• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
6 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem: 60 FPS-ów w 4k i Ray Tracing na PS5 Pro

1 tydzień temuRedakcja

Graliśmy w Resident Evil Requiem! Nasze wrażenia po 3 godzinach rozgrywki

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

3 tygodnie temuKonrad Bosiacki

Capcom zaprasza na Resident Evil Showcase

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Layers of Fear 2 [PS4] – kamera, koszmar, akcja!
Xbox One PlayStation 4

Recenzja: Layers of Fear 2 [PS4] – kamera, koszmar, akcja!

7 lat temu Bartosz Kwidziński
Kiedy w 2016 roku przyszło mi sprawdzić Layers of Fear, nie wiedziałem niemal niczego o grze. Jakie było moje zaskoczenie jakością tytułu!

Layers of Fear okazało się być szalenie wciągającą produkcją. Gra zachwyciła mnie swoją estetyką i warstwą wizualną. Nie bez znaczenia był też klimat, przez który nie chciałem oderwać się od konsoli. Nie był to tytuł bez wad, ale ogólny obraz był zdecydowanie pozytywny. Na tyle, że każdą informację o tworzeniu Layers of Fear 2 chłonąłem z wypiekami na twarzy. Nie powinno więc dziwić, że bardzo się ucieszyłem, gdy Konrad przekazał mi kod na tę produkcję. Jeśli jesteście ciekawi moich wrażeń z obcowania z polskim tytułem, zapraszam Was do lektury niniejszej recenzji. Niżej znajdziecie odnośnik do mojego testu poprzedniej gry studia Bloober Team.

Recenzja: Layers of Fear [PS4]

Pierwszym, co przykuwa do ekranu jest fantastyczna strona wizualna Layers of Fear 2. Niemal każde odwiedzane nowe miejsce sprawiało, że miałem ogromną ochotę zrobić zrzut ekranu. Czy to wspaniała roślina na pokładzie okrętu, czy widok z lunety na morze, czy kajuty – wszystko wygląda przepięknie i sprawia, że przemierzanie tajemniczego statku nie nudzi się. Oprawa graficzna jest jedną z największych zalet najnowszego dzieła polskiego studia Bloober Team. Warto też wspomnieć o dość ciekawym i klimatycznym zabiegu artystycznym. Bardzo często będziemy mieć do czynienia z czarno-białym filtrem. Jeśli soczyste barwy znikną, a ekran będzie utrzymany w stylu filmów noir, możemy mieć pewność, że nadejdą chwile grozy. Co najlepsze, nie sprawia to, że straszenie jest mniej zaskakujące i coraz bardziej przewidywalne. Polacy stojący za stworzeniem tytułu bardzo dobrze urozmaicają rozgrywkę i stosują różnorodne sposoby mające przerazić gracza. Może to być zmieniający się nagle korytarz, czy podejrzany dźwięk. Strach w Layers of Fear 2 jest wywoływany nie przez oczywiste jump-scary (których na szczęście brak w tej grze), ale przez to, czego nie jesteśmy pewni, przez zaskakiwanie nas nieznanym.

W parze z bardzo dobrą warstwą wizualną stoi wyśmienita warstwa dźwiękowa. Muzyka jest fantastycznie skomponowana i idealnie pasuje do wydarzeń, jakich doświadczamy. Często słyszymy niepokojące kompozycje, przejmujące i chwytające za serce i gardło. Kompozytor, Arkadiusz Reikowski, wydaje się być idealną osobą do zadbania o atmosferę budowaną dźwiękiem. Wszystko, co słyszymy ma znaczenie. Każdy dźwięk jest potrzebny i w istotny sposób tworzy klimat. Trzeba przyznać, że ten jest naprawdę niesamowity w recenzowanej produkcji. Można poczuć się faktyczną częścią wykreowanego przez Polaków świata. Zanurzenie w nim jest na tyle głębokie, że instynktownie skierowałem się do menu opcji, by poszukać opcji VR. Niestety, nie znalazłem jej. Udało mi się natomiast odnaleźć dwa inne ustawienia – wielkość rozmiarów napisów (i to nie regulowaną skokowo, ale obsługiwaną płynnie suwakiem) i preferencje wyświetlania celownika – Auto, wyłączony i włączony. Co prawda podczas rozgrywki nie prowadzimy długich wymian ognia, ale zauważyłem, że o wiele łatwiej było mi się odnaleźć, ustawiając stale widoczny celownik. Zdecydowanie ułatwił mi on sprawne przeszukiwanie pomieszczeń.

