• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
4 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

7 dni temuKonrad Bosiacki

Capcom zaprasza na Resident Evil Showcase

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

CES 2026: Zobacz Resident Evil Requiem w 4K z Path Tracingiem

1 miesiąc temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem – Grace i Leon otrzymają tyle samo czasu w grze

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Dead or Alive 6 (Xbox One)
Xbox One PlayStation 4

Recenzja: Dead or Alive 6 (Xbox One)

7 lat temu Mateusz Papis
Kolejny zawodnik gatunku właśnie wchodzi na ring

Seria Dead or Alive jest z nami już 23 lata. Dla wielu fanów bijatyk jest to “ten tytuł, w którym można napatrzyć się na kobiece wdzięki”. Jest to oczywiście prawda tylko połowiczna, fakt – produkcja może pochwalić się przywiązaniem do modeli wojowniczek, jednak za tym idzie również bardzo dobry system walki, w którym odnajdzie się zarówno nowicjusz jak i zawodowy gracz. Szósta cześć głównego cyklu (są jeszcze spin-offy, które z bijatykami nie mają zbyt wiele wspólnego) kazała na siebie czekać 7 lat. Czas zobaczyć więc, czy tak długi okres leżakowania wpłynął pozytywnie na kolejny turniej Dead or Alive.

Kiedy dowiedziałem się, że przyjdzie mi zrecenzować najnowszy tytuł od Team Ninja byłem pozytywnie nastawiony. Z całym cyklem spotkałem się jeszcze przy okazji czwartej części pamiętającej złote czasy Xboxa 360. Potem była piątka, która przykuła mnie do PlayStation 3 na kilka dłuższych sesji, samemu bądź ze znajomymi. ‘

Niestety potem komuś w Tecmo przesunęła się nieodpowiednia zapadka w mózgu i DoA 5 stało się czymś na wzór mlecznej krowy, którą trzeba doić do ostatniej kropli. I tak oto przez 7 lat otrzymaliśmy lawinę dodatków w postaci ubrań dla postaci, które miały skupić się na podstawowych instynktach niektórych graczy. Po drodze tytuł trafił na konsole obecnej generacji, a  o kolejnej dużej odsłonie cyklu fani mogli pomarzyć. Ale w końcu ktoś zobaczył, że źródełko gotówki wysycha więc pora zrobić kolejną dużą odsłonę cyklu.

Wielu może się dziwić czemu wspominam o takich aspektach. Otóż moim zdaniem największą wadą Dead or Alive 6, nie są żadne aspekty techniczne tylko wydawca. Na start życia produkcji do sieci trafiły informacje o tym, że season pass będzie opiewał na kwotę rzędu 300 polskich złotych. Oczywiście można byłoby na to machnąć ręką,  gdybyśmy w tym pakiecie dla bogaczy otrzymali wiele nowych postaci. Niestety w rozpisce związanej z wsparciem tytułu informacje o nowych postaciach są datowane na czerwiec, a do tego czasu gracze mają otrzymywać, tak, zgadliście – więcej strojów dla postaci.

Takie podejście boli mnie tym mocniej, że od strony trzonu rozgrywki tytuł serwuje nam bardzo przyjemny powrót do znanej i lubianej formuły. Na start otrzymujemy dostęp do kultowych bohaterów, gdzie każdy przeszedł delikatny lifting połączony  z nauką nowych ciosów specjalnych. Wszystko działa bardzo płynnie, a system walki ponownie oferuje przyjazny próg wejścia dla nowicjuszy będąc jedynie preludium do nauki bardziej skomplikowanych technik.

W kwestii trybów mamy do czynienia z żelazną klasyką gatunku. Tym sposobem do wyboru mamy tryby Arcade, Survival oraz Versus gdzie będziemy mogli sprawdzić nasze umiejętności grając przeciwko konsoli bądź zaciągając do gry naszego znajomego. Nowością jest natomiast DOA Quest – tryb, gdzie będziemy poddawani coraz to wymyślniejszym próbom za wykonanie których otrzymamy gwiazdki oraz wirtualną walutę. Osobiście uważam, że taki pomysł może przyciągnąć wielu graczy na dłużej do produkcji, a entuzjaści wykręcania coraz to lepszych wyników będą wniebowzięci.

