Sezon Wybrańców był jednym z najbardziej intensywnych sezonów w historii całej mojej przygody z Destiny 2. Bungie stanęło na wysokości zadania i dostarczyło graczom dużo nowej zawartości. Jednak, jak to mają też w zwyczaju, popełnili kilka błędów.
Pola Bitewne
Sezon Wybrańców rozpoczął się 9 lutego. Tym razem fabuła toczyła się wokół cesarzowej Caiatl, przywódczyni Kombinatu oraz córki Calusa. Monarchini chciała zawrzeć sojusz z przywódcą Straży Przedniej – Zavalą. Niestety, prosiła o więcej niż Strażnicy mogli jej zaoferować. Negocjacje szybko zostały przerwane, co zaowocowało walkami z siłami Kombinatu na Europie, Nessusie oraz Kosmodromie. Gracze otrzymali nową aktywność PvE z matchmakingiem, którą nazwano Pola Bitewne. Zadaniem 3-osobowej ekipy jest przebicie się przez fale Kabali. Po dokonaniu tego należy jeszcze stoczyć rytualny pojedynek z wybranymi wojownikami Caiatl.
Nowe szturmy
Pola Bitewne to dopiero początek nowych aktywności PvE. W trakcie sezonu pojawiły się trzy szturmy, z czego dwa odświeżone z Destiny 1. Są to “Upadły S.A.B.E.R.” oraz “Jaskinia diabła”. Oba szturmy rozgrywamy na Kosmodromie, a naszymi przeciwnikami są Upadli. Natomiast “Poligon” to całkowicie nowy szturm, wieńczący wszystkie starcia, które przez wiele tygodni prowadziliśmy na Polach Bitewnych. Caiatl do walki z nami wysyła swojego najpotężniejszego czepiona. To naprawdę jest jeden z najtrudniejszych bossów, z jakimi miałem do czynienia w szturmach Destiny 2.
Jednak zanim dojdzie do finałowego starcia, gracze muszą przebić się przez hordy Kabali. Najpierw musimy pokonać pierwszą falę, która broni dostępu do czołgu cesarzowej – “Halphasa Electusa”. Gdy już wedrzemy się do czołgu, to czeka na nas komitet powitalny. Składają się na niego snajperzy, psiony w pojazdach oraz ogromne czołgi, które znamy już ze szturmu “Handlarz Bronią”. Oczywiście w to wszystko są wplatani też czempioni antybarierowi i niepowstrzymani, których pokonamy mają założoną na racach odpowiednią modyfikację broni. Krótko podsumowując, “Poligon” to jeden z najtrudniejszych nocnych szturmów w całej historii Destiny, a ukończenie go w wersji “grandmaster” daje ogromną satysfakcję.
Powrót engramów umbralnych
W Sezonie Wybrańców Bungie przywróciło Konwerter Pryzmatyczny oraz dekoder umbralny. Gracze mogą zbierać engramy umbralne z różnych źródeł oraz odblokowywać nowe soczewki pryzmatyczne. Wszystko oczywiście po to, aby skupić engramy i otrzymać konkretne bronie lub pancerze.
Egzotyczne bronie
Nowy Sezon Wybrańców nie mógłby się odbyć bez nowych egzotycznych broni. Tym razem otrzymaliśmy od Bungie słoneczny łuk “Wróżba Ticcu”. Dostaje go każdy posiadacz karnetu sezonowego. Bez celowania łuk wypuszcza serię słonecznych strzał, które automatycznie namierzą kilka celów jednocześnie, a w momencie uderzenia podpalają je. Natomiast z celowaniem wypuszczamy jedną strzałę, która wywołuje wybuch podpalonych przeciwników. “Wróżba Ticcu” to świetna broń do zabijania mobów w prostych aktywnościach, np. w Polach Bitewnych lub zwykłych szturmach.
