Niecały rok temu warszawskie studio The House of Fables wydało grę Trains VR. Była to prosta gra logiczna, przygotowana dla gogli wirtualnej rzeczywistości. 19 lipca produkcja ta zawitała na Nintendo Switch jako Mini Trains. Sprawdźmy, jak tytuł ten radzi sobie po usunięciu z niej wsparcia dla VR.
Podstawy rozgrywki są banalne. Na każdym spośród dostępnych poziomów znajdujemy co najmniej jedną stację oraz minimum jeden pociąg. Naszym zadaniem jest zbudowanie trasy tak, aby kolejki zebrały wszystkie porozrzucane na mapie kolorowe gwiazdki, jednocześnie unikając jakiejkolwiek kolizji.
Niezbyt skomplikowane zasady nie oznaczają jednak, że produkcja nie oferuje żadnego wyzwania. Poziom trudności rośnie wraz z kolejnymi łamigłówkami. O ile początkowe zadania można wykonać bez jakichkolwiek problemów, dalsze wymagają nieco główkowania. Dodatkowo z czasem do zabawy dodawane są kolejne elementy – takie jak tunele, czy obrotnice kolejowe.
Największą wadą produkcji jest niestety ilość dostępnej zawartości. Do naszej dyspozycji mamy kilkadziesiąt etapów, a większość z nich nie zajmuje więcej niż parę minut. Szkoda, że do Mini Trains nie dodano edytora poziomów, bądź choćby trybu sandbox, pozwalającego dowolnie budować własne trasy.
Prosta, kolorowa oprawa graficzna wygląda nieźle i jest czytelna zarówno na TV, jak i przenośnie. Port dla Nintendo Switch działa bez najmniejszych problemów. Gra chodzi płynnie, sterowanie sprawdza się dobrze, a podczas zabawy nie natrafiłem na jakiekolwiek błędy.
Mini Trains to prosta i niezwykle przyjemna gra logiczna, której największą wadą jest ilość dostępnej zawartości. Jeżeli szukacie tego typu produkcji to warto przemyśleć zakup, szczególnie że tytuł jest całkiem tani – do 25 sierpnia można go zakupić za 16 złotych. Potem cena wzrośnie o 8 złotych.
Grę do recenzji dostarczyło Qubic Games.








Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.