• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
4 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

7 dni temuKonrad Bosiacki

Capcom zaprasza na Resident Evil Showcase

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

CES 2026: Zobacz Resident Evil Requiem w 4K z Path Tracingiem

1 miesiąc temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem – Grace i Leon otrzymają tyle samo czasu w grze

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Call of Cthulhu [PS4] – szaleńcza podróż
Xbox One PlayStation 4

Recenzja: Call of Cthulhu [PS4] – szaleńcza podróż

7 lat temu Bartosz Kwidziński
Ph’nglui mglw’nafh Cthulhu R’lyeh wgah’nagl fhtagn.

Powyższe zdanie bez wątpienia zna każdy czytelnik prozy H.P. Lovecrafta. Mitologia Cthulhu stworzona przez wspomnianego Amerykanina jest dość specyficzna i z pewnością nie trafi do każdego. Czy studiu Cyanide udało się swoją produkcją trafić do graczy? Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w tej recenzji.


Jest rok 1924. Naszego bohatera, Edwarda Pierce’a poznajemy w jego prywatnym biurze detektywistycznym. Widać, że ma on swoje najlepsze lata już dawno za sobą. Pokój powoli zdaje się zamieniać w melinę, nie brakuje także butelek whisky. Jakby tego było mało, Pierce zostaje powiadomiony, że jeśli nie rozwiąże jakiejś sprawy, utraci swoją licencję na wykonywanie zawodu. Nie przejmuje się tym jednak zbytnio i nic nie wskazuje na to, by cokolwiek miało go wyrwać z marazmu. Wkrótce jednak do drzwi puka mężczyzna, który zleca naszemu detektywowi sprawę. Zależy mu na oczyszczeniu imienia jego zmarłej córki, która była podejrzana o podpalenie domu i spalenie rodziny. Jedynym, o co może oprzeć się początkowo Edward jest obraz namalowany przez Sarah Hawkins, wspomnianą potencjalną podpalaczkę i dokumenty na jej temat. Chcąc nie chcąc, Pierce podejmuje się wykonania zadania i tak zaczyna się jego podróż przez odmęty szaleństwa. Podróż, która zmieni go na całe życie.


Od razu muszę się do czegoś przyznać. Nie jestem fanem twórczości Lovecrafta. Mimo że sam pomysł na mitologię Cthulhu uważam za niezły, to nie jestem w stanie przekonać się do jego stylu pisania. Przed zagraniem w dzieło studia Cyanide postanowiłem przeczytać “Zew Cthulhu” – zbiór opowiadań z tytułowym na czele. Niestety, strasznie się przy tym męczyłem. Cyanide z kolei udało się uchwycić klimat pierwowzoru i odpowiednio zaadaptować go na potrzeby gry, tworząc całkiem ciekawą i klimatyczną produkcję. Sam wygląd świata już wprowadza nas w odpowiedni nastrój. Większość obszarów, w których się znajdziemy jest zielonkawa i ponura. Właściwie na palcach jednej ręki można policzyć jaśniejsze, bardziej kolorowe lokacje. Nie jest to bynajmniej wadą Call of Cthulgu. Nie oczekiwałbym niczego innego od tytułu czepiącego garściami z dzieł poświęconych Wielkiemu Śniącemu.

Grając w Call of Cthulhu, będziemy mieć do czynienia właściwie z połączeniem gry RPG z przygodową i skradanką z elementami horroru psychologicznego. Brzmi to co prawda nieco kuriozalnie, ale sprawdza się całkiem nieźle.
Z RPG-ów studio Cyanide zapożyczyło rozwijanie postaci i wybory. Wykonywanie celów zadań – również celów pobocznych – zapewnia nam co jakiś czas punkty rozwijania postaci – PP. Możemy je wydawać, by ulepszyć nasze umiejętności elokwencji, siłę, dociekliwość, instynkt i psychologię. Odpowiednie rozwinięcie biegłości w każdej z kategorii otwiera przed nami nowe możliwości rozwiązywania problemów. Przykładowo wysoki współczynnik dociekliwości pozwoli nam znajdować więcej ukrytych przedmiotów, co może się przydać w rozmowach z napotykanymi postaciami. Oprócz tych cech mamy też Medycynę i Okultyzm. Te rozwijamy jednak nie wydając punkty postaci, a wchodząc w interakcję z odpowiednimi przedmiotami w Darkwater. Warto jednocześnie być ostrożnym z Okultyzmem – zbytnie rozwijanie tego aspektu może doprowadzić Pierce’a do szaleństwa,a nawet zablokować jedno z zakończeń gry.


