SUPERHOT to jedna z najciekawszych i najbardziej unikatowych strzelanek ostatnich lat. Przygotowana przez łódzkie studio SUPERHOT Team produkcja 19 sierpnia zawitała na kolejną platformę – Nintendo Switch. Sprawdźmy więc, jak twórcom wyszedł port dla tej konsolki.
SUPERHOT jest pierwszoosobową strzelanką, oferującą bardzo ciekawą mechanikę. Czas płynie tylko, gdy my się poruszamy – co mocno wpływa na styl gry. Praktycznie każdy spośród dostępnych etapów stawia przed nami jedno zadanie. Musimy pokonać wszystkich napotkanych po drodze wrogów.
Pojedynczy cios, bądź trafiony w nas pocisk zabija kierowaną przez nas postać. Przy bardziej otwartych przestrzeniach musimy więc bacznie obserwować otoczenie, by nie zaskoczył nas jakiś przeciwnik. Walczyć możemy na parę sposobów – zaczynając od walki wręcz po skorzystanie z kilku rodzajów broni palnej. Pamiętać trzeba jedynie o dość mocno limitowanej amunicji. Po paru strzałach spluwy nadają się wyłącznie do wyrzucenia. Rzucając ją w kierunku wroga możemy wytrącić trzymaną przez niego broń, by zyskać parę sekund na podniesienie innego pistoletu. Z czasem otrzymujemy do dyspozycji dodatkową mechanikę – opcję przejmowania ciał wrogów.
Rozgrywka jest niesamowicie przyjemna i wciągająca. Produkcja ma niestety jedną, ogromną wadę. Tryb fabularny jest stanowczo zbyt krótki, napisy końcowe można zobaczyć już po 2-3 godzinach zabawy. Czas spędzony z produkcją można nieco przedłużyć próbując swoich sił w innych trybach gry, wśród których znajdziemy wyzwania, czy tryb z niekończącymi się falami wrogów.
Produkcja oferuje minimalistyczną oprawę graficzną, w której dominują trzy kolory. Wszelakie ściany są białe, przeciwnicy czerwoni, a możliwe do podniesienia przedmioty czarne. Całość prezentuje się dobrze, szczególnie na małym ekranie konsoli. Port dla Nintendo Switch wypada nieźle. Sterowanie działa bez żadnych problemów. Gra przez większość czasu chodzi płynnie – spowolnienia odczuć można głównie, gdy na większym terenie napotkamy sporą liczbę wrogów. Czasem natrafić możemy na drobne błędy (np. możliwość podniesienia przedmiotu przez ścianę), jednak nie wpływają negatywnie na rozgrywkę.
Jeżeli jeszcze nie mieliście zagrać w SUPERHOT na pozostałych platformach – zdecydowanie mogę polecić wybór wydania dla Nintendo Switch. Mamy tutaj do czynienia z solidnym, niesamowicie wciągającym tytułem, oferującym całkiem unikatową rozgrywkę. Największą wadą jest ilość obecnej zawartości – tryb fabularny starcza zaledwie na mniej-więcej dwie godziny. Biorąc jednak pod uwagę niską cenę gry (29.99 zł), można na ten fakt przymknąć nieco oko.
Grę do recenzji dostarczył SUPERHOT Team.










Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.