Natomiast aby zdobyć egzotyczny karabin zwiadowczy “Opowieść Umarlaka”, gracze musieli odblokować specjalną misje na Splatanym Brzegu. Udajemy się w kosmos w poszukiwaniu zaginionego okrętu Kombinatu, z którego ktoś nadaje cały czas sygnał ratunkowy. Misja “Przepowiednia” to jedno z najlepszych zadań fabularnych, jakie w swój historii wymyśliło Bungie. To niezwykle niebezpieczna i mroczna misja dla trzech Strażników. Na wypełnionym ciemnością pokładzie statku nie jesteśmy sami. W wielu zakamarkach czają się Wzgardzeni, na których Kabale prowadzili eksperymenty. Ci jednak jakimś cudem się uwolnili i przejęli władzę na statku. Ta misja klimatem bardzo przypomina pierwszy raid z Destiny 2 – “Lewiatan” – którego przegrody statku także przemierzaliśmy w głębokim mroku. Natomiast sam powtarzalny karabin zwiadowczy “Opowieść Umarlaka” wyróżnia się dużą szybkostrzelnością oraz obrażeniami precyzyjnymi. To zdecydowanie potężna, dobra broń do rozgrywek wieloosobowych w Tyglu.
Egzotyczne pancerze
Egzotyczne pancerze z 13 sezonu możecie zdobyć wyłącznie kończąc legendarny ukryty sektor na 1300 lub 1330 mocy. W takim sektorze czekają na was czempioni, których nie da się pokonać bez odpowiednich modyfikacji broni. Zazwyczaj są to czempioni barierowi, przeciążeniowi lub niepowstrzymani. Zabicie lub osłabienie każdego z nich wymaga w pancerzu rąk lub klasowym umieszczenia konkretnej modyfikacji.

Tytani otrzymali “Kiris Spadającej Gwiazdy”. To klata przeznaczona do korzystania z elektryczną superzdolnością „Nawałnica” – po wystrzeleniu w powietrze, a następnie uderzeniu we wrogów zadajecie im dodatkowe 20% obrażeń. Każdy Tytan powinien mieć ten pancerz na wyposażeniu, aby zadawać jak najwięcej obrażeń bossom lub czempionom.

Natomiast “Okrycie Bitewnej Harmonii” to pancerz korpusu dla Czarownika. Klata ta jest przeznaczona do korzystania z dowolną superzdolnością. Kluczowe przy niej jest używanie broni energetycznej lub ciężkiej z taką samą klasa żywiołu, jak wasza superdolność. Zabójstwa wtedy dają nam energię superzdolności. Aby przyśpieszyć jeszcze bardziej ładowanie supera, warto korzystać z broni, które mają modyfikacje „młócka”. Każde zabójstwo daje nieznaczną ilość energii do superzdolności. Warto też ustawić na solarnym (ogniowym) hełmie modyfikację „z prochu powstałeś”, aby zyskiwać energię do superzdolności po zabójstwach grantami lub granatnikami. To naprawdę świetny egzotyczny pancerz, jeżeli zależy wam na szybkim ładowaniu superzdolności.

Omnioculus to egzotyczna klata dla Łowcy. Będąc niewidzialnym, zyskujemy drugi ładunek bomby dymnej i posiadamy odporność na obrażenia. Natomiast gdy uczynimy niewidzialnym sprzymierzeńca, otrzyma on odporność na obrażenia zyskując niewidzialność, my zaś dostaniemy energię ataku wręcz.
Sezon Wybrańców: Zawody Strażników 2021
Nowy sezon zakończyły Zawodny Strażników. Ta nowa aktywność pierwszy raz pojawiła się w Destiny 2 w ubiegłym roku. Wydarzenie to to nic innego, jak olimpiada dla graczy, która ma wyłonić, która klasa w dziele Bungie jest najpopularniejsza oraz najpotężniejsza. Rok temu wygrali Tytani, a kto wygra w tym? Przekonamy się już na początku maja. Tymczasem na Wieży Eva Levante ma dla was karty pretendenta. Ukończenie losowej karty w gambicie, szturmie, nocnym szturmie, tyglu lub Próbach Ozyrysa nagrodzi was medalami. Te zdajecie na wieży w specjalnie przygotowanej na tę okazję scenie.

