Siedem lat po premierze Sonic & All-Stars Racing Transformed niebieski jeż wraz z przyjaciółmi ponownie mogą zasiąść za kierownicą różnorakich, kolorowych gokartów. Stworzone przez Sumo Digital Team Sonic Racing trafiło do sprzedaży 21 maja 2019. Tytuł ten jest dostępny na konsolach PlayStation 4, Xbox One, Nintendo Switch oraz pecetach.
Przedstawiona w produkcji historia jest banalna, jednak raczej nikt nie spodziewał się rozbudowanej, wielowątkowej fabuły w grze wyścigowej. Sonic otrzymał zaproszenie na zespołowe wyścigi, w których siada za sterami nowoczesnego samochodu. Oczywiście, niebieski jeż postanawia w nich wystartować, by udowodnić, że jest najszybszym na świecie.
Wyruszamy więc na różnorakie trasy i bierzemy udział w kolejnych, przygotowanych przez twórców zawodach. Podstawowy wyścig na pierwszy rzut oka wygląda podobnie jak w większości kart racerów. Ścigamy się po wymyślnych, kolorowych torach, korzystając z zebranych po drodze power upów. Sporo świeżości do tego utartego schematu wnosi jednak konieczność współpracy z zespołem.
Produkcja pozwala na wzajemne pomaganie sobie na kilka sposobów. Osoba zajmująca najwyższą pozycję generuje za sobą ścieżkę. Poruszający się po niej inni członkowie zespołu otrzymują bonus do przyspieszenia. Posiadając zbędny bonus (przykładowo rakiety będąc na pierwszym miejscu) możemy oddać go innemu zawodnikowi. Jeżeli mu się poszczęści, otrzymany w ten sposób power up zostanie potrojony. Dodatkowo współpracując napełniamy specjalny wskaźnik, pozwalający aktywować Zespołową moc ostateczną. Daje ona chwilowe przyspieszenie, pozwala też przebijać przeszkody oraz taranować wrogów.
Oprócz podstawowych wyścigów, tryb fabularny oferuje także kilka wyzwań dla pojedynczego zawodnika. Przykładowo w limitowanym czasie musimy zebrać określoną liczbę monet, przejechać przez pewną ilość punktów kontrolnych, czy wyprzedzić jak najwięcej pojazdów.
Do dyspozycji graczy oddano łącznie piętnaście grywalnych postaci, podzielonych na pięć zespołów. Każdy spośród bohaterów posiada własny pojazd, przynależący do jednej z trzech klas. Wszystkie posiadają swoje zalety oraz wady. Samochody typu „szybkiego” (Speed) mają największą prędkość maksymalną, jednak powoli przyspieszają. Auta „usprawnione (Technique) najszybciej przyspieszają oraz pozwalają na wybieranie niektórych ścieżek, spowalniających pozostałe typy. „Potężne” (Power) pojazdy są najwolniejsze, za to mogą niszczyć przeszkody. Model jazdy jest przyjemny i intuicyjny. Fani serii Mario Kart nie powinni mieć problemu z odnalezieniem się w Team Sonic Racing. Fajnie też, że powracają powietrzne akrobacje, dzięki którym po wylądowaniu zyskujemy chwilowe doładowanie.
Barwne trasy zostały nieźle zaprojektowane, choć trochę im brakuje do wysokiego poziomu reprezentowanego przez serię Mario Kart. Spośród 21 dostępnych torów nie wszystkie są zupełnie nowe – niczym w serii Nintendo, część powraca z poprzednich gier.
Poza samym trybem fabularnym znajdziemy dodatkowe, zarówno lokalne jak i sieciowe tryby rozgrywki. Sporą część z nich można rozegrać na podzielonym ekranie, w maksymalnie 4 osoby przy jednej konsoli. Online możemy jednocześnie rywalizować z 11 przeciwnikami.
Oprawa graficzna Team Sonic Racing prezentuje się bardzo dobrze, szczególnie na małym ekranie konsolki. Świetna ścieżka dźwiękowa dobrze pasuje do klimatu produkcji. Główną różnicą między wydaniem dla Nintendo Switch a pozostałymi platformami jest płynność rozgrywki. Liczbę klatek ograniczono tutaj do 30. Na szczęście, przez zdecydowaną większość czasu najnowszy sprzęt Japończyków radzi sobie dobrze z utrzymaniem tej liczby podczas zabawy jednoosobowej. Odpalając podzielony ekran tytuł częściej spowalnia.
Polska wersja językowa jest obecna. Niestety, tłumaczenie wypada kiepsko. Niektóre teksty bywają po polsku wręcz mylące, dlatego też znacznie lepiej grało mi się mając język ustawiony na angielski.
Team Sonic Racing jest to solidny kart racer dostępny na konsoli Nintendo Switch. Ciekawe mechaniki związane z współpracą między kilkoma osobami wprowadzają do rozgrywki nieco świeżości. Jeżeli lubicie tego typu zabawę i preferujecie postać niebieskiego jeża od wąsatego hydraulika – zdecydowanie warto przemyśleć zakup.
Grę do recenzji dostarczyła Cenega.















Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.