• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
5 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem: 60 FPS-ów w 4k i Ray Tracing na PS5 Pro

6 dni temuRedakcja

Graliśmy w Resident Evil Requiem! Nasze wrażenia po 3 godzinach rozgrywki

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

3 tygodnie temuKonrad Bosiacki

Capcom zaprasza na Resident Evil Showcase

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: WWE 2K Battlegrounds (PS4)
Xbox One PlayStation 4 Nintendo Switch

Recenzja: WWE 2K Battlegrounds (PS4)

5 lat temu Redakcja

18 września dzięki wydawnictwu Cenega na polskim rynku ukazała się kolejna gra przy współudziale największej federacji wrestlingowej na świecie – WWE oraz 2K Sports: WWE 2K Battlegrounds od studia Saber Interactive.

Fani tej rozrywki sportowej nie są zbyt mocno rozpieszczani przez dobre tytuły do ogrywania na swoich sprzętach. Lata świetności tego typu produkcji wydają się być mocno za nami (przez fanów z nostalgią wspominane są arcade’owe gry z dzieciństwa jeszcze spod starego brandu WWF bądź troszkę świeższe, sygnowane potyczką dwóch brandów: Smackdown vs RAW serii zapoczątkowanej w 2004 roku) . Można wręcz mówić o mocnej zapaści, gdy po niegrywalnej i zabugowaniej  odsłonie WWE 2K20 federacja wraz z 2K Sports postanowiła wycofać się ze stworzenia następcy z numerem WWE 2K21. Nie oznacza to jednak braku walki o gracza lubiącego potyczki ringowe w 2020 roku. Tym razem postawiono na koncept bardzo zbliżony do WWE All Stars, czyli na walki karykaturalnych zawodników z mocnym naciskiem na czystą zabawę. I tak w nasze ręce trafił końcowy produkt, który mocno odcina się od flagowej serii. Czy był to dobry ruch ze strony federacji i firmy 2K Sports?

Jeśli chodzi o samych fanów wrestlingu, tym, co najmocniej trzyma przy tego typu sportowej rozrywce są przede wszystkim angażujące historie, charyzmatyczni zawodnicy i dobre walki. Jako gracz, a przede wszystkim wieloletnia fanka wrestlingu, powinnam być głównym odbiorcą, do którego skierowany jest tego typu produkt. Jednak trzeba zaznaczyć, że dla twórców nie był to podstawowy wyznacznik, bo pierwszym, co zauważymy po spędzeniu kilku godzin z Battlegrounds jest fakt, że to tytuł o bardzo niskim progu wejścia. Gra nie jest ukierunkowana tylko na fanów tego rodzaju walk. Prostota to idealne określenie, jakim można scharakteryzować cały zamysł studia – począwszy od bardzo uproszczonego menu, w którym możemy bardzo szybko rozegrać wybrany przez siebie tryb walki,  po esencję tego typu gier – starć. Ogromną wartością dla osób mających dopiero przez ten tytuł pierwszą styczność z amerykańskim sportem jest wyjaśnianie zasad w formie krótkich komiksowych regułek. Niedoświadczonych graczy nie zrazi też – zwykle przy tych tytułach rozbudowany – wybór technik. Wrestlerzy jak i ich zdolności zostali sprowadzeni do prostych wyróżników dzielących ich na klasy, jak powerhouse czy high-flyer, przez co mimo bardzo przyjemnie dla oka stworzonych postaci i poprawnych odwzorowań pierwowzorów z WWE, dostajemy zawodników, których techniki zlewają się w jedną papkę. Warto podkreślić osobom, które na co dzień nie śledzą zmagań w federacji, że jest to ogromne zaniedbanie. Przykryto warstwą wizualną to, co najbardziej przyciąga.

