• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
4 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

7 dni temuKonrad Bosiacki

Capcom zaprasza na Resident Evil Showcase

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

CES 2026: Zobacz Resident Evil Requiem w 4K z Path Tracingiem

1 miesiąc temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem – Grace i Leon otrzymają tyle samo czasu w grze

Zdjęcie okładkowe wpisu Test: LG OLED E9 – Mocny kandydat do użytkowania z PS5 i Xboxem Serii X
Xbox One Xbox Series PlayStation 5 PlayStation 4

Test: LG OLED E9 – Mocny kandydat do użytkowania z PS5 i Xboxem Serii X

6 lat temu Konrad Bosiacki

Rok temu miałem okazję przekonać się o wysokiej jakości telewizorów z serii OLED. Model B8 od LG, który testowałem był nie tylko piękny, ale także bardzo smukły oraz inteligentny. Ciężko było o tamtym telewizorze napisać coś negatywnego; nadawał się świetnie do oglądania filmów, sportu oraz grania.

O jakości obrazu w telewizorach OLED napisano już wiele tekstów o pozytywnym wydźwięku. Nie wymyślę koła na nowo, dokładając kolejne pochwały. Jednak nie można odmówić firmie LG, że potrafi wyróżniać się na tle innych producentów. W B8 zakochałem się od chwili wyjęcia sprzętu z opakowania. Połączenie ogromnej szyby z małą elektroniką u dołu nadal bardzo mi się podoba. W modelu OLED E9 LG poszło nie krok, ale nawet dwa naprzód – matrycę naklejono na szybę, a następnie do tego duetu przyczepiono w tylnej dolnej części elektronikę. Aby tak duża płaska konstrukcja stabilnie stała na stoliku, ekran telewizora montujemy do bardzo ciężkiej podstawy, która waży prawie osiem kilogramów! Efekt jest niesamowity i na pewno nie można przejść obok niego obojętnie. LG E9 od zwykłego telewizora różni się praktycznie wszystkim. Nie mamy tutaj plastikowej obudowy, w której zazwyczaj inni producenci zamykają swoje matryce. Nie ma tutaj dwóch nóżek, czy innej podstawy o dziwnych kształtach.

Testując przez ostatnie tygodnie LG OLED E9, ponownie zakochałem się w designie telewizora, który sprawia, że urządzenie unosi się kilka centymetrów na stolikiem. Efekt ten osiągnięto, łącząc matrycę wyprodukowaną przez LG Display z szybą dłuższą o 3 centymetry. Tu jednak można wrzucić mały kamyczek do ogródka LG, ponieważ efekt lewitującego nad stolikiem telewizora jest niesamowity, że, aby go nie popsuć nie możemy niczego ustawić przed TV – w tym soundbaru, który tak dobrze prezentuje się pod telewizorami z nóżkami. Ekran wyświetla obraz od 5 centymetrów, licząc wysokość od powierzchni płaskiej, na której umieściliśmy telewizor, więc tak naprawdę nie dopasujemy żadnego soundbaru do tego urządzenia. Można kombinować, umieszczając soundbar nad TV, ale mi takie rozwiązanie się nie podoba. Ewentualnie można LG E9 zawiesić na ścianie, a pod nim umiejscowić soundbar, ale wtedy tracimy ten fantastyczny efekt unoszącego się ekranu.

Trzymając się jeszcze wspomnianego prześwitu, to między nim, a matrycą znajduje się coś jeszcze. Jest to listwa dźwiękowa o wysokości 2 centymetrów z kilkoma wbudowanymi głośnikami – system 4.2ch o łącznej mocy 60 Wat (Woofer 20 Wat, pozostałe 4 głośniki po 10 Wat). Głośniki te od pierwszego uruchomienia wykazują duży potencjał i potrafią niezwykle urozmaicić oglądanie programów telewizyjnych, filmów na Blu-Ray oraz transmisji sportowych. Dźwięk jest naturalny i można wyłapać wiele szczegółów. LG E9 jest wyposażony w technologię rozpoznawania przestrzennego i stara się dostosować dźwięk do pomieszczenia. Dodatkowo cały czas rozwijana przez LG technologia “Dźwięk AI” potrafi zwykły dźwięk stereo przekształcić w wirtualny dźwięk przestrzenny 5.1. Wbudowane głośniki obsługują także Dolby Atmos, jednak, aby w pełni poczuć tę technologią i otoczyć się niemal kinowym dźwiękiem, musimy się dodatkowo wyposażyć w soundbar obsługujący wspominany rodzaj dźwięku.

