• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
6 dni temuAngie Adams

Nowy darmowy Raider Tool w ARC Raiders!

2 tygodnie temuAngie Adams

ARC Raiders z 12 milionami sprzedanych kopii

1 miesiąc temuAngie Adams

ARC Raiders z kilkoma kampaniami z nagrodami dla graczy

1 miesiąc temuAngie Adams

ARC Raiders: gdzie znaleźć Candleberries na Spaceport?

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja – This War of Mine: Complete Edition (Nintendo Switch)
Nintendo Switch

Recenzja – This War of Mine: Complete Edition (Nintendo Switch)

7 lat temu Mateusz Papis
“Na współczesnej wojnie… Możesz zginąć jak pies, bez żadnego konkretnego powodu”

Kiedy odpalamy po raz pierwszy This War of Mine: Complete Edtion, jesteśmy witani takim oto napawającym optymizmem cytatem Ernesta Hemingway’a. Warszawskie 11-bit studios od początku zaznacza, że ich produkcja nie pozwoli nam wcielić się w żołnierza, który w pojedynkę ratuje świat, a zostaniemy wrzuceni w prezentację konfliktu zbrojnego jako szary cywil. Już sam koncept pokazuje, że będziemy mieli do czynienia z nowym rodzajem doświadczenia, ale od początku.

Tytuł warszawskiego studia początkowo debiutował 4 lata temu, ekskluzywnie na komputerach osobistych. Z biegiem czasu jednak, tytuł doczekał się dodatkowych treści oraz wydania konsolowego. I tak oto w 2018 roku, także posiadacze hybrydowej konsoli Nintendo, mogli poznać o co chodzi w tych wszystkich zachwytach na temat produkcji. Osobiście muszę przyznać, że edycja na Switcha była moim pierwszym kontaktem z This War of Mine. Pomimo tego, że tegoroczne 11-11: Memories Retold pokazało, że wojnę można przedstawić od innej strony, to na to, co przygotowali twórcy z 11-bit studios nie byłem przygotowany. Swoją przygodę rozpocząłem od wybrania trybu historii. Otrzymujemy tutaj predefiniowane scenariusze, w których musimy odkrywać rolę konkretnych postaci. Na ten moment jest dostępna tylko historia pod tytułem “Ojcowska obietnica”, jednak kolejne dwie historie mają pojawić się z czasem.

Tutaj warto od razu zaznaczyć, że wersja na Nintendo Switch posiada od razu aktywowany Season-pass, więc dostęp do pozostałych mikro-fabuł nie będzie obarczony dodatkowymi wydatkami. Wracając, omawiana historia toczy się wokół Adama oraz jego córki Amelii. Początek pomimo ogólnej beznadziei, nie zwiastuje tego, że sprawy mogą się jeszcze bardziej pogorszyć. Otóż, po 4 pierwszych dniach względnego spokoju, Adam zostaje ogłuszony we śnie, a kiedy odzyskuje świadomość dochodzi do niego, że jego córka została porwana. Od tego miejsca zaczyna się nierówna walka o strzępki informacji na temat swojej pociechy, połączona z chęcią przetrwania. Nie mamy tutaj do czynienia z bohaterskim czynami. W tym świecie zostajemy zmuszeni do porzucania człowieczeństwa, minuta po minucie. Z każdym kolejnym szabrowanym domem,  bohater odczuwa coraz więcej wątpliwości, przechodzi pierwsze kryzysy, a także zaczyna zastanawiać się, czy wszystko to ma sens.

Jak każdy już widzi, This War of Mine nie ma wiele wspólnego z przyjemnym spędzaniem czasu. Tryb historii z miejsca daje nam po głowie depresyjnym klimatem oraz ogólną beznadzieją w jakiej znajdują się postacie całego dramatu. Jedyną cechą jaka różni wspomniany tryb od głównej części gry, jest fakt, że kiedy postać umrze to możemy dokonać szybkiego wczytania ostatniego stanu gry. Podczas swoistego przetrwania nie mamy już takich udogodnień. Oznacza to, że śmierć oznacza koniec  gry. Nawet kiedy posiadamy odpowiednią ilość ludzi zdolnych do wszystkich zadań, takich jak budowanie, pilnowanie schronienia w nocy, czy poszukiwanie zasobów, to i tak w pewnym momencie, metaforyczne lustro zacznie pękać, a postaci zaczną coraz bardziej popadać w depresje czy różnego rodzaju choroby. Cały ten koszmar wojny został nam podany w bardzo prostych mechanikach, ponieważ za dnia  interakcje ograniczają się do minimalnej ilości, na zasadzie budowania nowych elementów ulepszających  schronienie takich jak różnego rodzaju kuchenki czy systemy zbierające deszczówkę lub rozmów z towarzyszami kiedy ci są w potrzebie. Od czasu do czasu mogą nas odwiedzić boahterowie niezależni z prośbą o pomoc lub chęć handlu, i tylko od nas zależy jak wtedy zakończy się konwersacja.

