• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
6 dni temuAngie Adams

Nowy darmowy Raider Tool w ARC Raiders!

2 tygodnie temuAngie Adams

ARC Raiders z 12 milionami sprzedanych kopii

1 miesiąc temuAngie Adams

ARC Raiders z kilkoma kampaniami z nagrodami dla graczy

1 miesiąc temuAngie Adams

ARC Raiders: gdzie znaleźć Candleberries na Spaceport?

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: Dragon’s Crown

Recenzja: Dragon’s Crown

12 lat temu Tomasz Słowik

Pomimo początkowych obaw, ten dwuwymiarowy cRPG po prostu mnie urzekł, ale czy jest on pozbawiony wad?

Zaczyna się standardowo. Gracz wybiera jedną z dostępnych sześciu postaci. Klasy trzymają się standardów gatunku, są to: wojownik, łucznik, mag, czarodziejka, walczący w zwarciu krasnolud i przypominająca barbarzyńcę amazonka. Wybór bohatera ma kluczowy wpływ na rozgrywkę, bo definiuje styl walki. Następnie gracz przechodzi krótki samouczek dotyczący sterowania i zaczyna się przygoda.

Przedstawiona historia pełni podobną rolę, co w Diablo, czyli jest i nic ponad to. Ot, gracz znowu musi uratować świat (odkrycie przed czym zostawiam Wam). Główna oś fabularna polega na przechodzeniu kolejnych lochów i zabijaniu końcowych bossów poszczególnych lokacji. I tutaj pojawia się szkopuł, bo właściwa rozgrywka zaczyna się dopiero po kilku godzinach zabawy. Na początku gra prowadzi gracza za rączkę. O ile przy pierwszym przejściu to nie przeszkadza, tak po rozpoczęciu zabawy inną postacią trochę drażni.

Nieograniczony dostęp do poszczególnych lochów i wyboru ich zakończeń też odblokowuje się później. Dopiero wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa. Plansze można zacząć łączyć i nie wracać każdorazowo do miasta. Jest to ryzykowne, bo nie ma możliwości naprawy ekwipunku, ale pojawiają się dodatkowe bonusy poprawiające zdobywane przedmioty, mnożące złoto itd. Poza tym, przechodzenie kilku poziomów pod rząd daje dużo więcej satysfakcji. Podczas podbojów towarzyszyć graczowi mogą trzy postacie. Wcześniej trzeba znaleźć ich kości i wskrzesić w kaplicy. Niestety, są to boty i jak to boty, nie grzeszą inteligencją. Często wchodzą w pułapki, nie blokują ciosów i nie unikają ataków przeciwników. Lekarstwem na to jest tryb sieciowej kooperacji, żeby jednak go odblokować, trzeba przejść główną oś fabularną na najniższym poziomie (normal). Wraz z tym osiągnięciem pojawiają się jeszcze walki PvP na arenie oraz Labirynt Chaosu, który przypomina rajd z gier MMO, a jego przejście w pojedynkę jest naprawdę trudne.



Skoro gra nie opiera się na fabule, to na czym? Ano na zadaniach pobocznych, zdobywaniu przedmiotów oraz rozwijaniu postaci. Tych pierwszych jest bardzo dużo i poza złotem odblokowują one piękne grafiki oraz dają punkty umiejętności. Związana z nimi jest też zawsze krótka historia.

Każda nowa broń czy rozwinięta umiejętność (tych są dziesiątki, a część ma tylko dana klasa postaci) po prostu bawią. Przedmioty podzielone są na klasy, a ich wartość zależy od poziomu pokonanego bossa i szczęścia, bo czasem natknąć się na nie można przypadkowo. W tym miejscu pojawia się duża przewaga wersji na Vitę względem tej z PS3. Skarby pochowane są też na planszy, a żeby je odkryć, trzeba ich dotknąć. Niestety, najczęściej są niewidoczne, a manipulowanie kursorem gałką analogową jest bardzo niewygodne. Na Vicie wystarczy “przeskanować” palcem fragment poziomu i zawsze coś się znajdzie. Nie mniej, jest to dosyć uciążliwe i w trakcie rozgrywek wieloosobowych najczęściej nie ma się na to czasu. Element ten negatywnie wpływa też na dynamikę rozgrywki ze względu na postoje i machanie palcem po ekranie.