Osoba decydująca się na kupno modelu E9 nie idzie na żadne kompromisy – to najbogatsza i najlepsza seria w ofercie LG. Co prawda jest jeszcze model W9 wykonany w nieprawdopodobnej technologii o przekątnej ekranu wynoszącej 77 cali przy grubości matrycy, mającej zaledwie 6 milimetrów. Cała jego elektronika oraz głośniki wbudowane są w… soundbar. Zestaw ten kosztuje ponad 40 tysięcy złotych. Zejdźmy więc na ziemię do klasy “E”, chociaż ona również do tanich nie należy. Do mnie na testy trafił model 55-calowy, który wyceniany jest na 7.499 zł. To oczywiście ogromna suma pieniędzy. Decydując się na wyłożenie takiej sumy, nie musimy się przejmować, ze nam czegoś zabraknie. Są tutaj wszystkie możliwe łącza. HDMI? Oczywiście, cztery, w standardzie 2.1 z technologią VRR (Variable Refresh Rate) i ALLM (Auto Low Latency Mode). Oczywiście docenią to gracze, zwłaszcza ci myślący już o nowej generacji konsol, gdyż HDMI 2.1 obsługuje rozdzielczość 4K przy 120Hz! Do tego mamy jeszcze trzy gniazda USB, wyście słuchawkowe oraz optyczne. TV z innymi urządzeniami może łączyć się za pomocą Bluetooth oraz WiFi.

https://www.youtube.com/watch?v=v6wTKQCeRfw

Sercem telewizora LG OLED E9 jest inteligentny procesor drugiej generacji α9 – znacznie szybszy od swojego starszego brata α7, którego mogłem testować w LG OLED B8. Procesor analizuje miliony wizualnych informacji i rozpoznaje jakość materiału. Następnie optymalizuje jego wyrazistość, ostrość, szczegółowość i jasność za pomocą algorytmu głębokiego uczenia nazwanego AI Deep Learning. Pisząc krótko, procesor ten dzięki funkcji Obraz AI steruje dosłownie wszystkim, co wyświetla matryca telewizora. Firma LG cały czas udoskonala także swoją autorską technologię HDR 10 Pro i HLG Pro, dzięki której wyświetlany obraz jest przetwarzany przez własny algorytm, a każda klatka poddana jest dynamicznemu mapowaniu tonalnemu. Nie zabrakło także Dolby Vision, czyli najbardziej popularnej i zaawansowanej prezentacji HDR-u. Dodatkowo możemy telewizorowi zlecić, aby sam dzięki sztucznej inteligencji dostosowywał jasność obrazu do zmiennych warunków oświetleniowych w pomieszczeniu.

WebOS to autorski system operacyjny od firmy LG, a w testowanym LG OLED E9 mamy wersję 4.5. Interfejs jest prosty i przejrzysty. Wszystkie programy i narzędzia multimedialne znajdują się w dolnej części ekranu. Możemy tam także tworzyć skróty w dwóch zakładkach. Są „ulubione kanały”, gdzie możemy dodać ulubione programy TV z telewizji naziemnej lub cyfrowej. Drugi skrót to „ulubione treści”, w których możemy np. dodać najbardziej cenione przez nas treści z YouTube. W menu webOSa znajdziemy m.in. „LG content store”, który jest po prostu sklepem z aplikacjami do pobierania. Jest tam także program telewizyjny i przeglądarka internetowa, skróty do gniazd HDMI oraz wszystkie zainstalowane przez nas aplikacje.

Kapitalną urozmaiceniem jest podglądanie nowych proponowanych filmów bez konieczności odpalania aplikacji. Jeżeli jesteśmy zalogowani np. w aplikacji YouTube, Netflix lub Chili, to wystarczy tylko najechać na ikonę programu w kafelkowym menu, aby nad nim pojawiły się proponowane dla nas nowe filmy. Nowością w oprogramowaniu jest Panel Kontrolny. Jest to miejsce, w którym możemy zarządzać podłączonymi do telewizora urządzeniami, takimi jak smartfon, soundbar, dysk USB z multimediami, czy dekoderami telewizji naziemnej i cyfrowej. Możliwe jest również kontrolowanie urządzeń zgodnych z systemem Apple HomeKit.

