• PlayStation
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z XOne?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • PS Vita
    • PS4
    • Xbox One
    • Nintendo
    • PS5
    • Xbox Series
    • Steam Deck
  • Testy
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
4 dni temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem i 12 minut nowej rozgrywki

7 dni temuKonrad Bosiacki

Capcom zaprasza na Resident Evil Showcase

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

CES 2026: Zobacz Resident Evil Requiem w 4K z Path Tracingiem

1 miesiąc temuKonrad Bosiacki

Resident Evil Requiem – Grace i Leon otrzymają tyle samo czasu w grze

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja filmu: John Wick: Chapter 4

Recenzja filmu: John Wick: Chapter 4

3 lata temu Bartosz Kwidziński
John Wick 4 trafił przedwczoraj do kin. Czy warto zobaczyć, co tym razem spotka Babę Jagę? Dowiecie się tego z niniejszej recenzji.

John Wick pojawił się po raz pierwszy niemal 10 lat temu. Pierwszy film poświęcony tym przygodom profesjonalnego zabójcy spotkał się z bardzo dobrymi opiniami. W związku z tym powstały kolejne dwie odsłony, prezentujące starania Wicka o przejście na emeryturę. Premiera „trójki” odbyła się w 2019 roku, natomiast wczoraj do kin trafił najnowszy rozdział. Nie ukrywam, że jestem fanem tej serii, wobec czego z niemałą przyjemnością i nadzieją udałem się na seans. Czy warto było spędzić z Johnem niemal 3 godziny? Zdecydowanie tak!

Fabuła i związek z poprzednimi filmami

Monolith

Nie jest tajemnicą moją niechęć do psucia komukolwiek odkrywania wydarzeń na własną rękę. Z tego powodu w niniejszej recenzji nie znajdziecie spoilerów z „czwórki”. Jednak – że artykuł dotyczy czwartej odsłony – będę odwoływał się do historii przedstawionej w poprzednich trzech częściach. Warto mieć to na uwadze i nie radzę czytać tej recenzji dalej bez obejrzenia wcześniej poprzednich Wicków. Przejdźmy więc teraz do lekkiego wprowadzenia w tegoroczną odsłonę. Wykorzystam do tego oficjalny opis filmu. Oto on:

Ceny idą w górę, więc także stawka za głowę legendarnego zabójcy, Johna Wicka przebiła już sufit. Stając do ostatecznego pojedynku, który może dać mu upragnioną wolność i zasłużoną emeryturę, John wie, że może liczyć tylko na siebie. Dla niego, to nic nowego. To co zmieniło się tym razem, to fakt, że przeciwko sobie ma całą międzynarodową organizację najlepszych płatnych zabójców, a jej nowy szef Markiz de Gramond jest równie wyrafinowany, co bezlitosny. Zanim John stanie z nim oko w oko, będzie musiał odwiedzić kilka kontynentów mierząc się z całą plejadą twardzieli, którzy wiedzą wszystko o zabijaniu. Tuż przed wielkim finałem tej morderczej symfonii, John Wick trafi na trop swojej dalekiej rodziny, której członkowie mogą mieć decydujący wpływ na wynik całej rozgrywki.

Źródło: Monolith
Monolith

Bardzo spodobało mi się to, że twórcy sensownie korzystają z charakterystyki postaci, którą przedstawili nam na przestrzeni ostatniej niemal dekady. John nie zmienił swojego podejścia do psów, co świetnie pokazuje nawet kilka sekund jednej ze scen. Przeszłość Wicka powoduje też, że musi on przejść w pewien sposób inicjację, chcąc skorzystać ze wsparcia jednej z organizacji. Nie zapomniano bynajmniej o pozbawieniu bohatera części palca, co było bardzo istotnym punktem „trójki”.

John Wick: Chapter 4 – mistrzostwo pracy kamery

Tym, co najbardziej zachwyciło mnie podczas seansu była fantastyczna praca kamery. Moim absolutnym faworytem jest sekwencja, w której twórcy postanowili przedstawić taniec śmierci od góry. John Wick przywodzi wtedy na myśl poziom z cyklu gier Hotline Miami, a my możemy podziwiać świetną choreografię. Widać też, jaką świadomość otoczenia ma tytułowy zabójca. Bardzo dobrze prezentują się także sceny pościgów, nierzadko wzbogacone wymianą ognia (nawet na rondzie). Spodobało mi się również osłanianie twarzy marynarką Johna (co ma oczywiście sens w ramach tego filmu) czy wykorzystywanie wyczulonych zmysłów przez jednego z przeciwników Wicka.

Monolith

Główny bohater nie waha się też brać ze sobą broni do walki wręcz na zapas, nawet mając kilka pocisków w pistolecie. Wiele kadrów nadaje się na zrzuty ekranu, co można zawdzięczać sporej części krajów, do jakich zawita Baba Jaga. Pojawi się on więc na pustyni (zresztą jedna z początkowych scen filmu jest jedną z lepszych w serii), ale odwiedzi też Japonię czy Francję. Sporo ujęć na pewno spodoba się miłośnikom kina noir. Nierzadko kadry są uzupełniane przez bardzo dobrze dobraną muzykę. Moim faworytem jest tu cover Paint it black. John Wick: Chapter 4 ogląda się niesamowicie przyjemnie. Niemal 3 godziny z tym filmem upływają niezwykle szybko, wręcz momentalnie. Jeśli lubiliście poprzednie części, z pewnością pokochacie tę.

Idealny finał?

