Niemal dwa lata po pierwotnej premierze Astro Bears Party doczekało się nowej, nieco ulepszonej wersji. Sprawdźmy więc, jakie nowości zaserwowało studio SONKA.
Astro Bears oferuje graczom trzy tryby rozgrywki, czyli o jeden więcej niż pierwowzór. Dla pojedynczego gracza wciąż przeznaczony jest jednak wyłącznie jeden z nich – Jetfish Hunting. Podstawowe zasady są banalne, zabawa przypomina kultowego Snake’a. Kierujemy jednym spośród ośmiu niedźwiadków oraz polujemy na Jetfishe. Zbierając je przedłużamy pozostawianą za misiami wstęgę. Kolejne etapy stają się coraz cięższe, wymagając zdobywania większej ich ilości.
Nowością dla tego trybu jest opcja kooperacji dla dwóch graczy. Dwie osoby wówczas trafiają na jedną planszę oraz muszą współpracować podczas polowania na Jetfishe. Całość staje się trudniejsza, jednocześnie dając znacznie więcej frajdy. Fajnym dodatkiem są także sieciowe tablice wyników, pozwalające zobaczyć jak sobie radzą inni gracze.
Tryb Party nie zmienił się znacznie względem poprzednika. Maksymalnie 4 osoby rywalizują między sobą o przetrwanie na jednej mapie. Twórcy dodali tutaj więcej opcji konfiguracji rozgrywki. Wśród zmian znalazł się kolejny rozmiar planszy, wybór jej motywów, czy opcja zmiany rodzaju wstęgi (niekończąca się, bądź o limitowanej długości).
Zupełnie nowym trybem jest przeznaczony dla dwóch graczy Competetive. Każda z osób wybiera 3 różne niedźwiadki na start. Rodzaj planety i wstążki wybierany jest losowo. Pierwszy gracz, który zdobędzie 10 punktów wygrywa set, a zwycięzcą gry staje się ten, którego wszystkie misie wygrają po jednym secie.
Rozgrywka w Astro Bears jest przyjemna, a dzięki banalnemu sterowaniu tytuł ten dobrze nadaje się na grę imprezową. Największy problem pierwowzoru jednak pozostał – zawartości wciąż jest za mało, by przyciągnąć na dłużej niż kilkanaście minut.
Astro Bears to przyjemna i dobrze wykonana gra imprezowa, dostępna obecnie wyłącznie na Nintendo Switch. Identycznie jak w pierwowzorze, potyczki ze znajomymi potrafią dostarczyć masę frajdy.
Grę do recenzji dostarczyła SONKA.












Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.