Graczom konsolowym przyszło czekać na XCOM 2 półtorej roku. Posiadacze PC mogą cieszyć się kontynuacją niesamowitego XCOM: Enemy Unknown od lutego 2015. Ale wreszcie przyszedł czas na wersję konsolową. Jak sprawuje się ona w akcji?
XCOM to seria taktycznych gier, w których jako oddział elitarnych żołnierzy próbujemy pokonać siły obcych najeźdźców. Początki serii sięgają roku 1995, ale w 2012 Firaxis wydało Enemy Unknown, które wskrzesiło prawie martwą serię i na zawsze sprawiło, że trafiła to mainstreamu. Gra wydana została na większość urządzeń dostępnych na rynku, włączając w to telefony czy PS Vita. Dlatego nie do końca rozumiem czemu posiadacze PS4 i Xbox One musieli czekać aż tak długo na kontynuację. Tym bardziej, że nie obyło się bez wad.
20 lat po wydarzeniach z poprzedniej odsłony obcy na dobre zadomowili się na ziemi. Teraz my będziemy próbowali obalić rządy kosmitów. Spróbujemy zebrać i zjednoczyć świat aby pokonać przeciwników i przepędzić ich z naszej planety. Razem z oddziałami ruchu oporu spróbujemy pokonać obcych i zniszczyć ich projekt Avatar.
Gra dzieli się dwie różne sekcje. Zarządzenie bazą oraz misje. Bardzo podoba mi się to, że tym razem nasza baza nie jest stacjonarna. Przypomina trochę helicarrier z filmów o Avengersach. Możemy nią latać po całym świecie nawiązując kontakty z ruchem oporu w różnych częściach globu.
Będziemy też rozbudowywać nasz pojazd o dodatkowe komponenty, laboratoria czy generatory prądu. Do odpowiednich pomieszczeń przydzielać będziemy ludzi, zarządzać będziemy projektami badawczymi czy wyposażeniem naszego zespołu.
Każda czynność zajmuje czas, który jest tutaj na wagę złota. Nie raz będziemy musieli zdecydować czy poczekać kilka dni aż stworzymy nową technologię czy atakować teraz, ale np. z mniejszym składem. Jeśli poczekamy obcy mogą rozwinąć swój projekt zagłady ludzkości, ale z kolei szybszy atak bez odpowiedniego przygotowania może skończyć się niepowodzeniem.
Kiedy już jednak na coś się zdecydujemy przechodzimy do właściwych misji. Wysyłamy od 4 do 6 żołnierzy na pole bitwy. Czasem trzeba będzie coś zdobyć, innym razem coś zniszczyć. Przyjdzie nam odbijać zakładników czy ratować cywili. Różnorodność misji jest całkiem spora, tym bardziej, że mapy generowane są losowo. Oznacza to, że jeśli chcemy wczytać jakiś wcześniejszy zapis i spróbować misję od nowa, to zobaczymy coś zupełnie innego niż wcześniej.
Nowością w tej odsłonie jest skradanie. Większość misji rozpoczynamy niewidoczni dla naszych wrogów. Możemy to wykorzystać np. do wpuszczenia obcych w zasadzkę. Ci nieświadomi zagrożenia mogą sami wejść w naszą linię strzału. Oczywiście z chwilą pierwszego strzału albo jak ktoś nas zobaczy rozpoczyna się normalna walka.
Taktyka jest tutaj najważniejsza. Odpowiednio wyszkolony i wyposażony zespół jest nie do przecenienia. Warto o swoich żołnierzy dbać, bo w każdej chwili mogą oni zostać zabici na polu walki. Możliwości konfiguracji naszego zespołu są setki.
Żołnierzy możemy wyszkolić w różnych rangach. Specjalista o materiałów wybuchowych zawsze rozwali ścianę, jeśli będzie taka potrzeba. Zwiadowca wyposażony jest w drona, który zdalnie włamie się do komputerów obcych albo wyleczy kompana. Modyfikować da się tutaj wszystko dodając lunety, celowniki, większe magazynki, lepszy pancerz itd. Mamy pełen dostęp i możemy stworzyć taką drużynę o jakiej zawsze marzyliśmy.
Rozgrywka w czasie walki odbywa się w turach. Każda z kierowanych przez nas postaci może wykonać dwie czynności na turę. Mogą się przemieścić, strzelić, użyć specjalnego przedmiotu, przejść w tryb warty i wiele innych. Sami decydujemy co i jak. Szczególnie ważne jest regularne przeładowywanie broni, żeby nie skończyć z pustym magazynkiem. Nasi żołnierze mogą chować się za przeszkodami, wysadzać ściany i otoczenie aby utworzyć sobie nowe przejście lub zaatakować przeciwników zza osłony. Możliwości jest naprawdę sporo i trzeba rozważnie podchodzić do misji.