Finishery, które są charakterystyczne dla odpowiednich wrestlerów i tego typu sportu, zostały zmieszane w formę losowych chwytów czy pseudoefektownych uderzeń i podbić. Nie ma mowy o jakiejś większej strategii, ani tym bardziej nie ma znaczenia kogo wybierzemy, bo 6 klas postaci walczy do siebie bardzo zbliżenie. Podczas walki mamy możliwość wspomagać się coraz bardziej szalonymi przedmiotami, jak gitara czy motocykl, lub, jeśli akurat walczymy w ringu pośrodku bagien, skorzystać z pomocy krokodyla i poczęstować go naszym przeciwnikiem. Kolejną nowinką, która ma urozmaicić rozgrywkę jest możliwość skorzystania z power-upów – przypisujemy sobie po trzy na każdą potyczkę. Mogą one wywrócić naszą rozgrywkę do góry nogami, bo umiejętnie dobrane stanowią dobre wspomaganie. Możemy na przykład przez określony czas leczyć obrażenia, przełamywać blok przeciwnika, czy zadawać mocniejsze ciosy. Na początku jednak dostaniemy tylko kilka podstawowych ruchów i, tak samo jak zawodników, resztę musimy odblokować spędzając czas w trybie kariery. Jest to ciekawe ubarwienie i tak mocno już zręcznościowej rozgrywki, ale przynajmniej w moim przypadku nigdy gra nie postawiła aż takiego dużego wyzwania, by miały mnie uratować z opresji. Być może młodszym graczom taka pomoc da znacznie więcej frajdy. Niestety nie oznacza to, że każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Przez dużą wtórność gracz grający samemu znajdzie tutaj niewiele zabawy.

Na start dostaniemy bardzo skromną pulę zawodników z federacji oraz tylko jedną arenę (po rozegraniu kariery jest możliwość odblokowania maksymalnie ośmiu), która pozwoli nam rozegrać kilka niezobowiązujących walk pojednycznych, tag teamowych czy steal cage matchy, choć tak naprawdę po godzinie samotnej gry i pierwszym zachłyśnięciu łatwymi wygranymi, możemy zrezygnowani wyłączyć konsolę. Dla kreatywnych przygotowano też możliwość stworzenia własnych zawodników i aren, ale również w bardzo okrojonej wersji, gdzie dostaniemy możliwość stworzenia zapisu tylko do trzech pomysłów. Oczywiście nie tak, że nasze zwykłe, wygrane mecze zostają przez grę niezauważone. Twórcy zadbali o popularny obecnie w wielu tytułach rozwój  konta poprzez zdobywane punkty doświadczenia i kredyty, dzięki którym możemy zakupić nowych bohaterów. Warto nadmienić, że początkowo będą nabijać nam się bardzo szybko, więc możemy sprawnie poszerzać dostępną listę o kolejne postaci. Niestety, jeśli akurat nie będziemy mieli możliwości zagrania z żywym przeciwnikiem i odbijemy się od tysięcznego starcia z komputerem (z nawet identycznym co mecz udźwiękowieniem), nasze następne kroki skierują się w stronę trybu kariery i spotka nas… kolejne rozczarowanie.

Dostajemy przedstawioną w formie  komiksu  historię, w której wraz z legendami wrestlingu – Paulem Heymanem i Stone Coldem Stevem Austinem – udamy się w podróż do kilku lokacji w USA. Odwiedzimy na przykład Nowy Jork, wojskowy obóz treningowy czy Florydę w poszukiwaniu nowych talentów dla federacji. Przy każdym nowym miejscu swoje walki będziemy musieli rozgrywać nowym zawodnikiem, którego marzeniem będzie zostanie gwiazdą WWE. Całość rozgrywki opiera się na formie podobnej do tzw. drzewka  rozwoju, gdzie wybieramy sobie drogę w zależności od tego, co chcemy odblokować. Mogą być to nowe power-upy lub zawodnicy. Bardziej niecierpliwi mogą obrać prostą ścieżkę do szybkiego skończenia rozdziału, choć do maksymalnego przejścia jednego z nich, wraz  ze zdobyciem wszystkiego co tylko możliwe, potrzebowałam mniej niż godziny. Można szybko się domyślić, że na tryb kariery nie został położony nacisk. Składają się na niego krótkie, kilkuobrazkowe historyjki, które zupełnie nic nie wnoszą do całości, a rolą bohaterów z ringu WWE są tylko epizodyczne występy.

Reasumując, WWE Battleground zapowiadało się jako ciekawy eksperyment – odskocznia od znanych już na rynku tytułów, które mniej lub bardziej miały imitować potyczki z prawdziwych aren wrestlingowych. Jest to tytuł sprowadzony głównie do roli gry familijnej, imprezowej, która nie będzie zobowiązywała do długich posiedzeń. Niestety nie czeka tutaj znany syndrom najbardziej wciągających gier: chęci stoczenia jeszcze jednej szybkiej walki. Jeśli posiadacie młodsze rodzeństwo, owszem, efekciarskie uderzenia i możliwość przyłożenia zawodnikowi dmuchanym młotkiem mogą wywołać złudne wrażenie frajdy. Bardziej wytrawni gracze sięgną chętniej po znacznie bardziej wymagające bijatyki, pozwalające na tworzenie bardziej zaawansowanych kombinacji ciosów i charakterystycznych postaci. Jeśli chodzi o samych fanów wrestlingu… jesteśmy mocno sentymentalni i przywiązani do produktu, jednak chcielibyśmy się doczekać, by flagowa seria WWE 2K przestała być niegrywalnym zbiorowiskiem błędów, a WWE Battlegrounds zdecydowanie tego oczekiwania nam nie umili.