Nie bez powodu wspomniałem o rozmowach z mieszkańcami Darkwater, bo jest ich w Call of Cthulu naprawdę sporo. Nie ma się czemu dziwić, przecież nasz bohater to prywatny detektyw, więc przesłuchiwanie świadków jest dla niego na porządku dziennym. Poszlaki, które możemy wykorzystać w rozmowach odnajdujemy leżące w świecie gry lub poprzez doświadczanie retrospekcji. Niekiedy mamy możliwość prześledzenia, co stało się w danym miejscu. Gdy zobaczymy niebieskawą winietę na ekranie, możemy nacisnąć jednocześnie i przytrzymać oba spusty pada, by móc zbadać, co zaszło. Nie miałbym do tego elementu niczego do zastrzeżenia, gdyby nie to, że retrospekcje są zbyt szczegółowe i zaburzają poczucie zanurzenia w świecie. Pierce wyciąga z tych wspomnień stanowczo za dużo informacji na podstawie zbyt mało znaczących tropów.


Call of Cthulhu ma także elementy skradankowe. Są one jednak bardzo mało znaczące. Przeciwnicy albo mało co widzą i są łatwi do zgubienia (jak na przykład strażnicy), albo są zbyt szybcy i przekradanie się przy nich wydaje się być niepotrzebnie wymuszone (ten problem dotyczy potworów). Na szczęście bardzo rzadko występują etapy, w których musimy się przekradać i nie są one zbyt długie. Zdecydowanie nie wyszły one programistom z Cyanide. Bardzo zdziwiło mnie to, że bardziej mnie one irytowały niż bawiły. Jestem miłośnikiem skradanek, ale Call of Cthulhu nie mogę polecić patrząc jedynie na ten element. W pewnym momencie rozgrywki otrzymamy także broń palną, ale nie ma mowy o strzelaniu do czego tylko chcemy. Strzał możemy oddać tylko i wyłącznie, gdy na ekranie pojawi się kontekstowa ikona. Naciskamy wtedy przycisk X i Edward strzela. Szkoda tylko, że nie wiążą się z tym żadne pozytywne emocje, a tak drętwej broni już dawno nie widziałem. Colt nie ma “kopa” i w ogóle nie czujemy odrzutu.


Wizualnie Call of Cthulhu jest grą trudną do ocenienia. Tekstury nie są zbyt wysokiej jakości i nierzadko można natknąć się na rozmazane obiekty. Dodatkowo w Darkwater występuje mnóstwo sztucznych blokad i niewidzialnych ścian, a animacje napotykanych postaci, czy mimika mogłyby być zdecydowanie lepsze. Często można spotkać się z wypowiedzianą już kwestią i wciąż ruszającymi ustami lub na odwrót. Jest to tym większa szkoda, że atmosfera przedstawionego świata naprawdę potrafi wciągnąć. Całości dopełnia przyzwoita ścieżka dźwiękowa, która idealnie pasuje do wydarzeń na ekranie.


W ogólnym rozrachunku Call of Cthulhu to dobra produkcja. Nie jest pozbawiona wad i występuje kilka dłużyzn, ale mimo wszystko przez 14 rozdziałów ani razu nie musiałem zmuszać się do gry. Ba, bywało i tak, że jeszcze po wyłączeniu tytułu myślałem o tym, co mnie czeka do zrobienia w Darkwater. Studiu Cyanide udało się pozostać wiernym klimatowi i mitologii stworzonymi przez Lovecrafta i umiejętnie przenieśli je do gry. Ja na pewno przejdę ten tytuł jeszcze raz, próbując osiągnąć inne zakończenie, dalej z niekłamaną przyjemnością i nawet zdziwieniem śledząc popadanie Pierce’a obłęd. Polecam, nie tylko miłośnikom książkowej serii poświęconej Cthulhu.

