Tydzień temu dziennikarze na całym świecie otrzymali prototypowe wersje Xbox Series X, wczoraj zniesiono embargo i poznaliśmy kilka ciekawych smaczków.
Pierwsza dobra wiadomość dotyczy wstecznej zgodności. Gry, nawet bez jakiejkolwiek optymalizacji, na Series X ładują się znacznie szybciej. Średnio o połowę krócej. Skrócenia czasów ładowania możemy się spodziewać także na Series S, który ma taką samą architekturę IO. Po drugie szybkie przełączanie między grami działa bez problemowo i naprawdę szybciej. Przełączać można się między czteroma lub pięcioma tytułami. Wszystko zależy od ich wagi.
Konsola nie tylko jest szybko ładuje same gry. To samo tyczy się samego jej uruchamiania, zarówno ze stanu uśpienia, jak i po kompletnym jej wyłączeniu. Interfejs Xboksa przeszedł lekkie odświeżenie. Jest dużo bardziej responsywny. Niestety ze względu na fakt, że przekazane jednostki były prototypowymi, dziennikarze nie skupiali się na tym elemencie. Dużo więcej na ten tam pewnie się dowiemy bliżej premiery.
Jak już wiemy Series X nie należy do małych konsol. Zaprojektowano ją z myślą o stawianiu w pionie. Nie oznacza to jednak, że nie można jej postawić w poziomie. Z prawek boku zamontowano nawet gumowe nóżki. Niestety okrągłej podstawy nie można zdjąć. Drugie, niestety – konsola nie świeci na zielono z góry. Wnętrze grilla, umieszczonego u góry, zostało po prostu pomalowane na zielono.
Poniżej wczesna prezentacja wykonana przez Toma Warrena z The Verge.
Źrdóło: The Verge
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.