Miałem powiedzieć tym razem słów kilka o end-game’owej zawartości PvE, ale przed chwilą dowiedziałem się o dodawanych 13.10 mikropłatnościach.
Po raz kolejny odpowiadam oczywiście na zszokowanych graczy, którzy nie mogą uwierzyć, że Bungie po tych wszystkich pieniądzach wyciągniętych od fanów chcą teraz ciągnąć więcej kasy za drobne zmiany. Nie muszę chyba dodawać, że płaczą ludzie mający z Destiny wspólnego tyle, co ja z baletem. Wbrew pozorom, nie lubię baletu.
Bungie wprowadza płatne “emotki” dostępne na padzie pod strzałkami. Możemy tańczyć, wskazywać na coś palcem, kłaniać się… Od teraz będzie można u powracającego NPC wykupić więcej możliwości. Nie wiadomo dokładnie, jak wyglądają ceny i co konkretnie nabywamy, ale wiadomo że za kolejną walutę. Bungie przyznało też, że każdy gracz będzie miał możliwość przetestowania zawartości. Ten specyficzny medal jakim są mikropłatności w Destiny, ma trzy strony.
Najzagorzalsi fani mogą się poczuć urażeni. Jak zwykle. Tak jak w przypadku ceny TTK, tak również w aktualnej, irytacja osób, które kupiły każdy dodatek, rośnie. Wydali oni bowiem na całe Destiny +/- 500zł, a Bungie nagle uznaje, że od teraz mogą również kupić sobie dodatkowy taniec. Na miejscu takich delikwentów, byłbym trochę poddenerwowany.
Po drugiej stronie tego niechlubnego medalu istnieje obawa. Widziałem, że ludzie idą o krok dalej. “Skoro teraz dodają płatne emotki, później dadzą możliwość kupienia kilku exoticów”. Osobiście całkowicie w to nie wierzę. Tak jak wspomniałem dzisiaj na Twitterze, TTK pokazało świadomość Bungie w MMO. Aktualna zmiana to dodatki na poziomie mountów w World of Warcraft. Ludzie marudzą, że nie można ich zdobyć z reputacji i że wyglądają znacznie lepiej niż większość normalnych, ale przecież nie biegamy szybciej ani nie dostajemy bonusów do statystyk. Takie pierdółki są w wielu MMO dostępne już od jakiegoś czasu i rzadko kiedy okazuje się to krok w kierunku P2W (Pay to win).
Trzecia strona to wytłumaczenie Activision i ich pomysł zmiany polityki dodatków. Darmowe dodatki w zamian za kilka mikropłatności? Dlaczego nie… Destiny ma bowiem zacząć dostawać regularne aktualizacje z mapami, misjami etc. aż do jesieni 2016, kiedy wyjdzie pełnoprawny dodatek w cenie TTK. Jestem na tak. Pewnie po drodze wprowadzą też płatne statki albo skórki do postaci, na czym spokojnie zarobią sobie na chleb. Albo nawet dwa bochenki. Dla każdej osoby na tym świecie…
Nie płakałbym za bardzo nad nadchodzącymi zmianami. To się kiedyś musiało stać. Tak się zgrabnie zmienia ta nasza branża, że w gatunek MMO powoli wpisują się podobne zagrania. Niczego to nie zepsuje. Po prostu niektórzy będą wyglądać trochę fajniej.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.
Pamiętnik Destiny #3 – #Destiny i #mikropłatności – szybka reakcja @Tomek_szymek http://t.co/BDsKr795ro #ps4 #XboxOne