Monolith

John Wick: Chapter 4 bynajmniej nie wymyśla koła na nowo. W tym filmie nie znajdą dla siebie niczego osoby, którym nie zależy na świetnie zrealizowanych scenach akcji. Fabuła nadal jest nieco naciągana, ale stanowi dobre uzasadnienie dla odwiedzania ukazanych miejsc. Umiejętnie korzysta także z konsekwencji działania w poprzednich filmach i jest z nimi spójna, co zawsze jest plusem. Keanu Reevesowi partnerują tu między innymi nieżyjący już Lance Reddick, czy Laurence Fishburne i rewelacyjny Ian McShane. W żadnym razie nie kradną oni filmu – ten nadal należy do świetnego w swojej roli Reevesa – ale ich kreacje sprawiają, że „czwórka” jest bardzo wiarygodnie odegraną odsłoną.

Monolith

Oczywiście nie brakuje absurdalnej wytrzymałości Wicka na odnoszone rany. Mam wrażenie, że mógłby po nim przejechać czołg, a on wyszedłby z tego zaledwie ze skręconą kostką. Taki jednak urok tej serii i idąc na czwartą część, trzeba mieć tego świadomość. Mnie John Wick: Chapter 4 zachwycił i nie obraziłbym się nawet, gdyby był ostatnim głównym filmem z tego cyklu. Wiadomo, że powstają jeszcze spin-off i serial oraz gra AAA. Na pewno będziemy wobec tego jeszcze nieraz wracali do Wicka. Polecam czwórkę każdemu miłośnikowi tej serii oraz dobrze zrealizowanego, nieco nawet artystycznego, kina akcji. Ja bez wątpienia będę do niego często wracał.

Podziel się:

  • Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

Baba Jaga Boogeyman John Wick John Wick 4 John Wick: Chapter 4 Keanu Reeves

Bartosz Kwidziński

Korektor i recenzent portalu Konsolowe.info. Posiadacz Lenovo Legion Go, konsol PS5 i XSS oraz gogli PS VR2 i Meta Quest 3.
Ulubione gatunki gier: akcja, przygodówki, platformówki, slashery, skradanki, RPG.
Ulubione gatunki muzyczne: rock/hard rock/metal.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

John Wick i Piła dostaną niebawem ogłoszenia gier

Prezes Lionsgate Motion Picture Group rzucił nieco światła na przyszłość gier poświęconych seriom John Wick oraz Piła. Więcej informacji czeka na Was w rozwinięciu newsa.

Sonic 3 – w nowym zwiastunie ukazano ogród Chao

Pojawił się nowy zwiastun Sonic 3: Szybki jak błyskawica. Możemy w nim zobaczyć filmową wersję ogrodu Chao.

Keanu Reeves jako Shadow the Hedgehog w nowym zwiastunie filmu Sonic 3

Keanu Reeves jako Shadow the Hedgehog w nowym zwiastunie filmu Sonic 3...

John Wick – szczegóły na temat serialu

John Wick dostanie serial, chociaż nie zobaczymy w nim tytułowego zabójcy. W sieci pojawiło się nieco informacji dotyczących tworzonej produkcji.

Ikona gry Cyberpunk 2077

Cyberpunk 2077 – Keanu Reeves przybliża Widmo Wolności

Niebawem Cyberpunk 2077 dostanie pierwsze rozszerzenie fabularne. Jesteście chętni na wizytę w Dogtown razem z Johnnym Silverhandem?

Ikona gry Cyberpunk 2077

Cyberpunk 2077 – Idris Elba przedstawia Widmo Wolności

Cyberpunk 2077 w przyszłym roku dostanie rozszerzenie fabularne – Widmo Wolności. Dziś na The Game Awards pojawił się jego nowy zwiastun.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera lutego 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

HOT

5 godzin temuAngie Adams

Marathon oficjalnie z datą premiery!

Okazuje się, że Xbox nie zepsuł niespodzianki aż tak bardzo. Marathon zobaczymy faktycznie już 5 marca! Jest też nowy zwiastun.

6 godzin temuBartosz Dula

Portalcon 2026: nasza relacja z wydarzenia

Kilka dni temu nasza redakcja wybrała się do Chorzowa na Portalcon 2026. Teraz opowiadamy, jak było na festiwalu pełnym planszówek!

1 dzień temuKonrad Bosiacki

Recenzja: MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle – zapomnisz o plastikowych flightstickach

Wraz z nowym zestawem MOZA AB6 Bundle z MTQ Throttle wróciła moja miłość do latania we Flight Simulatorach. Zapraszam na test.

Ikona gry ea sports
4 dni temuKonrad Bosiacki

EA FC 26 – Ewa Pajor w gronie najlepszych piłkarek świata. Ogłoszono skład TOTY

Drużyna Roku EA SPORTS FC (TOTY) została właśnie ogłoszona! W finałowym składzie znalazła się reprezentantka Polski, Ewa Pajor.

4 dni temuKonrad Bosiacki

GRID Legends: Deluxe Edition w polskiej wersji pod koniec stycznia na Nintendo Switch 2

Feral Interactive i Codemasters ogłosili właśnie dokładną datę wydania GRID Legends: Deluxe Edition na Nintendo Switch 2.

4 dni temuKonrad Bosiacki

Oddaj krew i zgarnij Vampires: Bloodlord Rising na premierę zupełnie za darmo

Gracze, którzy w dniach od 15 do 30 stycznia oddadzą krew w dowolnym punkcie krwiodawstwa, będą mieli szansę odebrać darmowy kod na Vampires: Bloodlord Rising!

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.