Kiedy zapada zmrok, a my postanowimy wysłać jedną z postaci w teren, to produkcja przemienia się w prostą skradankę. Pół biedy kiedy odwiedzana lokacja jest opuszczona, wtedy musimy się tylko martwić o pojemność plecaka, gorzej jest kiedy na naszej drodze pojawiają się inni ludzie. Wtedy gra daje nam dwa wyjścia; możemy wszystkich wymordować i zabrać co cenniejsze łupy lub odejść w pokoju zostając jednak z niczym. Instynkt przetrwania w takich momentach bierze oczywiście górę, jednak wtedy gra raczy nas czymś, co można nazwać “pozornym dostatkiem”. Polega to na tym, że po zabiciu i ograbieniu innych postaci wracamy do swojego schronu z wizją, że wyjdziemy na prostą, a towarzysze magicznie wrócą do pełni sił. Tak się jednak nie dzieje, ponieważ tytuł raczy nas różnymi niespodziankami kiedy wracamy z wypraw. I tak możemy wrócić do bazy, gdzie wszystkie nasze zasoby zostały rozkradzione przez bandytów albo jeden z towarzyszy uciekł zabierając surowce lub odebrał sobie życie ponieważ nie mógł znieść koszmaru wojny.

Niektórzy mogą być zdziwieni czemu poświęcam tyle czasu otoczce całej produkcji, a nie jej mechanikom. Powód tego jest prosty, tytuł w swoich założeniach jest produkcją nie skomplikowaną. Od czasu do czasu postaci nie słuchają naszych poleceń, jednak po czasie można się do tego przyzwyczaić. Pomimo tego całe sterowanie jest sensownie mapowane pod hybrydową konsolę i nie ma się do czego przyczepić. Z aspektów czysto recenzenckich, lepiej jest się skupić na oprawie audiowizualnej. Podczas rozgrywki towarzyszy nam melancholijna muzyka, która w połączeniu z oprawą potraktowaną efektem malowania ołówkiem, podkręca cały depresyjny klimat produkcji.

Fanom wersji na komputery może brakować możliwości tworzenia postaci na swoje podobieństwo dzięki zdjęciom, jednak otrzymany edytor w zupełności wystarcza. Podobnie można powiedzieć o kreacji naszego własnego scenariusza. Tutaj wybieramy do czterech bohaterów, parametry, takie jak to ile ma trwać konflikt i jak bardzo będzie on nieprzyjazny dla cywila. Sami też tworzymy mapę lokacji, które potencjalnie odwiedzi. Podczas kampanii stworzonych przez twórców lokacje pojawią się same i zależą od postaci, którymi kierujemy. Na koniec warto dodać, że sztuczna inteligencja wrogów podczas szabrowania jest dosyć prosta, co często możemy wykorzystać na naszą korzyść, więc dla wielu bardziej wprawionych graczy tytuł może szybko stać się monotonny ze względu na łatwość w oszukaniu SI.

Przechodząc do zwieńczenia całej tej wojennej historii. This War of Mine: Complete Edition to tytuł kompletny. Oferujący graczom zawartość, z całego 4 letniego cyklu życia produkcji, z wizją dodatkowych kampanii w przyszłości. Nie oznacza to, że tytuł jest pozycją dla każdego. Nie mamy do czynienia z produktem, który odpalimy po stresującym dniu w pracy bądź szkole. Produkcja warszawskiego 11-bit studios jest swoistego rodzaju doświadczeniem, które będzie nam cały czas zadawać pytania, na temat tego, co byśmy zrobili podczas wojny. Oznacza to też, że nie każdy będzie zadowolony z produkcji, a niektórych może ona po prostu wymęczyć swoją prostotą. Jeśli jednak szukasz doświadczenia, które w swoich założeniach próbuje czegoś nowego w konwencji gier wojennych, to kompletne wydanie This War of Mine na Nintendo Switch jest idealnym pretekstem, do zobaczenia koszmaru wojny na własne oczy.