A co w trakcie rozgrywki można znaleźć? Monety (złoto), naszyjniki, rękawice, kostury, miecze, tarcze, młoty, topory, różdżki, buty itp. Nie ma jednak sytuacji znanej z Diablo, że znalezienie ciekawego przedmiotu poprzedzone jest przewertowaniem setek “śmieci”. Tutaj dostęp do znalezisk dostaje się dopiero po powrocie do miasta. W podsumowaniu przygody można zidentyfikować cechy danego elementu lub od razu go sprzedać sugerując się samą jego klasą. Niestety, samo zarządzenie ekwipunkiem jest dosyć niewygodne. Interfejs jest bardzo uproszczony i trzeba do niego przywyknąć. Są po prostu sloty na liście, w które wsadza się przedmioty. Nie ma jednak żadnego podziału na rodzaje elementów i trzeba pamiętać, co się akurat się zmienia. Dobrze, że jest chociaż opcja porównania używanego przedmiotu do jego potencjalnego zamiennika. Brzmi to zawile, ale najlepiej zerknąć po prostu na poniższe zrzuty ekranu. Ważne jest też stworzenie alternatywnych zestawów ekwipunku, których można użyć, gdy poprzednie zostały uszkodzone, a gracz nie chce wracać do miasta i ich naprawiać. Warto jeszcze wspomnieć o możliwości wymieniania się przedmiotami między swoimi postaciami. Współdzielone między nimi są też zdobyte złoto oraz odblokowane obrazy.


Oczywiście, najwięcej czasu w Dragon’s Crown spędza się walcząc. Ten element jest wyjątkowo rozbudowany i dynamiczny. Według mnie najfajniej (ale też najtrudniej) gra się magiem. Trzeba pilnować zapasu many, który zużywa się z niemal każdym zaklęciem i unikać potyczek w zwarciu. Z kolei wojownik, to taki typowy tank, który na oślep macha mieczem i jest bardzo wytrzymały. Ataków jest sporo i zależą od wybranej klasy postaci. Przypisano je do kwadratu oraz kółka. Co innego powoduje krótkie naciśnięcie klawisza, a co innego jego przytrzymanie. Do tego dochodzą ataki w powietrzu, w biegu, w połączeniu z ustawieniem gałki analogowej w dół i na boki. W sumie kilkanaście kombinacji, a jeszcze są zaklęcia i umiejętności związane z elementami ekwipunku. Diablo czy Dungeon Siege II się chowają. Niestety, to wszystko w połączeniu z naprawdę efektownymi czarami powoduje, że na ekranie niewiele widać. Często traciłem z oczu postać i waliłem w przyciski na ślepo, licząc, że a nóż uda się coś trafić. W przypadku PS3 jest trochę lepiej, bo na większym wyświetlaczu łatwiej zorientować się w sytuacji. Ale i do tego idzie przywyknąć, a w ustawieniach gry można aktywować dodatkowy wskaźnik postaci. Kłopotliwe jest niekiedy określenie położenia przeciwnika. Często całą serię zaklęć marnowałem, bo okazywało się, że wróg stoi niżej niż moja postać, chociaż nie do końca było to widoczne.






Wspomnieć trzeba też o runach, które są ciekawym urozmaiceniem rozrywki. Na ścianach poukrywane są znaki. Po ich dotknięciu trzeba wybrać jedną z posiadanych przez siebie run (do kupienia w sklepie) i jeśli wybierze się odpowiednią, to zostanie wywołana jakaś akcja. Może to być chwilowa premia do statystyk, odkrycie skarbu, otworzenie ukrytych drzwi czy naprawienie ekwipunku. Niestety, dowolność zaklęć jest umowna i w danym miejscu da się wywołać tylko z góry ustaloną akcję. Trochę szkoda, bo to marnuje potencjał pomysłu, a dowolność aktywowania zaklęć zmusiłaby do nauki kombinacji symboli na pamięć.

Jest co posiekać, jest co pozbierać, a czy jest na co popatrzeć? Jak najbardziej! Grafika jest świetna. Malowane tła wyglądają pięknie, efekty zaklęć potrafią przysłonić pół ekranu (podobnie jak piersi niektórych kobiecych postaci). Lokacje diametralnie się od siebie różnią, chociaż ich ciągłe przechodzenie z czasem powoduje, że na oprawę przestaje zwracać się uwagę. Wrażenie robią też odblokowywane obrazy. Plus twórcom muszę przyznać za uniwersalny styl graficzny. W przeciwieństwie do recenzowanego niedawno Muramasa Rebirth, tutaj nie pachnie on Japonią na kilometr, a charakterystyczną kreską narysowane są tylko postacie. Postarałem się przygotować jak najobszerniejszą galerię zrzutów ekranu, ale możecie mi wierzyć, że w ruchu wygląda to znacznie lepiej. Udźwiękowienie niespecjalnie przykuwa uwagę. Trochę irytują tylko przesadne pojękiwania postaci w trakcie walki, ale to standard w przypadku japońskich produkcji.





