wchodzi do świata niemowlaków.

Recenzja: Kij do golfa, interfejs wentylujący oraz torba od AMVR [Meta Quest 3]

Do naszej redakcji pod koniec minionego roku dotarły kolejne akcesoria od AMVR. Sprawdźmy więc, jak wypadają w codziennym użytkowaniu następne produkty dedykowane Meta Quest 3.

8.5

Recenzja: Layers of Fear: The Final Masterpiece [Nintendo Switch 2]

Bloober Team ponownie zamierza przedstawić nam swoją wizję horroru w serii Layers of Fear. Czy warto sprawdzić The Final Masterpiece? Przekonajmy się.

6

Recenzja: Espire: MR Missions [Meta Quest 3]

Seria Espire dostaje dziś nowy pakiet misji. Sprawdźmy więc, czy MR Missions to interesująca propozycja.

7

Recenzja: Terminator 2D: No Fate [PS5]

Pod koniec minionego tygodnia ukazała się gra Terminator 2D: No Fate. Przekonajmy się, jakie są jej najważniejsze wady i zalety.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

12 godzin temuAngie Adams

Marathon oficjalnie z datą premiery!

Okazuje się, że Xbox nie zepsuł niespodzianki aż tak bardzo. Marathon zobaczymy faktycznie już 5 marca! Jest też nowy zwiastun.

12 godzin temuBartosz Dula

Portalcon 2026: nasza relacja z wydarzenia

Kilka dni temu nasza redakcja wybrała się do Chorzowa na Portalcon 2026. Teraz opowiadamy, jak było na festiwalu pełnym planszówek!

2 dni temuKonrad Bosiacki

Recenzja: MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle – zapomnisz o plastikowych flightstickach

Wraz z nowym zestawem MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle wróciła moja miłość do latania we Flight Simulatorach. Zapraszam na test.

Ikona gry ea sports
5 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

5 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

5 dni temuKonrad Bosiacki

Oddaj krew i zgarnij Vampires: Bloodlord Rising na premierę zupełnie za darmo

Gracze, którzy w dniach od 15 do 30 stycznia oddadzą krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa, będą mieli szansę odebrać darmowy kod na Vampires: Bloodlord Rising!

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.