Trwające właśnie Zawody Strażników to nie tylko świetna okazja, aby pokazać innym graczom, że to właśnie nasza klasa jest najlepsza. To także świetne wydarzenie dla fanów #FashionDestiny, gdyż w sklepiku gry pojawiła się cała masa elementów kosmetycznych do kupienia za srebro lub jasny pył. Możecie kupić świecące pancerze dla waszych ulubionych klas, fantastyczne duszki nawiązujące do sportu (na przykład piłkę tenisową lub bidon), czy statki i pojazdy w barwach Zawodów Strażników. Fani wszelkiego zbieractwa na pewno docenią też wiele nowych triumfów do zdobycia.
Sezon Wybrańców i tygodniowe wyzwania.
Na koniec chciałbym wspomnieć o jeszcze jednej nowości, która bardzo mi się spodobała. Mam tu na myśli sezonowe wyzwania. To taki dodatkowy karnet sezonowy, w którym za wypełnianie zleceń otrzymujemy nagrody w postaci punktów doświadczenia, jasnego pyłu oraz oczywiście sezonowych broni i pancerzy. Przez 10 tygodni, co wtorek, gracze otrzymywali nową pulę zadań. Przez pierwsze 4 tygodnie było ich po 10, a następnie ich liczba się stopniowo zmieszała. W tygodniu 9 i 10 było ich tylko po pięć. Bungie na koniec postanowiło nagrodzić wszystkich wytrwałych graczy, którzy wykonali 75 z 77 tygodniowych zleceń. Nagrodą było 4000 sztuk jasnego pyłu, a za taką sumę można już zrobić konkretne zakupy w sklepiku gry.
Sezon Wybrańców: Co się nie udało?
Jak widzicie, Bungie w 13 sezonie naprawdę się postarało i oddało w ręce graczy sporo dobrych aktywności PvE. Mimo, że jest to jeden z najbardziej obfitych sezonów, to trzeba zostać sprawiedliwym i wypomnieć Bungie popełnione błędy. A te niejednokrotnie miały duży wpływ na rozgrywkę.
Zapomniana Żelazna Chorągiew
To niewiarygodne, ale od czasu premiery dodatku Twierdza Cieni deweloper nie przygotował dla fanów tego trybu PvP żadnych nowych pancerzy oraz zestawów broni. Tym samym nikt już tak naprawdę nie czeka oraz nie gra w ten prestiżowy niegdyś tryb. Co najgorsze, w nadchodzącym 14 sezonie to się nie zmienni. Otrzymamy zaledwie dwie nowe bronie, a nowe pancerze może pojawią się na początku 2022 roku przy premierze dodatku The Witch Queen. Żelazna Chorągiew była grana tak naprawdę tylko na początku 13 sezonu. Wtedy gracze zbierali potężny sprzęt, aby podnieść moc swojej postaci.
12-tu graczy w jednej aktywności PvE
W połowie sezonu gracze odkryli błąd, który umożliwiał im łączenie się w większe grupy niż wymagała tego aktywność. Tym samym w takich aktywnościach jak nocny szturm zamiast trzech graczy pojawiło się… 12-tu. Podobnie było na raidach – zamiast docelowych sześciu graczy w aktywności uczestniczyło 12-tu. Co ciekawe, serwery wytrzymały tak dużą aktywność graczy i sesje nie wysypały się. W przeciwieństwie do samego Bungie, które zamiast szybko coś wymyślić dało graczom do zrozumienia, by Ci cieszyli i bawili się taką nieplanowaną usterką przez kilka dni. To moim zdaniem było bardzo słabe zagranie, które umożliwiło wielu graczom nieuczciwe zdobycie wielu potężnych bron – w tym wyrzutni rakiet “Oczy Jutra”, która bardzo rzadko wypada za ukończenie najnowszego najazdu.
