Dodatek do dodatku, przepustka sezonowa do dodatku. Brzmi absurdalnie, ale taki pomysł na rozszerzanie Destiny 2 w drugim roku ma Activision.
Zacznijmy od tego, co będzie wam potrzebne, aby w ogóle zagrać w zawartość Annual Passa:
- Destiny 2
- Dodatki: Upadek Ozyrysa, StrategOS, Porzuceni
- Postać na minimum 600 mocy
Samo Destiny 2 kosztuje obecnie grosze lub możecie grę mieć za darmo z PS Plus, kupując trzeci dodatek “Porzuceni” w PS Store lub Xbox Store, wcześniejsze dwa dodatki Upadek Ozyrysa i StrategOS otrzymacie gratis. Postaci na 600 mocy niestety nikt wam nie da, ale kupując dodatek “Porzuceni” możecie jedną postać zboostować od razu do poziomu 340 mocy.
To nadal mało i zanim zaczniecie grać w misje z Czarnej Zbrojowni musicie ukończyć dodatek “Porzuceni”. Raz, aby odblokować nowe planety, a dwa, aby po prostu podnieść poziom mocy. Kończąc fabułę w dodatku “Porzuceni” powinniście mieć +500 mocy. Od tego momentu zaczyna się wasz “end game” Musicie robić wszystkie zlecenia dzienne oraz tygodniowe. Kilka tygodni temu opublikowałem poradnik “Jak szybko podnieść światło w Destiny 2?”
Bungie zdaje sobie sprawę, że jest wielu graczy, którzy mają 550 lub mniej mocy, dlatego wszyscy gracze, którzy kupili pakiet sezonowy Annual Pass od wtorku 18 grudnia otrzymują potężniejsze nagrody z engramów, aby szybko mogli dobić do 600 punktów mocy.
Dodatek Czarna Zbrojownia rozbudowuje nam trochę huba – Wieżę. W jej prawej części – Aneksie zostanie odblokowane nowe pomieszczenie – Czarna Zbrojownia, którą zarządzać będzie nowy NPC – Ada-1. Aby uzyskać dostęp do tego pomieszczenia musimy udać się do Pająka na Splątanym Brzegu. Otrzymamy od niego specjalny klucz, którym otworzymy drzwi do Czarnej Zbrojowni. W środku będzie czekać wspomniana Ada-1, która poprosi nas o odzyskanie i rozpalenie pierwszej kuźni Wolundr na EMS. Tym samym rozpoczynamy sezon kuźni w Destiny 2.
Kuźnie, to aktywności dla 3 graczy, jak nie macie pod ręką znajomych, to gra przed rozpaleniem kuźni dobierze wam brakujących graczy na waszym poziomie. Przed wami dwie fale walk z mobami, a w trzeciej musimy zabić potężnego bossa w 90 sekund. Pierwsza fala jest na 605 mocy, druga na 615, a finałowy boss z mobami na 625 mocy. Pierwsza i druga fala też jest na czas, macie minutę na ukończenie rundy.
Czas przedłużacie zabijając potężnych przeciwników, którzy mienią się na niebiesko. Mały przeciwnik, jak Psion dodaje wam tylko jedną sekundę, Kabal dodaje cztery sekundy, a Kabal z tasakami oraz Kolosus dodaj aż 10 sekund. Z zabitych potężnych przeciwników wypada kula, którą musimy szybko podnieść i rzucić nią w kuźnie – w ten sposób następuje jej ładowanie. Gracze muszą rzucić 20 kul na rundę, aby w trzeciej przywołać bossa, którego trzeba szybko zabić.
Do sprawnego ukończenia tej aktywności trzeba mieć postać na minimum 610 mocy, ale im więcej, tym lepiej. Mając 630 mocy gra się już przyjemnie, bez obaw, że szybko zginiemy, czy zabraknie nam czasu na ukończenie.
Pierwsze ukończenie kuźni nagrodzi was legendarnym lekkim karabinem maszynowym “Bijak”. To fantastyczna alternatywa dla Thunderlorda, który jest bronią egzotyczną. Rozpalenie pierwszej kuźni pozwoli wam brać zlecenie dzienne i tygodniowe od Ady-1 za których wykonanie będziecie otrzymywać potężne bronie, jak nowy łuk, miecz, rewolwer, czy karabiny oraz pancerz Czarnej Zbrojowni.