Będzie to zresztą jednym z podstawowych działań, które będziemy podejmować. W czasie przemierzania przez nas pokładów okrętu co chwilę będziemy musieli wchodzić w interakcje z otoczeniem. Dzięki temu odnajdziemy porozrzucane okazjonalnie przeźrocza albo podniesiemy plakaty z dawnych filmów. Nie brakuje też poukrywanych tajemniczych przedmiotów, a w niektórych szufladach schowano fragmenty gazet, dzięki którym poznamy historię okrętu i jego pasażerów. Gdzieniegdzie natkniemy się też na maski i zabawki, które dostarczą nam informacji co do dawnego życia załogi. Muszę przyznać, że uwielbiałem zaglądać w każdy zakamarek w Layers of Fear 2, bo odnajdywane przedmioty i związana z nimi przeszłość były bardzo ciekawe. Niekłamaną przyjemność sprawiało mi dowiadywanie się, co zaszło. Trzeba jednak nastawić się na trudną fabułę. Opowieść nie jest podana na tacy i do końca gry możemy nie być pewni, co się stało. Warto wspomnieć o trzech możliwych zakończeniach. Na to, do jakiego dotrzemy mają wpływ nasze decyzje przy głównych scenach kręconego na pokładzie okrętu filmu. Do ponownego przechodzenia gry zachęca również tryb Nowej Gry Plus, w którym zachowujemy zebrane znajdźki i możemy przejść całą grę, podejmując inne decyzje. W tym trybie możemy swobodnie wybierać akt, który chcemy rozegrać, co z pewnością ułatwi szybsze zdobycie brakujących trofeów. Samo ukończenie gry, zebranie kompletu plakatów i wykonanie kilku opcjonalnych aktywności dało mi zaledwie 1/3 dostępnych pucharków.

Odwołując się do tytułu gry, celowo nie używam słów takich jak „kontynuacja”, „dwójka” albo „druga część”, pisząc o Layers of Fear 2. Powód jest prosty: ta gra nie kontynuuje wątków z wcześniejszej produkcji i nie rozwija przedstawionej tam historii. W nowe Layers of Fear bez najmniejszych przeszkód można grać, nie ukończywszy wcześniej poprzedniego dzieła Bloober Team. Mimo braku wspólnego łącznika w postaci historii Layers of Fear 2 bynajmniej nie jest zupełnie inne od poprzedniej odsłony. Nadal mamy do czynienie z symulatorem chodzenia, w którym wcielamy się w artystę, pragnącego stworzyć dzieło życia. W grze sprzed kilku lat bohaterem był malarz, obsesyjnie dążący do namalowania obrazu będącego sensem jego istnienia. Podobnie jest w przypadku tegorocznej propozycji krakowskiego studia. Naszym bohaterem jest w niej w aktor, pragnący zagrać w filmie wybitnego reżysera. Twórcy spróbowali nieco zmienić rozgrywkę względem poprzedniej odsłony. W Layers of Fear 2 niestety będziemy dość często zmuszeni do uciekania przed tajemniczym potworem. Najmniejszy kontakt ze stworem oznacza naszą śmierć i konieczność resetowania punktu kontrolnego. Nie jest to w żadnym stopniu ekscytujące i w moim odczuciu negatywnie wpływa na zanurzenie się w świecie. Wybija nas z rytmu i niesamowicie frustruje.
Naszym narratorem jest (znany z filmów Candyman) Tony Todd i trzeba przyznać, że zna się na swojej robocie. Swoim tembrem głosu i jego wysokością odpowiednio motywuje do działań i sprawia, że mamy wrażenie oglądania dawnego horroru. Złudzenia tego dopełnia wspomniane wcześniej częste stosowanie biało-czarnych lokacji.

