Trzeciego dnia pobytu na targach w Kolonii nie zwalniamy tempa. Sprawdzamy dziś dla Was sporo gier – jedną z nich jest Liberte.
Nie ukrywam, że Liberte od studia Superstatic spodobało mi się już po oficjalnych materiałach promocyjnych. Do gustu przypadł mi zarówno styl wizualny, jak i połączenie dwóch światów oraz mechanik znanych z gier roguelite i karcianych. Tak kuriozalna mieszanka może oczywiście rodzić pytanie, czy ostatecznie nie otrzymamy przekombinowanego i męczącego efektu. Po tym, co zobaczyłem w Kolonii i czego mogłem sam doświadczyć bynajmniej nie odniosłem takiego wrażenia. Zagrałem w Liberte i w dalszej części tekstu znajdziecie oczywiście moje wrażenia. Teraz natomiast przejdźmy do ogólnych założeń opowieści.



Opowieść w Liberte
Historia korzysta z dwóch zgoła odmiennych źródeł. Są nimi zarówno francuska rewolucja – w której to czasach rozgrywka się akcja – oraz mitologia znana z twórczości H.P. Lovecrafta. Poprzedni władca Francji, król Louis, nie żyje. Paryż jest pozbawiony monarchy, przez co cztery frakcje chcą przejąć kontrolę nad państwem. Nie znam jeszcze ich polskich nazw, a więc skorzystam z angielskich określeń. Są to następujące frakcje:
- Tribe
- Crown
- Congregation
- Rebels
Założenia rozgrywki
Warto zaznaczyć, że naszą postać poznajemy, kiedy już nie żyje. Wskrzesza nas jednak tajemnicza Lady Bliss. Nie znamy jej pobudek dla przywrócenia nas do życia, aczkolwiek dowiemy się tego w toku rozgrywki. Po śmierci wybieramy swoją ludzką powłokę, co można kojarzyć z klasą postaci. Niemniej jednak bodaj największe znaczenie mają karty, jakie mamy w swojej talii. Wbijając kolejne poziomy, będziemy bowiem odblokowywali kolejne karty, służące jako umiejętności. Niektóre karty mogą być wykorzystane jednorazowo, natomiast inne lądują w naszych gniazdach umiejętności. Należy pamiętać, że możemy aktywować wyłącznie karty o koszcie punktów akcji nieprzekraczającym naszego maksymalnego pułapku tych punktów. Nierzadko będziemy więc niszczyli karty, aby zrobić miejsce dla nowych. Oprócz tego możemy oczywiście wyprowadzać szybkie ciosy oraz stosować uniki. Wiedzcie jednak, że – podobnie jak w Hadesie – w Liberte nieraz zginiemy i będziemy musieli ponownie dostosowywać zbudowaną przez nas postać.



Kiedy premiera?
Nie ukrywam, że kilkanaście minut, jakie spędziłem z Liberte zachwyciło mnie. Czekam na premierę! Ta nastąpi w pierwszym kwartale przyszłego roku w przypadku komputerów. Natomiast wersje na konsole PlayStation oraz Nintendo Switch zaplanowano na drugi kwartał przyszłego roku. Należy zaznaczyć, że grać można zarówno samotnie, jak i w maksymalnie czteroosobowym trybie lokalnej i sieciowej współpracy. Na pewno na portalu pojawi się jeszcze trochę materiałów o tej grze wydawanej przez Anshar Publishing. Już teraz mogę Was zapewnić, że opublikuję moje pierwsze wrażenia po ograniu na Steam Decku wersji próbnej tytułu. Pamiętajcie więc, aby regularnie do nas zaglądać.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.