Bardzo podoba mi się design obcych. Wyglądają oni strasznie, co w połączeniu z różnorodnymi animacjami robi dobre wrażenie. Szczególnie do gustu przypadł mi nowy wygląd Sektoidów – wyglądają one naprawdę przerażająco. Nie raz rozumiałem czemu członkowie mojej drużyny wpadali w panikę na widok obcych. Nie ma tutaj miejsca na nudy gdyż obcy w swoich szeregach mają sporo rodzajów jednostek i każda ma swoje własne umiejętności. Mamy tutaj i roboty i zwykłych żołnierzy jak i bardziej potworne kreatury. Na każdy rodzaj przeciwnika skuteczne są inne ataki i strategie.
Graficznie tytuł prezentuje się przyzwoicie. Elementy otoczenia są szczegółowe i ciekawe. Niestety, przez to że gra generuje poziomy losowo niektóre elementy będą się powtarzać. Nie da się tego uniknąć przy takim projektowaniu tego typu gry. Cieszy mnie za to większa różnorodność terenu. Znajdziemy tutaj miasta, lasy, futurystyczne bazy, ale też ośnieżone ścieżki. To duży plus względem poprzednika, który był w tym aspekcie bardziej monotonny.
Grafika jest ładna, ale nie jest to najładniejszy produkt na rynku, więc tym bardziej nie rozumiem spadków płynności. Czasem, szczególnie przy wybuchach, gra potrafi nieźle chrupnąć. Do tego dochodzą różne niedoróbki graficzne. Na przykład źle wyświetlają się wnętrza pomieszczeń, przez co ciężko wydać rozkaz naszym oddziałom.
Niestety gra ma też dużo gorszą wadę. Jest nią poziom trudności. Zacząłem grać na drugim z czterech dostępnych poziomów i szybko musiałem poziom trudności zmniejszyć. Niestety to specjalnie nie ułatwiło mi zadania. Zdaję sobie sprawę, że prawdziwi fanatycy serii będą zadowoleni, ale dla nich powinny być najwyższe poziomy trudności. XCOM 2 jest bardzo skomplikowaną grą, która jest niepotrzebnie trudna. Twórcy w ten sposób odcinają się od setek ludzi, którzy nie mają czasu analizować każdego ruchu przez kilkanaście minut. Według mnie najniższy poziom trudności powinien być łatwy i przyjemny, by człowiek mógł spokojnie wrócić do domu z pracy i usiąść wygodnie w fotelu i się cieszyć grą. Niestety nie jest to do końca możliwe. Będziecie musieli często robić zapisy gry i często je wczytywać.
Na domiar złego czasy ładowania są tutaj masakrycznie długie. Wczytanie zapisu gry skutkuje czasem minutą oglądania ekranu ładowania. Jeśli nie jesteśmy odpowiednio wprawni to będziemy musieli sporo naoglądać się tego ekranu ładowania. Zdaję sobie sprawę, że najwięksi fani serii będą wniebowzięci, ale dla nich powinny być wyższe poziomy trudności i tryb Iron Man. Dla niedzielnego gracza przydałoby się jednak trochę więcej ułatwień.
Gra dostępna jest z polskimi napisami. Trochę szkoda, że nie pokuszono się tutaj o pełny dubbing, jak miało to miejsce w przypadku Enemy Unknown.
XCOM 2 to świetna gra dla fanów gatunku. Jeśli lubicie taktyczne gry to będzie to dla was spełnienie marzeń. Ilość opcji, możliwości konfiguracji jest niesamowita. W połączeniu z losowo generowanymi poziomami sprawia to, że żadne dwie rozgrywki nie są takie same.
Niestety przez skomplikowanie i wysoki poziom trudności nie mogę tego tytułu polecić każdemu. To bardzo specyficzna gra i naprawdę szkoda, że twórcy nie zrobili jej chociaż odrobinę przystępniejszą dla nowicjuszy. Bez względu jednak na to jakimi graczami jesteście to techniczne niedoróbki i koszmarne czasy ładowania to spory minus.
Ocena portalu: 8.5
Dziękujemy firmie Cenega za dostarczenie gry do recenzji.
Gameplay:
Galeria:



















Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.