Dołączony do telewizora pilot ma wbudowany żyroskop. Na ekranie telewizora pojawi się kursor, którym możemy poruszać się po menu. To jeszcze nie wszystko. Pilot Magic ma wbudowany mikrofon i LG jako pierwsza firma w Polsce wprowadziła obsługę telewizora komendami w języku polskim. Ta funkcja nazywa się ThinQ AI, a jej zadaniem jest przetwarzanie ludzkiej mowy na komendy oraz uczenie się zachowań użytkownika. Do przycisków numerycznych Pilota Magic można przypisać po jednej aplikacji do szybkiego uruchamiania. Netflix i Amazon Prime mają już swoje przyciski wbudowane w pilota. Świetnie przydaje się obrotowe kółko do przewijania. Możemy szybko i wygodnie przewijać treści w przeglądarkach internetowych lub wszelkich aplikacjach. Wciśnięcie kółka działa jak lewy przycisk myszy lub enter. Wokół pokrętła mamy jeszcze cztery przyciski kierunkowe.

LG TV AI ThinQ – sztuczna inteligencja po polsku

Telewizory LG OLED TV są wyposażone w funkcję AI ThinQ, która jest dostępna w wielu krajach, w tym w Polsce i warto przypomnieć, że telewizory LG od 2018 roku wspierają język polski w komunikacji ze sztuczną inteligencją. Mikrofon jest wbudowany w pilota. Aby zaczął działać, musimy wcisnąć i przytrzymać odpowiedni przycisk.

Telewizor słucha i wykonuje nie tylko nasze podstawowe komendy głosowe, jak „głośniej”, „ciszej”, „wycisz”, ale także jest nauczony potocznych słów, jak „zamilcz” i „podgłośnij”. Funkcje ThinQ AI rozpoznają naturalny język polski i nieustannie podnoszą poziom rozumienia nowych zwrotów. W ten sposób użytkownicy mogą dawać polecenia głosowe bezpośrednio do mikrofonu pilota i korzystać ze wszystkich udogodnień, których nauczą telewizor. Możemy wypowiedzieć nazwę aplikacji, np. „Netflix”, aby momentalnie została uruchomiona. Możemy wypowiedzieć nazwę filmu, a system znajdzie go nam nie tylko w bibliotekach VOD, ale także poszuka na YouTube i przeglądarce internetowej. AI ThinQ fantastycznie współpracuje z Asystentem Google i pomaga wyszukiwać informacje z każdej dziedziny życia, jak pogodę, trasę, a nawet przepisy kulinarne. Wszystko opiera się o to, w jaki sposób zadamy pytanie i wcale nie musimy przejmować się długością zdania, śmiało może się one składać z wielu słów.

OLED do sportu i sportu 4K z HDRem i HLG

Matryca w OLED E9 pracuje z prędkością 120 mHz, czyli jest idealna do oglądania sportu. LG E9 wspiera technologię HLG, czyli Hybrid Log Gamma. To trzeci standard HDR opracowany przez dwie firmy: BBC i NHK. Świetna technologia dla telewizji cyfrowej, która nadaje programy w rozdzielczości 4K. Jednak sama rozdzielczość to nie wszystko. Dzięki tej technologi obraz Ultra HD w cyfrowych telewizjach może być przesyłany z HDR-em i bogatą paletą barw, co podnosi jakość transmisji na żywo. W Polsce mamy już kilku operatorów telewizji cyfrowej, jak np. NC+, którzy oferują oglądanie sportu w 4K, w tym naszej Ekstraklasy, czy żużla, a nadchodzące EURO 2020 zapewne Telewizja Polska udostępni w 4K.