Dragon’s Crow to zdecydowanie jedna z najlepszych gier na Vitę i jeden z najlepszych cRPG na konsole w jakie grałem. Syndrom jeszcze jednego razu towarzyszy graczowi przez całą rozgrywkę, a nawet wielogodzinne sesje nie są męczące. Zabawa w trybie wieloosobowym jest bardzo przyjemna i bezproblemowa. Chętnych nie brakuje i nawet z przypadkowymi osobami gra się bardzo dobrze. Tytuł zapewnia około 100 godzin rozrywki (wszystkie postacie i poziomy trudności), więc jest co robić. 159 zł to niemało, ale w przypadku tego tytułu naprawdę warto, bo nie ma on żadnych znaczących wad (może oprócz tego, że strasznie wciąga).

Plusy / Pros:

Niesamowicie wciąga / Incredibly addictive

Długa / Long

Wybór klasy postaci diametralnie wpływa na styl walki / Choosing a character class dramatically changes the style of fighting

Olbrzymia liczba przedmiotów i umiejętności / A lot of items and skills

Piękna grafika / Beautiful graphic

Rozbudowany system walki / Developed combat system

Daje sporo satysfakcji / Gives satisfaction

Tryb kooperacji z użytkownikami PS3 / Co-op with PS3 users

Minusy / Cons:

Głupota towarzyszy sterowanych przez SI / Stupidity od companions controlled by AI

Zbyt uproszczony interfejs ekwipunku / Too simplified equipment interface

Chaos podczas większych potyczek / Chaos during big skirmishes

Gameplay: 10

Muzyka: 7

Grafika: 9

Moja ocena gry: 9

Dziękujemy firmie NIS America  za dostarczenie gry do recenzji / Thanks for NIS America for providing a review copy.

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Atlus cRPG Dragon´s Crown HOT Vanillaware

Tomasz Słowik

Współwłaściciel, redaktor i korektor Vitasite.info. Posiadacz Vity i Xboxa 360. Fan grania na PC, World of Tanks, The Elder Scrolls i kilku innych. Pasjonat technologii mobilnych, w szczególności smartfonów i tabletów.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Divinity: Original Sin 2 właśnie otrzymało niespodziewaną edycję na Nintendo Switch 2!

Polska wersja, 99 zł oraz darmowe ulepszenie. Oto propozycja od Larian Studios, którzy właśnie wydali Divinity: Original Sin 2 na Nintendo Switch 2.

7.5

Recenzja: Shin Megami Tensei V: Vengeance (PlayStation 5)

Shin Megami Tensei V zadebiutowało na konsoli Nintendo Switch w 2021 roku. Posiadaczom pozostałych platform przyszło czekać na grę aż trzy lata.

Metaphor: ReFantazio bez romansowania

Choć Metaphor: ReFantazio ma mocno nawiązywać do serii Persona, to jednak tym razem bohaterom odebrano możliwość romansowania.

Metaphor pojawi się w październiku. Przed nami nowa gra RPG od twórców Persony

Jeszcze tej jesieni na naszych konsolach pojawi się nowa produkcja nawiązująca mechanikami do Persony. Mowa o Metaphor: ReFantazio.

8.5

Recenzja: Unicorn Overlord (PS5/PS4)

Taktyczne gry jRPG pokochałem w chwili pierwszego uruchomienia Vandal Hearts, jeszcze na pierwszym PlayStation. Później poszło już lawinowo.

Persona 3 Reload: The Answer zapowiedziane. Jest zwiastun!

Twórcy Persona 3 Reload zapowiedzieli, że tym razem nie uświadczymy rozszerzonej wersji gry. Nic jednak nie mówili o wydaniu ewentualnego DLC, prawda?

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

1 dzień temuKonrad Bosiacki

Recenzja: MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle – zapomnisz o plastikowych flightstickach

Wraz z nowym zestawem MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle wróciła moja miłość do latania we Flight Simulatorach. Zapraszam na test.

Ikona gry ea sports
4 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

4 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

4 dni temuKonrad Bosiacki

Oddaj krew i zgarnij Vampires: Bloodlord Rising na premierę zupełnie za darmo

Gracze, którzy w dniach od 15 do 30 stycznia oddadzą krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa, będą mieli szansę odebrać darmowy kod na Vampires: Bloodlord Rising!

Ikona gry Batman
5 dni temuBartosz Kwidziński

Batman – to znaczy Project Apollo – z nowymi filmami z początków produkcji

Był taki piękny moment, kiedy Monolith pracowało nad nową grą, w której głównym bohaterem byłby Batman. Projekt nie doszedł do skutku, ale są pewne materiały z produkcji.

5 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Village i Like a Dragon w katalogu PlayStation Plus

Firma Sony ogłosiła pakiet nowych gier, które zasilą katalog PlayStation Plus. Do biblioteki trafi m.in. Like a Dragon Resident Evil Village.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.