Jednak to co Team Ninja zrobiło w kwestii trybu Story zakrawa na jakiś ponury żart. Od kliku lat widzimy nowy trend w bijatykach. Każda z nich musi posiadać moduł rozgrywki skupiający się tylko na historii. Mortal Kombat oraz Injustice są idealnymi przykładami na to, że taki patent jest możliwy nawet w takim gatunku. Japońscy developerzy podchodzą do tego jednak trochę inaczej. Dla przykładu: Tekken 7. Ostatnia przygoda rodu Mishima nie była może scenopisarskim arcydziełem, jednak była ona zrobiona poprawnie i trzymała przy ekranie na te 3 godziny. Team Ninja postanowiło zrobić coś zgoła innego.

Po wejściu to trybu Story naszym oczom ukazuje się linia czasowa. Na niej mamy porozrzucane kafelki przyporządkowane do każdej postaci. Jest również główna oś fabularna, opowiadająca o losach nowego turnieju Dead or Alive oraz próbach stworzenia kolejnego genetycznie ulepszonego dziadka, który ma zniszczyć wszystko co stanie na jego drodze. Fabuła oczywiście jest bezdennie głupia, a postaci mają tak czerstwe dialogi, że spokojnie mogliby wyżywić kilka stadnin koni,. Ma to jednak swój specyficzny klimat, którego nie można docenić w żadnym stopniu ponieważ twórcy skutecznie zarżnęli całość.

Otóż nie ma tutaj możliwości odpalenia jednego wątku i kroczeniu po sznurku kolejnych wydarzeń. Zamiast tego musimy ręcznie wybierać kafelki historii, które nas interesują w wyniku czego odpalamy sekwencje; przerywnik-minuta walki-przerywnik-powrót do menu. Dzięki temu cała historia nie ma żadnej dynamiki i tylko zatwardziali fani uporają się z przejściem całości.

W kwestii trybu online jest na szczęście lepiej. Protokoły gry sieciowej działają poprawnie, i jedyne lagi jakie można uświadczyć są wtedy, kiedy nasz przeciwnik ma Internet napędzany na węgiel dzięki czemu walka może przypominać pokaz pół statycznych obrazków. Na szczęście tacy gracze zdarzają się sporadycznie więc nie jest to częsty widok.

Co do znajdowania partnerów do sparingu, jest różnie. Wszystko zależy od godziny, w której gramy, ponieważ rano lub w okolicach południa nie można narzekać na brak przeciwników. Niestety wieczorami lub późną nocą trzeba się przyszykować na dłuższe sesje z ekranem szukania graczy. Jedynym mankamentem trybu sieciowego jest fakt, że opiewa on na cały jeden tryb. Brak tutaj szybkich walk czy turniejów między graczami jak bywało w piątej części cyklu. Na tę chwilę pozostają nam rozgrywki rankingowe i cierpliwe czekanie na rozwój trybu online.

Każdy znajdzie wojownika idealnego dla swojego stylu walki

Co do kwestii czysto technicznej. Tytuł nie odbiega od tego do czego przyzwyczaił nas Dead or Alive 5 na konsolach obecnej generacji. W wyniku tego dostajemy w nasze ręce świetnie wyglądających bohaterów, których ruchy na ekranie zawstydziłby niejedną gwiazdę kina akcji. Jak to bywa z grami Team Ninja możemy wybrać jak chcemy doświadczać całej produkcji.

Do wyboru mamy lepszą rozdzielczość i więcej wodotrysków graficznych bądź lepszą płynność zabawy. Ja osobiście wybrałem gloryfikację płynności, ponieważ stara prawda ludowa mówi, że bijatyka najlepiej smakuje w 60 klatkach na sekundę. Posiadacze Xbox One X oraz PlayStation 4 PRO mogą realnie rozpatrzyć pomysł zmiany w stronę jakości grafiki, jednak jeśli tak jak ja użytkujecie podstawowe egzemplarze którejś z platform to wybierzcie płynność.

Na zakończenie postać której osobiście używam do grania, modląc się przy tym o nową część Ninja Gaiden

Dead or Alive 6 to produkcja do której określenie ambiwalentne odczucia pasuje aż za nadto. Z jednej strony otrzymujemy bardzo dobrą bijatykę, która opiera się na mocnych nogach systemu walki w duecie z zadowalającym wykonaniem od strony technicznej. Z drugiej strony mamy Tecmo, które widać, że chcę zamienić Dead or Alive 6 w kolejną dojną krowę, gdzie będziemy co jakiś czas otrzymywać nową postać ale przy tym będziemy zalewani toną dodatkowych ubrań za relatywnie wysokie sumy. Jeśli jesteście zaciętymi fanami serii, to mogę ten tytuł polecić, jednak jeśli nigdy nie braliście udziału w żadnym turnieju Dead or Alive, to skierujcie swój wzrok w stronę edycji Core Fighters, która jest dostępna za darmo. Dzięki niej będziecie wiedzieć, czy ta seria jest dla was.