OLED w filmach Blu-Ray

Dzięki swojej prawdziwej czerni oraz naturalnym kolorom OLED jest jednym z najlepszych wyświetlaczy do oglądania filmów, szczególnie gdy seans zamierzamy rozpocząć wieczorem. Ostatnio miałem przyjemność obejrzenia familijnego filmu “Czarownica 2” na Blu-Ray i muszę wam powiedzieć, że piękne, barwne pejzaże na okrągło wylewały się z ekranu. LG OLED E9 fantastycznie odzwierciedlił ten bajkowy świat pełen wróżek, magii i różnych kolorowych zwierzątek.

Granie na konsoli

Firma LG w testowanym modelu E9 może pochwalić się bardzo niskim input lagiem, który nie przekracza 13ms. Po uruchomieniu konsoli telewizor od razu przechodzi w tryb gier, prezentując nam fantastyczną jakość kolorów na konsolach. Niestety luty w 2020 roku nie obfitował w interesujące dla mnie produkcje. Większość swojego wolnego czasu spędzałem w ulubionych darmowych grach: Apex Legends, czy World of Warship: Legends. Oba tytuły prezentują świetną grafikę i HDR.

Czasami wykonywałem pozostałe misje kurierskie w grze Death Stranding na PS4 Pro. Gra Hideo Kojimy tak naprawdę była jedyną produkcją, która pozwalała mi się zachwycać wysokimi możliwościami LG OLED E9. O grafice w Death Strading napisano wiele pozytywnych słów – również w naszej recenzji. Ja tytuł przechodziłem w jakości 1080p bez HDR-u, ale i w takich warunkach produkcja potrafiła oczarować oprawą graficzną. Jednak dopiero grając na takim telewizorze klasy premium, jakim jest LG OLED E9 z wysoką jasnością oraz kontrastem i świetnym HDRe, przekonałem się, jak ogromny talent posiadają graficy Hideo Kojimy. Gra nagle nabrała wyraźniejszych barw oraz przybyła cała masa szczegółów, które na zwykłym telewizorze nie rzucały mi się w oczy.

Szczęście, aby pograć w kilka nowych produkcji spotkało mnie dopiero pod koniec testów. Najpierw zagrałem w demo NiOh 2, następnie pojawiła się wielka perełka w postaci dema Final Fantasy VII Remake. FIFA 20 otrzymała duży dodatek z “południowoamerykańską Ligą Mistrzów”, a dzięki wielkiemu rozszerzeniu do The Division 2 mogłem odwiedzić Nowy Jork.

Zacznijmy od dema Final Fantasy VII Remake, którego krótki wycinek z gry prezentuje nam wybuch reaktora Mako 1 w zupełnie nowej oprawie graficznej. Tytuł niestety nie śmiga w pełnym 4K, ale jego rozdzielczość dynamicznie skaluje się do 2160p. Najniższa rozdzielczość, jaką można zanotować w demku wynosi 2133×1200 pikseli, natomiast najwyższa 2880×1620 pikseli. Demo FFVII przez całą rozgrywkę trzyma stabilne 30 klatek na sekundę bez względu na to, jak długo i dynamicznie machamy mieczem Clouda. Misja ma lekko mroczny klimat, trochę cyberpunkowy, miasto jest ponure, a lokacje rozświetlają tylko pojedyncze reflektory. Można trafić do kilku ciemniejszych miejsc, które dzięki prawdziwej OLED-owej czerni prezentują się niezwykle klimatycznie, a iskry, które lecą z miecza głównego bohatera robią niesamowity efekt.

NiOh 2, podobnie jak pierwsza część, oferuje dwa tryby wyświetlania obrazu. Pierwszy pozwala nam walczyć w 60 kl/s, ale za to obniża rozdzielczość, natomiast drugi blokuje się na 30 klatkach, jednocześnie pozwalając grać w wyższej rozdzielczości. Korzystając z okazji, że demko prezentuje nam pierwszy etap gry i przeciwnicy nie są zbyt wymagający wybrałem tryb kinowy z większą lokacją, aby podziwiać piękne tereny feudalnej Japonii z początku XVI wieku. Jest pięknie, dynamicznie i niezwykle kolorowo, co możecie zobaczyć w poniższej galerii.