Dziękuję studiu CDP za dostarczenie kodu recenzenckiego.











Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Call of Cthulhu Cyanide lovecraft PlayStation 4 PS4 recenzja Xbox One
+

wciągający świat
dobra warstwa dźwiękowa
kilka zakończeń
klimat

-

niedopracowane etapy skradankowe
niewidzialne ściany
strzelanie wydaje się być wrzucone na siłę
retrospekcje dostarczają aż za dużo informacji

7.0
Call of Cthulhu to dobra produkcja. Nie jest pozbawiona wad i występuje kilka dłużyzn, ale mimo wszystko przez 14 rozdziałów ani razu nie musiałem zmuszać się do gry. Ba, bywało i tak, że jeszcze po wyłączeniu tytułu myślałem o tym, co mnie czeka do zrobienia w Darkwater. Polecam, nie tylko miłośnikom książkowej serii poświęconej Cthulhu.

Bartosz Kwidziński

Korektor i recenzent portalu Konsolowe.info. Posiadacz Lenovo Legion Go, konsol PS5 i XSS oraz gogli PS VR2 i Meta Quest 3.
Ulubione gatunki gier: akcja, przygodówki, platformówki, slashery, skradanki, RPG.
Ulubione gatunki muzyczne: rock/hard rock/metal.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Nowość dla fanów Lovecrafta! Co wiemy o HYPNOS?

Zapowiedziano pierwszoosobową grę przygodową HYPNOS, silnie inspirowaną kultowymi dziełami H.P. Lovecrafta.

Styx: Blades of Greed – 10 minut rozgrywki

Już za nieco ponad 6 tygodni ukaże się kolejna odsłona z serii Styx. Blades of Greed dostało dziś nowy materiał filmowy.

Recenzja: Kij do golfa, interfejs wentylujący oraz torba od AMVR [Meta Quest 3]

Do naszej redakcji pod koniec minionego roku dotarły kolejne akcesoria od AMVR. Sprawdźmy więc, jak wypadają w codziennym użytkowaniu następne produkty dedykowane Meta Quest 3.

8.5

Recenzja: Layers of Fear: The Final Masterpiece [Nintendo Switch 2]

Bloober Team ponownie zamierza przedstawić nam swoją wizję horroru w serii Layers of Fear. Czy warto sprawdzić The Final Masterpiece? Przekonajmy się.

6

Recenzja: Espire: MR Missions [Meta Quest 3]

Seria Espire dostaje dziś nowy pakiet misji. Sprawdźmy więc, czy MR Missions to interesująca propozycja.

7

Recenzja: Terminator 2D: No Fate [PS5]

Pod koniec minionego tygodnia ukazała się gra Terminator 2D: No Fate. Przekonajmy się, jakie są jej najważniejsze wady i zalety.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

5 godzin temuAngie Adams

Marathon oficjalnie z datą premiery!

Okazuje się, że Xbox nie zepsuł niespodzianki aż tak bardzo. Marathon zobaczymy faktycznie już 5 marca! Jest też nowy zwiastun.

6 godzin temuBartosz Dula

Portalcon 2026: nasza relacja z wydarzenia

Kilka dni temu nasza redakcja wybrała się do Chorzowa na Portalcon 2026. Teraz opowiadamy, jak było na festiwalu pełnym planszówek!

1 dzień temuKonrad Bosiacki

Recenzja: MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle – zapomnisz o plastikowych flightstickach

Wraz z nowym zestawem MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle wróciła moja miłość do latania we Flight Simulatorach. Zapraszam na test.

Ikona gry ea sports
4 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

4 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

4 dni temuKonrad Bosiacki

Oddaj krew i zgarnij Vampires: Bloodlord Rising na premierę zupełnie za darmo

Gracze, którzy w dniach od 15 do 30 stycznia oddadzą krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa, będą mieli szansę odebrać darmowy kod na Vampires: Bloodlord Rising!

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.