Nie brakuje oczywiście (znanych z poprzedniej części cyklu) nagłych zmian korytarzy i tego, co się w nich znajduje gdy tylko odwrócimy wzrok. Sprawia to, że chodzimy w ciągłym napięciu, nie wiedząc co może na nas czekać za zakrętem. A przygotowano dla nas całkiem sporo interesujących miejsc. Trafimy do studia nagrań, rekwizytorni wypełnionej zniszczonymi manekinami, na plan z obracaną sceną, do sali kinowej, oryginalnego białego pomieszczenia oszczędnie wypełnionego meblami, do labiryntu, na pokład statku pirackiego – możliwości są niezliczone. W tym miejscu studiu Bloober Team należą się słowa uznania. Mimo naprawdę szerokiego spektrum lokacji, jedna przechodzi w drugą w dość logiczny sposób (mimo surrealizmu uderzającego w nas co chwilę) i rzadko kiedy mamy do czynienia z kompletnie absurdalnymi wymysłami twórców.

Na rozgrywkę w Layers of Fear 2 składa się też rozwiązywanie zagadek, jednak ich poziom nie powinien nikomu sprawić problemu. Przykładowo, musimy otworzyć sejf. Poprawna kombinacja wydaje się być niewiadomą. Wystarczy jednak podejść do niego, by zobaczyć, że od razu na nim została przyczepiona kartka z właściwym szyfrem. W innym przypadku musimy otworzyć kłódkę. Musimy się jedynie dobrze rozejrzeć po najbliższym otoczeniu, by zauważyć zapisany na desce na suficie kod albo obrócić kilka razy pobliską tablicę, by zobaczyć na niej kod. Są nieco bardziej wymyślne zadania, jak chociażby szukanie odpowiedniego ustawienia wskazówki na tarczy zegara, ale i tak w recenzowanej produkcji nie ma miejsc, w których można zaciąć się na dłużej. Zdaję sobie sprawę, że Layers of Fear 2 to głównie symulator chodzenia, ale jednak chłopaki z Krakowa mogli postawić przed nami chociaż minimalnie trudniejsze zadania.

Ukończenie gry zajęło mi około 7 godzin, co jest dobrym wynikiem, zwłaszcza w zestawieniu z krótką poprzednią odsłoną. Najważniejsze, że twórcom udało się utrzymać atmosferę grozy aż do końca. I to bez ciągliwych potworów typu „jump scare”. Layers of Fear 2 przeraża w bardziej subtelny, osobisty sposób. Na całą historię składa się 5 aktów, ale nie są one równorzędne pod względem jakości. W moim odczuciu ostatni akt jest zbyt krótki i nieco za bardzo przyspieszony, natomiast drugi akt posiada za dużo sekwencji polegających na uciekaniu. Jednak ogólnie nie mogę stwierdzić, żebym zmuszał się do spędzania czasu z tą produkcją. Mimo jej wad zdołała mnie wciągnąć i aż żałowałem, kiedy zobaczyłem napisy końcowe.

Layers of Fear 2 z pewnością nie jest idealną grą. Niektóre z nowości – jak sekwencje pościgów – ani trochę nie pasują do rozgrywki i wydają się być wciśnięte na siłę. Jednak ogólnie produkcja broni się mocnym, świetnie budowanym klimatem i bardzo dobrą warstwą audiowizualną. Tytuł to dla Bloober Team krok w dobrą stronę. Jeśli Polacy zrezygnują z niepotrzebnego dodawania do rozgrywki fragmentów nastawionych na akcję, to Layers of Fear 3, oczywiście o ile powstanie, może być jednym z najlepszych horrorów.

Dziękujemy Bloober Team za dostarczenie kodu recenzenckiego.