“Piłka nożna – spać nie można”. Tak jak lubię oglądać mecz w TV, tak każda gra FIFA nudzi mi się po kilku tygodniach. Można wygrać rozgrywki ligowe, Ligę Mistrzów, czy inne zawody, ale z czasem nie ma co robić. Owszem, jest cały czas genialny tryb FUT, ale to już wyższy poziom rozgrywek wieloosobowych do którego zupełnie się nie nadaję. Jednak przyjemnie było wrócić do gry FIFA 20 na kilka partyjek, aby rozegrać sobie CONMEBOL Libertadores. Sam dodatek nie wywołał u mnie większego entuzjazmu. Nie znam praktycznie żadnej drużyny południowoamerykańskiej, a tym bardziej piłkarzy. Jak się okazało, stadiony są prymitywne; niskie trybuny i jupitery dookoła. Trochę, jak w naszej Ekstraklasie. Niemniej była to dobra okazja, aby sprawdzić jak LG OLED E9 sprawdzi się w grze od EA Sports. Od strony graficznej jest fantastycznie, widać pot na twarzach oraz wiele innych szczegółów, jupitery świecą mocnym białym światłem, jednak najważniejsze jest to, że na matrycy LG nie ma żadnego smużenia piłki. Ta śmiga pięknie od nogi do nogi beż żadnych niepożądanych efektów typu ghosting.

Na koniec wybrałem się do Nowego Jorku, aby w najnowszym dużym dodatku do The Division 2 zlikwidować zbuntowanego agenta Division – Aarona Keenera. Opuszczając piękne tereny Waszyngtonu, w którym rozgrywa się akcja drugiej części gry, wyruszyłem do Nowego Jorku, który doskonale pamiętam z części pierwszej. Miałem nadzieję na ładne widoki, które nie raz towarzyszyły mi w Dystrykcie Kolumbii. Niestety Nowy Jork to gęsto zabudowana metropolia i jedyne, co mogłem podziwiać to ciemne pomieszczania, masa płomieni oraz oślepiające reflektory, czy neony, które towarzyszyły mi w różnych pomieszczeniach. Niewątpliwie prawdziwa czerń OLED-owej matrycy potęgowała klimat grozy, a wysoka jasność HDR-u utrudniała celowanie do przeciwników – szczególnie do snajperów, od których lunet światło odbijało się niewyobrażalnie mocno. Trochę jestem rozczarowany, że nie udało mi się zaleźć ładnej lokacji, w której bardziej zaprezentowałbym możliwość HDR10 drzemiące w LG OLEd E9.

Podsumowując, testowany najnowszy OLED od LG to sprzęt z najwyższej półki, który spełni wymagania graczy oraz kinomanów przez kolejne kilka lat. Gracze niewątpliwie powinni docenić gniazda HDMI w wersji 2.1, które obsługują rozdzielczość 4K przy 120Hz. Dodajmy do tego wysoki kontrast i HDR, naturalne kolory wraz z prawdziwą czernią, z której słynną OLED-y i mamy telewizor, który spokojnie wystarczy na nadchodzącą całą generację konsol PS5 i Xbox Series X. Należy pamiętać, że matryce OLED produkowane od 2018 roku nie wypalają się już tak szybko jak kiedyś i spokojnie wystarczą na 100.000 godzin. LG dodatkowo wyposaża swoje najnowsze modele w opcje „Pixel Refresh”. Odświeżanie pikseli pozwala telewizorowi na wyczyszczenie matrycy. Proces ten trwa 60 minut i odbywa się na wyłączonym ekranie – musimy uruchomić go manualnie w ustawieniach urządzenia. LG OLED E9 to telewizor niezwykle inteligentny, któremu możemy wydawać komendy po polsku. To także sprzęt nowoczesny napędzany szybkim czterordzeniowym procesorem, który za pomocą sztucznej inteligencji steruje obrazem, jasnością oraz dźwiękiem tak, aby użytkownik otrzymał materiał ze źródła zawsze w najlepszej jakości.

Telewizor LG OLED E9 to dla mnie obecnie jeden z głównych kandydatów, których wybrałbym do używania z PS5 i Xbox Series X. Premiera tych konsol zaplanowana jest dopiero na koniec bieżącego roku. Do tego czasu cena na pewno mocno spadnie. To kapitalny telewizor bez żadnych wad. Warto obserwować jego cenę na przestrzeni najbliższych miesięcy.