Gambit zniszczony Oczami Jutra
Wyrzutnia rakiet “Oczy Jutra”, którą gracze zdobyli w uczciwy (lub nie) sposób z najazdu Krypta z Głębokiego Kamienia stała się prawdziwą zmorą Gambitu. Pozwala ona namierzyć automatycznie kilku wrogów naraz. Pociski z niej wystrzelone trafiają cele, które nawet zdążą się schować za osłonami. O ile jest to super broń do czyszczenia pola bitwy z mobów, tak w Gambicie wprowadziła niepotrzebną frustracje. Gracz atakujący drugą stronę z dużej odległości jest w stanie namierzyć kilku przeciwników, naciska spust i tylko czeka na to ile osób uda mu się zabić. Ta broń powinna stanowczo być zabroniona w Gambicie, zresztą jak wszystkie inne które mają autonamierzanie.
Oszuści w Próbach Ozyrysa
Darmowe gry mają ogromny problem z oszustami i nie inaczej jest w Destiny 2, w którym tryb Próby Ozyrysa dostępny jest dla wszystkich graczy. Pominę już fakt, że wielu graczy rozgrywa puste mecze na zmodyfikowanych modemach. W ten sposób zdobywają potężne bronie oraz modyfikacje za siedem zwycięstw bez porażki. Pomijam też oszustów grających na myszkach. Niestety, w tym sezonie zaczęło dochodzić do pewnych ustawek. Gracze zaczęli zakładać specjalne emblematy, dzięki którym drużyna po drugiej stronie wiedziała, aby nie rozgrywać z nimi meczu. Tym sposobem mieliśmy jeden taki weekend, w którym połowa graczy zdobyło trialsowy rewolwer bez zrobienia choćby jednego zabójstwa.
Brak całkowitego balansu broni i superów w Tyglu
Gracze, którzy zdobyli w nieuczciwy sposób potężne bronie i modyfikacje do nich na Próbach Ozyrysa psują cała rozgrywkę zwykłym graczom w Tyglu. Nawet odstawiając oszustów na bok, to ci lepsi gracze, którzy w legalny sposób zdobywają trailsowe bronie demolują zwykłych graczy swoim potężnym wyposażeniem. Bungie niestety nie ma żadnego pomysłu, jak oddzielić mocnych użytkowników od słabszych. Nie mają pomysłu, dzięki któremu nowicjusz mógłby w PvP chociaż przez chwile spędzić miło czas. Wszystkie bronie automatyczne, jak karabiny, czy pistolety są bardzo słabe. Meta jest teraz tak, że każdy teraz biega z rewolwerem lub strzelbą. Zapomnijcie o przyjemnej wymianie ognia z serwerów Call of Duty – w Destiny teraz tego nie znajdziecie.
Jakby tego było mało, to wszędzie lata ta nieszczęsna staza i gracze są po prostu co chwilę mrożeni. To naprawdę strasznie frustrujące, gdy po drugiej stronie masz sześciu graczy na stazie, co chwile latają zamrażające granty lub przeciwny gracz unieruchamia Cię swoim superem, a następnie bez problemu zabija.
PvP Destiny 2 jest obecnie w gorszej formie niż można to sobie wyobrazić. Chyba nie skłamię, twierdząc że jest to jeden z najgorzej zbalansowanych trybów wieloosobowych na konsolach. Mam nadzieję, że Bungie kiedyś przemyśli swoje błędne decyzje i przywróci Tygiel do stanu sprzed roku lub dwóch. Wystarczy chociaż stworzyć jeden osobny tryb, np. Kontrolę, bez stazy oraz potężnych broni i modów z Prób Ozyrysa. Tak niewiele trzeba zrobić, aby gracze na nowo pokochali Tygiel i nie przychodzili tam tylko ze względu na nagrody, które podnoszą moc postaci. Bungie, wystarczy tylko chcieć i słuchać graczy. Sezon Wybrańców to raj dla fanów rozgrywki PvE i jednocześnie raczej spore rozczarowanie dla fanów PvP.


Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.