Grę do recenzji dostarczyło Koei Tecmo Games

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Dead or Alive Dead or Alive 6 PS4 team ninja tecmo koei Tecmo Koei Europe Xbox One Xbox One S
+

+ świetny system walki,
+ powrót kultowych postać
+ oprawa audiowizualna

-

- cały tryb historii
- mała różnorodność trybu online

7.5
Dead or Alive 6 to przykład tytułu, który wznieca ambiwalentne odczucia. Z jednej strony świetny system walki, który rozwija to co było w piątej odsłonie cyklu przy jednoczesnych szlifach klasycznych mechanik. Z drugiej jednak produkcja, która w dniu premiery oferuje dodatkową zawartość, która z żadnej strony nie jest warta ponad 300 złoty, reklamując przy tym kolejne pakiety "rozszerzeń". Tytuł stworzy dla fanów marki, którzy na poprzednich odsłonach zjedli zęby, a nowi gracze powinni przed zakupem sprawdzić wersję Core Fighters by wiedzieć, czy turniej Dead or Alive jest przeznaczony dla nich.

Mateusz Papis

Z grami za pan brat od dziecka dzięki Tekkenowi 3. Miłośnik gatunków i gier wszelakich z nastawieniem na japońską sztukę game-devu. W momentach odpoczynku od elektronicznej rozrywki, fan szeroko pojętej kultury a także od niedawna zapalony modelarz Gundamów.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Demo Nioh 3 dostępne od 29 stycznia

Nowa wersja demonstracyjna gry Nioh 3 trafi na konsole PlayStation 5 i Steam w dniu 29 stycznia.

TGA 2025: Nioh 3 z nowym zwiastunem i wersją demo w styczniu

The Game Awards 2025 przyniosło nowy trailer Nioh 3. Koei Tecmo zdradziło, że tuż przed premierą gry udostępni demo.

Nowe informacje o Nioh 3 w epoce Bakumatsu

KOEI TECMO Europe oraz Team NINJA ujawnili kolejny rozdział swojej nadchodzącej mrocznej gry Nioh 3 o samurajach, która zadebiutuje w lutym 2026 roku.

Fatal Frame II: Crimson Butterfly remake z datą premiery

Koei Tecmo i Team Ninja ogłosili datę premiery survival horroru Fatal Frame II: Crimson Butterfly. Zagramy w I kwartale 2026 roku.

9.5

Recenzja: Ninja Gaiden 4 (PS5) – Hayabusa powraca

Ninja Gaiden 4 to długo wyczekiwana kontynuacja kultowej serii gier akcji. Czy współpraca PlatinumGames i Team Ninja spełni marzenia graczy?

Dodatek Ninja Gaiden 4: The Two Masters we wczesnym 2026

Twórcy z PlatinumGames i Team Ninja na kilka tygodni przed premierą swojej nowej gry zapowiadają DLC. Oto Ninja Gaiden 4: The Two Masters.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

10 godzin temuAngie Adams

Marathon oficjalnie z datą premiery!

Okazuje się, że Xbox nie zepsuł niespodzianki aż tak bardzo. Marathon zobaczymy faktycznie już 5 marca! Jest też nowy zwiastun.

11 godzin temuBartosz Dula

Portalcon 2026: nasza relacja z wydarzenia

Kilka dni temu nasza redakcja wybrała się do Chorzowa na Portalcon 2026. Teraz opowiadamy, jak było na festiwalu pełnym planszówek!

2 dni temuKonrad Bosiacki

Recenzja: MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle – zapomnisz o plastikowych flightstickach

Wraz z nowym zestawem MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle wróciła moja miłość do latania we Flight Simulatorach. Zapraszam na test.

Ikona gry ea sports
4 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

5 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

5 dni temuKonrad Bosiacki

Oddaj krew i zgarnij Vampires: Bloodlord Rising na premierę zupełnie za darmo

Gracze, którzy w dniach od 15 do 30 stycznia oddadzą krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa, będą mieli szansę odebrać darmowy kod na Vampires: Bloodlord Rising!

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.