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Bloober Team fpp horror Layers of Fear PS4 Recenzja PS4 Xbox One
+

KLIMAT
grafika
udźwiękowienie
kilka zakończeń
ciekawe lokacje
Tony Todd

-

pościgi
banalne zagadki
nierówny poziom aktów

7.0
Layers of Fear 2 z pewnością nie jest idealną grą. Niektóre z nowości – jak sekwencje pościgów – ani trochę nie pasują do rozgrywki i wydają się być wciśnięte na siłę. Jednak ogólnie produkcja broni się mocnym, świetnie budowanym klimatem i bardzo dobrą warstwą audiowizualną.

Bartosz Kwidziński

Korektor i recenzent portalu Konsolowe.info. Posiadacz Lenovo Legion Go, konsol PS5 i XSS oraz gogli PS VR2 i Meta Quest 3.
Ulubione gatunki gier: akcja, przygodówki, platformówki, slashery, skradanki, RPG.
Ulubione gatunki muzyczne: rock/hard rock/metal.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Crisol: Theater of Idols – premiera już w lutym

Już w przyszłym miesiącu będziemy mogli przenieść się na Tormentosę w najnowszej grze od Blumhoue Games - Crisol: Theater of Idols.

Far Cry – 3 gry z serii dostaną 60 klatek na sekundę

W mediach społecznościowych pojawiła się interesująca informacja dla fanów serii Far Cry. Trzy gry z tego cyklu dostaną aktualizację odblokowującą 60 klatek.

Avowed już w przyszłym miesiącu na PS5

Uznana pierwszoosobowa gra RPG, Avowed, już w lutym trafi na konsole PS5. Można składać zamówienia przedpremierowe.

New Game+ Showcase – rozgrywka z ExeKiller

Podczas pokazu New Game+ zaprezentowano między innymi ExeKiller. W rozwinięciu newsa znajdziecie materiał ukazujący rozgrywkę w tej polskiej grze.

Nadchodzi Baptiste — gra horror z przerażającą kukiełką w roli głównej

Fani nawiedzonych lalek, bądź kukiełek z piekła rodem, będą mieli powód do radości. Baptiste z pewnością przypadnie im do gustu.

Bloober Team i tajemnicze odliczanie do 15 lutego

Bloober Team uruchomił witrynę, na której odliczany jest czas do 15 lutego 2026 roku. Czego możemy się spodziewać?

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

19 minut temuBartosz Dula

I Hate This Place – nasz wywiad z Broken Mirror Games

I Hate This Place to pierwsza gra od młodego zespołu Broken Mirror Games. Zapraszamy do sprawdzenia naszego wywiadu z producentem tytułu!

3 dni temuBartosz Dula

Mamy garść nowych informacji o Tomodachi Life: Living the Dream!

Wczoraj zobaczyliśmy Nintendo Direct poświęcony nadchodzącemu Tomodachi Life: Living the Dream. Twórcy ujawnili dużo zaskakujących wieści!

1 tydzień temuRedakcja

Graliśmy w Resident Evil Requiem! Nasze wrażenia po 3 godzinach rozgrywki

Odwiedziliśmy biuro polskiego wydawcy, firmy Cenega, aby spędzić 3 godziny z grą Resident Evil Requiem. Oto nasze wrażenia.

1 tydzień temuRedakcja

Drift: od Przełęczy Usui do Forza Horizon 6

Premiera Forza Horizon 6 już tuż tuż, dziś więc przyjrzymy się fenomenowi driftu, sportowo-kulturowemu wprost z miejsca akcji, Japonii.

Ikona gry battlefield
1 tydzień temuRedakcja

Battlefield przez lata – moja przygoda z serią

Marka Battlefield jest z nami niemal od ćwierć dekady, Dziś przed wami moje osobiste doświadczenia z nią.

2 tygodnie temuAngie Adams

Nowe Fable jesienią, także na PlayStation 5

Dzisiejsze Developer_Direct zdradziło naprawdę sporo o nadchodzącym Fable. Premiera już jesienią, a twórcy opowiedzieli nam więcej o samej grze.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.