Recenzje przygotowała Monika Hodowicz

Kod na grę dostarczyło wydawnictwo CENEGA

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

cenega wrestling WWE 2K Battlegrounds
5
Reasumując WWE Battleground zapowiadało się jako ciekawy eksperyment - odskocznia od znanych już na rynku tytułów, które mniej lub bardziej miały imitować potyczki z prawdziwych aren wrestlingowych. Jest to tytuł sprowadzony głównie do roli gry familijnej, imprezowej, która nie będzie zobowiązywała do długich posiedzeń

Redakcja

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Resident Evil Requiem: 60 FPS-ów w 4k i Ray Tracing na PS5 Pro

Na japońskim blogu PlayStation pojawiły się informacje o trybach graficznych w Resident Evil Requiem. NA PS5 Pro zagramy w 4K przy 60 FPS-ach.

Graliśmy w Resident Evil Requiem! Nasze wrażenia po 3 godzinach rozgrywki

Odwiedziliśmy biuro polskiego wydawcy, firmy Cenega, aby spędzić 3 godziny z grą Resident Evil Requiem. Oto nasze wrażenia.

Ikona gry Batman

LEGO Batman: Dziedzictwo Mrocznego Rycerza w planie wydawniczym Cenegi

LEGO Batman: Dziedzictwo Mrocznego Rycerza zostanie wydane przez firmę Cenega. Dziś wspomniany oficjalny partner Warner Bros. Games podał tę informację.

Ikona gry Borderlands 9.9

Recenzja: Borderlands 4 (Xbox Series X)

Miesiąc z Borderlands 4 to wciąż za mało, by dobrze poznać tę grę. Tyle powiem na samym wstępie.

Borderlands 4 już dostępne. Mamy pierwszy SHiFT kod

Dziś wielka premiera Borderlands 4. Zobacz zwiastun premierowy i odbierz pierwszy SHiFT kod.

Gamescom 2025: GIANTS Software zaprasza do swojej przestrzeni

GIANTS Software przygotowuje na Gamescom pewne okazje dla fanów symulatorów. Szczegóły znajdziecie oczywiście w rozwinięciu newsa.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

2 dni temuBartosz Dula

Mamy garść nowych informacji o Tomodachi Life: Living the Dream!

Wczoraj zobaczyliśmy Nintendo Direct poświęcony nadchodzącemu Tomodachi Life: Living the Dream. Twórcy ujawnili dużo zaskakujących wieści!

6 dni temuRedakcja

Graliśmy w Resident Evil Requiem! Nasze wrażenia po 3 godzinach rozgrywki

Odwiedziliśmy biuro polskiego wydawcy, firmy Cenega, aby spędzić 3 godziny z grą Resident Evil Requiem. Oto nasze wrażenia.

7 dni temuRedakcja

Drift: od Przełęczy Usui do Forza Horizon 6

Premiera Forza Horizon 6 już tuż tuż, dziś więc przyjrzymy się fenomenowi driftu, sportowo-kulturowemu wprost z miejsca akcji, Japonii.

Ikona gry battlefield
1 tydzień temuRedakcja

Battlefield przez lata – moja przygoda z serią

Marka Battlefield jest z nami niemal od ćwierć dekady, Dziś przed wami moje osobiste doświadczenia z nią.

1 tydzień temuAngie Adams

Nowe Fable jesienią, także na PlayStation 5

Dzisiejsze Developer_Direct zdradziło naprawdę sporo o nadchodzącym Fable. Premiera już jesienią, a twórcy opowiedzieli nam więcej o samej grze.

1 tydzień temuKonrad Bosiacki

Zobacz pierwszą prezentację rozgrywki z Forza Horizon 6

Podczas Developer_Direct 2026 zobaczyliśmy długo wyczekiwany pokaz rozgrywki z gry Forza Horizon 6. Czy jesteście gotowi na podróż do Japonii?

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.