Grę do recenzji dostarczyło 11-bit studios

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

11 Bit Studios Nintendo Switch recenzja This War of Mine: Complete Edition This War of Mine: The Little Ones
+

+ klimatyczne ukazanie koszmaru wojny
+ oprawa audiowizualna
+ optymalizacja

-

- proste mechaniki
- po dłuższym czasie wkradająca się monotonia
- sztuczna inteligencja wrogów

8
This War of Mine: Complete Edition to nie produkcja dla każdego. Tytuł prezentuję wojnę od najgorszej strony, co dla wielu może być barierą nie do przeskoczenia. Produkcja idealna na krótsze sesje grania, ponieważ po dłuższym czasie może wkradać się monotonia. Jeśli więc nigdy nie graliście w This War of Mine to kompletne wydanie jest waszym biletem wstępu do tego ponurego i depresyjnego świata wojny

Mateusz Papis

Z grami za pan brat od dziecka dzięki Tekkenowi 3. Miłośnik gatunków i gier wszelakich z nastawieniem na japońską sztukę game-devu. W momentach odpoczynku od elektronicznej rozrywki, fan szeroko pojętej kultury a także od niedawna zapalony modelarz Gundamów.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Recenzja: Kij do golfa, interfejs wentylujący oraz torba od AMVR [Meta Quest 3]

Do naszej redakcji pod koniec minionego roku dotarły kolejne akcesoria od AMVR. Sprawdźmy więc, jak wypadają w codziennym użytkowaniu następne produkty dedykowane Meta Quest 3.

8.5

Recenzja: Layers of Fear: The Final Masterpiece [Nintendo Switch 2]

Bloober Team ponownie zamierza przedstawić nam swoją wizję horroru w serii Layers of Fear. Czy warto sprawdzić The Final Masterpiece? Przekonajmy się.

6

Recenzja: Espire: MR Missions [Meta Quest 3]

Seria Espire dostaje dziś nowy pakiet misji. Sprawdźmy więc, czy MR Missions to interesująca propozycja.

7

Recenzja: Terminator 2D: No Fate [PS5]

Pod koniec minionego tygodnia ukazała się gra Terminator 2D: No Fate. Przekonajmy się, jakie są jej najważniejsze wady i zalety.

Five Nights at Freddy’s: Secret of the Mimic trafi na Nintendo Switch

Już wkrótce nastąpi premiera gry Five Nights at Freddy’s: Secret of the Mimic na konsoli Nintendo. Kiedy dokładnie można się jej spodziewać?

Ikona gry Cyberpunk 2077

Recenzja komiksu: Cyberpunk 2077: Kickdown

Ostatnio do oferty Egmontu dołączył kolejny komiks z serii Cyberpunk 2077. Zapraszam do mojej opinii na temat Kickdown.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

1 dzień temuKonrad Bosiacki

Recenzja: MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle – zapomnisz o plastikowych flightstickach

Wraz z nowym zestawem MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle wróciła moja miłość do latania we Flight Simulatorach. Zapraszam na test.

Ikona gry ea sports
4 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

4 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

4 dni temuKonrad Bosiacki

Oddaj krew i zgarnij Vampires: Bloodlord Rising na premierę zupełnie za darmo

Gracze, którzy w dniach od 15 do 30 stycznia oddadzą krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa, będą mieli szansę odebrać darmowy kod na Vampires: Bloodlord Rising!

Ikona gry Batman
5 dni temuBartosz Kwidziński

Batman – to znaczy Project Apollo – z nowymi filmami z początków produkcji

Był taki piękny moment, kiedy Monolith pracowało nad nową grą, w której głównym bohaterem byłby Batman. Projekt nie doszedł do skutku, ale są pewne materiały z produkcji.

5 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Village i Like a Dragon w katalogu PlayStation Plus

Firma Sony ogłosiła pakiet nowych gier, które zasilą katalog PlayStation Plus. Do biblioteki trafi m.in. Like a Dragon Resident Evil Village.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.