Zobaczyliśmy w akcji najważniejszą polską produkcję przyszłego roku – Cyberpunk 2077. Zapiera dech w piersiach.
Cyberpunk 2077. Gra,o której słyszał każdy. Gra, którą tworzą twórcy Wiedźmina. Gra, która jeszcze przed pierwszymi materiałami filmowymi cieszyła się niemałym zainteresowaniem. I wreszcie gra, której filmy z rozgrywki zapierają dech w piesiach. Tak samo zresztą jak Keanu Reeves.
Trzeciego dnia targów Gamescom udało mi się dostać na zamknięty pokaz prasowy najnowszej produkcji od CD Projekt Red – Cyberpunk 2077. Już samo wnętrze budki zarezerwowanej przez wspomniane studio zachwyca, podobnie jak rok temu. Pełne jest odwołań do gry, różnego rodzaju graffiti, plakatów i elementów wprawiających w odpowiedni nastrój. Sam pokaz prowadził, tak samo jak w minionym roku, Miles Tost. Jedną z pierwszych rzeczy, jakie zobaczyliśmy był system personalizowania postaci. Nasz(a) V może wybrać jeden z trzech styli – Nomad, Street Kid albo Corporate. Różnice między nimi nie są jedynie kosmetyczne. Nasz wybór wpływa na postrzeganie nas przez bohaterów niezależnych i na dostępne opcje dialogowe. Zostając przy dialogach, wspomnę o bardzo fajnym smaczku. Jeśli nasz rozmówca mówi w obcym dla nas języku, przez chwilę zobaczymy napisy w tym właśnie języku, które na naszych oczach zostaną przekształcone w przetłumaczoną wersję. Widać, że V ma oprogramowanie tłumaczące i wygląda to naprawdę przyjemnie.
Nasza postać jest określana przez 5 statystyk. Body ma wpływ na naszą siłę. Odpowiednio rozwinięte umożliwia nam otwieranie zamkniętych drzwi, a nawet wyrywanie działek z wieżyczek i korzystanie z nich w walce. Mamy też Intelligence, Reflexes, Technical oraz Cool. Zaprezentowany materiał na Gamescomie pokazywał różne podejścia do rozwiązywania problemów. Udowodnił, że ten sam fragment można przejść, zabijając każdego, kogo widzimy, ale i unikając wykrycia (oraz przeciwników, a także łącząc te dwa style. Bardzo spodobało mi się nanowire, dzięki któremu możemy ciąć przeciwników w widowiskowy, brutalny i satysfakcjonujący sposób.
Pokazano również jazdę na motorze i wykazano, że można rozmawiać bez schodzenia z jednośladu. Mamy też wpływ na to, jaką muzykę słyszymy podczas jazdy. Jeśli zejdziemy z motoru, a nie wyłączymy radia, to będzie ono dalej grało – naturalnie tym ciszej, im dalej będziemy. Spodobały mi się też wystąpienia Keanu Reevesa jako Johnny’ego Silverhanda. Bohater nieraz wywołał uśmiech na mojej twarzy swoimi docinkami. Już teraz wiem, że z pewnością polubię Johnny’ego.
Cyberpunk 2077 ukaże się 16 kwietnia 2020 roku na konsolach PlayStation 4 oraz Xbox One.












Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.