Strategia turowa umieszczona w świecie z hitowego serialu Netflixa – czy coś mogło pójść nie-tak?
Zastanawiam się, od czego zacząć. Od tego, że Narcos: Rise of the Cartels znalazło się na liście najgorszych gier 2019, tego, że na Metacriticu wynik publiczności to jedynie 1.3, czy może po prostu od teorii? Zacznę od zwiastuna, a później pójdziemy dalej.
Fabuła i rozgrywka
Wcielając się w agenta DEA musimy zebrać informacje oraz dowody, by wyeliminować przemytników narkotyków. Wszystko to w formie strategii turowej. Pomiędzy rundami mamy czas na przegrupowanie członków naszego składu, uleczenie ich lub zrekrutowanie nowych. To wtedy też będzie szansa na wbicie punktów postaci i wybranie ich dodatkowych umiejętności.
Po przejściu pierwszej misji jako DEA możemy skusić się na ścieżkę Kartelu. Zasady gry nadal będą takie same – wyeliminować przeciwników, tracąc jak najmniej ze swojej własnej ekipy.

W Narcos: Rise of the Cartels na pewno gra się lepiej, gdy oglądało się serial. Gdy postacie i lokacje coś nam mówią. Trzeba jednak przyznać, że i bez tego, to niezbyt trudna gra, która będzie wymagała taktycznego myślenia i okazjonalnie refleksu.

Grafika
Jak zazwyczaj w takich grach, mamy widok z góry. Mamy do tego możliwość obracania kamery pod dowolnym kątem.
Jest niezła. Powiem Wam szczerze, że to jest dla mnie grafika wystarczająca, by cieszyć się grą. Wygląda dobrze. I będzie tak wyglądać nawet za kilka długich lat. Postacie nie wyglądają super-realistycznie, ale nie bolą, nie mają dziwnych cech czy strasznie zniekształconych oczu, wyrazu twarzy, i tak dalej. Auta wyglądają dobrze, a same mapy mają całkiem sporo szczegółów. Szczególnie, że mamy mapy dzienne i nocne, trochę zabawy we wnętrzach, a na zewnątrz mamy zarówno tereny miejskie, jak i bardziej odległe lokacje.
Sterowanie
Jak w każdej, choć trochę bardziej skomplikowanej strategii, na konsoli sterowanie jest kluczowe.
Tutorial w pierwszych misjach niestety trochę kuleje z tłumaczeniem nam wszystkich dostępnych akcji, ale interfejs jest na tyle przejrzysty, że samemu da się do wszystkiego dojść. Przełączanie między postaciami, później wybór akcji, przejście między miejscami, gdzie ustawiamy postacie, wszystko jest czytelne. Choć wiadomo, nie raz, nie dwa, klikniemy na nie tę postać.
Wyskakujący czasem kontratak będzie wymagał od nas szybkiej reakcji i strzelania klawiszem A. Może nie do końca logiczne, ale to właśnie w tamtych okolicach będziemy trzymać ręce przez większość czasu.
Ogólne wrażenia
Nie wiem, dlaczego ta gra została aż tak koszmarnie przyjęta. Jasne, nie jest to tytuł AAA, nie jest to gra, o której będę rozmawiać ze znajomymi. Jest to jednak całkiem niezły tytuł, szczególnie w swojej kategorii. Jeśli komuś bliższe są klimaty policji i złodziei, to lepsze to, niż XCOM z obcymi.
Główne zarzuty to fakt, że gra powinna być rozdawana za darmo i przygotowana na telefony. Dobrze, faktycznie, w to by się super grało na urządzeniu mobilnym. Może większość negatywnego podejścia to jednak po prostu zawiedzione oczekiwania? Bo ludzie chcieli czegoś innego? Tak mi się wydaje.
Narcos może nie być grą na długie godziny, ale to nie znaczy, że nie sprawia frajdy. Montowanie drużyny, postacie z różnymi broniami i umiejętnościami – jest fajnie. Fundusze i skrupulatne ich liczenie, planowanie kolejności misji – no mnie się to podoba.
Poza faktem, że gra się włącza i można dostać zawału, gdy zaczyna się fabularny zwiastun (nie zapisało mi gry?!), to nie zauważyłam błędów. Jasne, celność naszych postaci często woła o pomstę do nieba (no serio, szczególnie po graniu w strzelanki), ale to wszystko, do czego mogę się przyczepić. Może to dlatego, że nie oglądałam serialu? Kto wie…
U mnie na dysku ta gra jeszcze zostanie, to fajny przerywnik na kilkanaście/kilkadziesiąt minut.
Narcos: Rise of the Cartels dostępne jest na Xbox One, PlayStation 4 oraz Nintendo Switch od listopada 2019.
Za grę dziękujemy Cosmocover.











Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.
Dzięki za teczkę, po przejściu Mutant Year Zero na celowniku mam Narcos i Phantom doctrine https://media0.giphy.com/media/2vlmXyWEEDm7korr7N/giphy-downsized-medium.gif