Pomysł był prosty – szybkie wypompowanie jRPG, co też niektórzy mogą uznać za “nietypowe” dla tytułów na rynku zachodnim. Jednak czy był on udany? Weźcie głęboki oddech, bo to może być trochę mylące.
Fabuła Omega Quintet ma miejsce w futurystycznym świecie, który dotknięty jest tajemniczym fenomenem o nazwie Blare. Skraca on drastycznie życie ludzi i negatywnie wpływa na ich samopoczucie. Blare rozprzestrzenił się na prawie całą planetę Ziemia, a ostatnie resztki ludzkości bronią się przed jego wpływami w jednym ocalałym mieście. Jest jednak nadzieja, ponieważ na planecie są jeszcze bohaterowie, a w tym wypadku bohaterki, które są w stanie przeciwstawić się wpływom Blare. Jest to pięć młodych członkiń zespołu The Verse Maidens, które dzięki wrodzonym i wyjątkowo rzadkim umiejętnościom są w stanie przy pomocy śpiewu i tańca walczyć ze złowrogim zjawiskiem oraz jego złowieszczymi efektami. My przybierzemy skórę Takta, który jest ochroniarzem oraz menedżerem zespołu. Wraz ze swoimi podopiecznymi stara się uratować świat przed z pozoru nieuniknioną katastrofą.
Rozgrywka to poniekąd kopia Hyperdimension Neptunia. Będziemy zwiedzać poszczególne lokacje, przenosząc się do nich z dwumiarowej mapy świata. Na miejscu mamy do wykonania rożnego rodzaju zadania poboczne oraz misje z głównej linii fabularnej. Nie zabraknie również przedmiotów do zbierania oraz walk ze stworami. Każda z pięciu bohaterek może używać specjalnej akcji, która wpływa na otoczenie podczas eksploracji, przykładowo: odkrycie niedostępnej ścieżki lub skrótu. System walki jest w trybie turowym, a każde starcie odbywa się na osobnych arenach. Jak wcześniej wspominałem w naszej drużynie znajduje się pięć członkiń zespołu. Każda dysponuje unikalnymi dla siebie umiejętnościami oraz atakami. W trakcie bitwy gracze muszą także zwracać uwagę na wskaźnik zaangażowania i nastroju widzów, ponieważ przygody The Verse Maidens są relacjonowane na żywo w TV. Spada on kiedy odniesiemy obrażenia lub nie uda nam się wykonać poprawnie uderzenia. Kiedy nastroje oglądających osiągną najwyższy punkt możemy użyć specjalnych ataków, które zadają ogromne obrażenia. Jest także możliwość wybierania strojów dla bohaterek, które co prawda wpływają pozytywnie na ich statystyki, ale równocześnie ulegają zniszczeniom w trakcie walki, obniżając z czasem ich statystyki obronne.
Graficznie gra nie jest bardzo imponująca. Poza wielkimi, ręcznie rysowanymi postaciami, brak jakiejkolwiek kreatywności. Lokalizacje są puste, a środowiska mdłe i stworzone bez wyobraźni, w których nie występuje niemal żaden szczegół. To też sprawia, że tytuł wygląda na taki, który został przeznaczony dla PS Vita, a nie PS4. Muzyka jest również na chybił trafił. Ścieżka dźwiękowa w stylu J-POP w formie koncertu i PVS nawet sprawdza się jako nuta do walki, ale prawie wszystkie pozostałe gatunki muzyczne po prostu nie wydają się być tutaj odpowiednie. Szczególnie słychać to podczas odtwarzania rozmów, które brzmią jakby to zostały podmienione z kreskówki z Loony Toons.
Podsumowanie:
Tak więc pierwsza pozycja Compile Heart’s na nową konsolę Sony pokazuje sporadyczne błyski geniuszu, ale są one nieliczne. W moim odczuciu jest to tytuł warty ogrania, ale dla fanatyków JRPG, którzy są głodni i rozpaczliwie potrzebują pożywienia. Miejmy nadzieje, że zobaczymy więcej japońskich tytułów na Starym Kontynencie i przedstawią one jRPG z nieco lepszej strony.
Grę do recenzji dostarczył: Idea Factory
- Omega Quintet_20150408014659
- Omega Quintet_20150407225121
- Omega Quintet_20150407232128
- Omega Quintet_20150408004210
- Omega Quintet_20150408011853
- Omega Quintet_20150408013418
- Omega Quintet_20150408014209
- Omega Quintet_20150408014828
- Omega Quintet_20150413192217
- Omega Quintet_20150413193508
- Omega Quintet_20150416230151
- Omega Quintet_20150417140523
- Omega Quintet_20150417141310
- Omega Quintet_20150425124654
- Omega Quintet_20150425130025
- Omega Quintet_20150425132224
- Omega Quintet_20150425133419
- Omega Quintet_20150425135744
- Omega Quintet_20150425141152
- Omega Quintet_20150425143005

























Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.