Oprócz kuźni Wolundr, która jest na EMS, z czasem odblokowano jeszcze dwie kuźnie na Nessusie – Gofannon oraz Izanami. 8 stycznia zostanie udostępniona czwarta, ostatnia kuźnia, która będzie się nazywać “Laboratoria Niobe”. Niestety na dzień dzisiejszy nic o niej nie wiemy. Moim zdaniem kuźnia Gofannon jest najtrudniejsza ze wszystkich. Naszymi przeciwnikami są Upadli, którzy potrafią znikać lub się teleportować. Nie brakuje tez Trzmieli i tych wybuchających i tych, które pokrywają podłoże elektrycznymi kałużami. Ale najgorszy w tym wszystkim jest boss – Serwitor, który nie tylko znika, ale też teleportuje graczy w różne miejsca na mapie przez co tracą cenny czas na jego zabicie.
Kuźnia Izanami jest moim zdaniem najłatwiejsza. Obszar podzielono na trzy areny, każdy gracz przebywa w innym miejscu walcząc z Weksami. Finałowym bossem jest Hydra, którą dobrze zorganizowani gracze są w stanie zabić w kilka sekund – x3 Sleepery i z bossa nie ma co zbierać.
Do odblokowania obu kuźni na Nessusie jest daleka droga, tuż po odblokowaniu kuźni na Ziemi musimy zabijać po prostu Upadłych, aby dostać zadanie na odblokowanie kuźni Gofannon. Zadanie na odblokowanie kuźni Izanami dostaniemy zabijając Weksy. Zadania będą różne, przykładowo do odblokowania kuźni Izanami musimy zabić 100 Weksów, 20 Minotaurów, zrobić kilka wydarzeń publicznych na poziomie heroicznym oraz wykonać szturm “Rekindle the flames” (630 mocy) w pojedynkę i bez zgonu. Nie jest to tak naprawdę nic trudnego i niemożliwego do zrobienia.
Dzisiaj, gdy mam już maksymalny możliwy poziom mocy – 650, to w każdą kuźnie gra mi się przyjemnie i kończę je bez większych problemów. Ale gdy przypomnę sobie 4go grudnia i pierwsze próby ukończenia kuźni mając 600 mocy z groszami, to było po prostu ciężko i wiele nieprzyjemnych słów leciało w stronę Bungie. Źle się z tym czułem, dostałem nową aktywność, która, ma poziom mocy o 30 punktów większy od mojego i do tego jeszcze jest na czas. Często ginąłem od jednego strzału, co było mocno frustrujące. Po wielu nieudanych próbach musiałem zostawić kuźnie i wrócić do monotonnych tygodniowych aktywności, aby podnieść swój poziom mocy o kilka punktów. To troszkę tak, jakbyście dostali prezent pod choinkę, a moglibyście się nim bawić dopiero za dwa dni.
Czarna Zbrojownia, to nie tylko sezon kuźni, to także nowy krótki najazd “Bicz Przeszłości”, który pozwoli nam zwiedzić Ostatnie Miasto na Wędrowcu i na własne oczy przekonać się, jak ogromne straty i zniszczenia poniosło. Ciesze się, że w końcu Bungie zaprojektowało fantastycznego końcowego Bossa, który przypomina trochę DVę z Overwatch. Fajne jest też to, że w końcu możemy na arenie raidowej korzystać z pojazdów, takie jak czołgi. Raid jest krótki i przyjemny, szaleńcy z YouTube są w stanie go już ukończyć w 10 minut. Wymagany poziom mocy wynosi 640.
Jak już wspomniałem w styczniu dojdzie jeszcze czwarta kuźnia oraz pod koniec miesiąca – 29 stycznia otrzymamy nowy egzotyczny quest, który pozwoli zdobyć potężną broń. Na początku lutego wystartują Karmazynowe Dni z okazji Walentynek, będzie to aktywność bezpłatna dla wszystkich graczy.

Więc dla kogo jest Annual Pass i czy warto go kupić? Nikogo nie zaskoczę pisząc, że jest dla regularnych graczy, takich, którzy są w klanie i mają stałych znajomych do gry. Samotni gracze, o ile jeszcze tacy istnieją w Destiny 2 raczej nie znajdą w Annual Pass nic ciekawego. Tym bardziej, że darmowe eventy, takie jak Świtanie, czy Karmazynowe dni oferują wiele ciekawych zadań, gdy się chce pograć tylko kilka godzin w tygodniu.











Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.
Czy aktywności związane z kuźniami będą dostępne po zakończeniu sezonu?
Tak, kuźnie będą dostępne cały czas dla posiadaczy Annual Pass.