Sprzęt na testy dostarczyła forma LG Polska

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

LG LG OLED E9 OLED TV do PS5 TV do Xbox series X

Konrad Bosiacki

Redaktor Prowadzący oraz właściciel portalu konsolowe.info i kanału na YouTube: Kanał Konsolowy. Gram na PS5, Xbox Series X, czasem Switch 2. Wolny czas spędzam w Destiny 2 i Marvel Rivals. Kibic klubów piłkarskich: Pogoń Szczecin, FC Barcelona i Liverpool FC. Znajdziesz mnie na X/Twitterze: @Konrado87

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Mexico pisze:
19 marca 2020 o 21:21

Jak już jesteśmy przy wysokiej klasie TV to wolałbym OLED od Philipsa. Chociażby Philips 55OLED854, który jest o jakieś 2 tysiące tańszy, a według mnie oferuje więcej. Przemawia za nim chociażby otwarty system Android 9.0 czy Ambilight, który jest tylko dodatkiem, ale daje fantastyczny efekt w grach.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć
Cyber Killer pisze:
8 marca 2020 o 19:59

Mam inny TV firmy LG, 4k smart itp itd… I okazało się że nie funkcjonuje poprawnie z sygnałem HDR jaki wysyła XBox One i ani producent TV ani konsoli nie zamierza nic z tym zrobić. Dokładniej HDR Game Mode nie ma żadnego podświetlenia ekranu, więc jest szaro-ciemność poza samymi elementami które w sygnale HDR są dodatkowo rozjaśnione. Grać jedynie się da jeśli wyłączy się HDR w konsoli i telewizor ustawi w zwykły Game Mode.

Nigdy więcej nie kupię telewizora tej firmy, a przynajmniej nie na użytek z konsolą.

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

CES 2026: Samsung z nowym monitorem OLED 4K

Jutro startują największe targi elektroniki CES 2026. Jednak już dziś poznaliśmy nową linie monitorów OLED od firmy Samsung.

Steam Deck OLED – limitowana biała wersja

Valve ogłosiło nową limitowaną wersję swojego przenośnego komputera – Steam Decka. Niedługo będzie ją można kupić.

Samsung – nowe monitory na 2024 rok

Na ten rok Samsung przygotował kilka monitorów, które powinny zainteresować graczy. Znajdziecie je zebrane w niniejszym newsie.

Nowy model Steam Deck z ekranem OLED

Nowości od Valve...

PS VR 2 – nowe gogle od PlayStation z wyświetlaczami OLED i za rok?

PS VR dedykowane konsoli PS5 zapowiedziano już kilka miesięcy temu. Według raportu Bloomberga mogliśmy poznać nowe informacje na temat tych gogli.

LG na CES 2021 zaprezentowało telewizory OLED, Mini LED i NanoCell na 2021 rok

Pełna linia telewizorów LG na rok 2021 obejmuje: LG OLED z ekranem z samoświecącymi pikselami, nowe telewizory premium LG QNED Mini LED oraz telewizory LG NanoCell zgodne ze standardami G-SYNC, Fr...

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

10 godzin temuAngie Adams

Marathon oficjalnie z datą premiery!

Okazuje się, że Xbox nie zepsuł niespodzianki aż tak bardzo. Marathon zobaczymy faktycznie już 5 marca! Jest też nowy zwiastun.

10 godzin temuBartosz Dula

Portalcon 2026: nasza relacja z wydarzenia

Kilka dni temu nasza redakcja wybrała się do Chorzowa na Portalcon 2026. Teraz opowiadamy, jak było na festiwalu pełnym planszówek!

2 dni temuKonrad Bosiacki

Recenzja: MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle – zapomnisz o plastikowych flightstickach

Wraz z nowym zestawem MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle wróciła moja miłość do latania we Flight Simulatorach. Zapraszam na test.

Ikona gry ea sports
4 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

5 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

5 dni temuKonrad Bosiacki

Oddaj krew i zgarnij Vampires: Bloodlord Rising na premierę zupełnie za darmo

Gracze, którzy w dniach od 15 do 30 stycznia oddadzą krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa, będą mieli szansę odebrać darmowy kod na Vampires: Bloodlord Rising!

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.