Fani horroru nie mają na co narzekać, dostaliśmy ostatnio naprawdę sporo świetnych remake’ów klasycznych gier. Co powiecie jednak na coś nowego?
Podczas spotkania na Gamescom miałem przyjemność poznać Michele’a Giannone’a – dyrektora kreatywnego Daymare 1994: Sandcastle. Opowiedział mi o grze, porozmawialiśmy również o innych horrorach i muszę przyznać, że mieliśmy podobne co do nich przemyślenia. Daymare 1994, prequel poprzedniej odsłony, powinien stopniowo budować napięcie, żeby później zaserwować nam sporo pojedynków z zombie. Wykorzystamy w nich zupełnie nową broń służącą do ich zamrażania. W grze umieszczono sporo easter eggów nawiązujących do lat 90. Widać tu zresztą stylizację przedmiotów właśnie na ten okres, co powinno być miłą nostalgiczną podróżą. Grafikę prezentowano mi na zwykłym (nie gamingowym) laptopie, więc nie jestem w stanie jednoznacznie jej skomentować, poza tym, że powstawała na silniku Unreal Engine 4. Zadbano o polskie napisy, a sama gra powinna zająć około 8-10h. Premiera już 30 sierpnia i jeżeli będzie udana, Daymare zostanie trylogią. Pierwsza gra zebrała mieszane recenzje. Wtedy w studiu Invader Studio pracowało nad nią 5 osób, dzisiaj firma liczy sobie 3 razy więcej pracowników i świadczy również usługi dla dużych gier AAA. Poniżej przeczytacie opis Daymare 1994 pochodzący ze strony dewelopera, jak również znajdziecie zwiastun tej produkcji.
Daymare: 1994 Sandcastle to trzecioosobowa gra z gatunku survival horror, będąca prequelem docenionej przez krytyków gry Daymare: 1998.
Wciel się w agentkę specjalną Dalilę Reyes, byłego szpiega rządowego, który obecnie służy w jednostce o nazwie H.A.D.E.S. (Hexacore Advanced Division for Extraction and Search) i przygotuj się na wejście do najbardziej zaawansowanego eksperymentalnego ośrodka badawczego w Stanach Zjednoczonych Ameryki.W Daymare: 1994 Sandcastle czeka na ciebie doskonała mieszanka zaciekłych i śmiercionośnych wrogów, hardkorowej mechaniki gry akcji, zagadek środowiskowych, mrożącej krew w żyłach ścieżki dźwiękowej, mnóstwa eksploracji i ogromnych dawek skoncentrowanego horroru.
Żadne miejsce nie jest bezpieczne, zwłaszcza gdy polują na ciebie twoje koszmary.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.