Uno jest całkiem popularną grą karcianą, przypominającą pod względem zasad Makao. Pierwsza edycja zagościła na sklepowych półkach ponad 46 lat temu i od tego czasu do rąk graczy trafiły dziesiątki różnorodnych wydań, opartych o wiele marek. Nie brakło także po drodze wielu prób przeniesienia tego tytułu na konsole, komputery i smartfony. Jak sobie więc radzi najnowsza cyfrowa wersja, przygotowana przez Ubisoft dla Nintendo Switch?
Podstawowe zasady zabawy są bardzo proste, dzięki czemu udział w niej może wziąć praktycznie każdy. Rundę rozpoczyna się od wszystkim rozdania graczom po siedem kart. Na Switchu w rozgrywce mogą wziąć udział maksymalnie dwie osoby przy jednej konsoli (w trybie współpracy). Celem gry jest pozbycie się wszystkich kart i osiągnięcie określonej liczby punktów.
W trakcie swojej tury możemy rzucić jedną kartę na podstawie koloru bądź znaku. Przykładowo jeśli poprzedni gracz wybrał niebieską piątkę, możemy rzucić dowolną niebieską kartę lub piątkę dowolnego koloru. Jeśli nie posiadamy nic z tego – ze stosu pozostałych dobieramy jedną. Oprócz cyfr od 0 do 9 w czterech kolorach, w Uno wykorzystuje się parę kart akcyjnych. Służą one m.in. do zmiany kierunku rozgrywki, zmiany koloru, czy zablokowania kolejnej osoby na jedną kolejkę.
W edycji dla Nintendo Switch rozgrywkę możemy toczyć za pomocą niemal dowolnego, obsługiwanego przez konsolę kontrolera. Nie ma problemu z sterowaniem za pomocą Nintendo Switch Pro Controller, pojedynczego Joy-Cona, czy też ekranu dotykowego. Szkoda jednak, że zapomniano o możliwości wykorzystania krzyżaka, co mogłoby być momentami wygodniejsze.
Nie zabrakło także kilku możliwych modyfikacji zasad. Tworząc własny pokój możemy ustalić wymagany wynik punktowy do wygranej (do 500 punków), a także 6 dodatkowych reguł znacznie modyfikujących rozgrywkę. Przykładowo włączając Draw-To-Match gracz nieposiadający odpowiedniej karty dobiera dodatkowe tak długo, aż zdobędzie możliwą do położenia na stole.
Oprócz tego mamy wybór spośród 5 różnych talii – klasyczną, zimową, oraz wzorowane na Raymanie, Kórlikach i Just Dance 2017. Wszystkie poza klasyczną wprowadzają kilka dodatkowych kart, modyfikujących nieco zabawę.
Zabawę można toczyć na trzy sposoby. Wykorzystując jedną konsolę w rozgrywce mogą wziąć udział maksymalnie dwie osoby, które wówczas grają zespołowo. Jeżeli mamy do dyspozycji drugiego Switcha z dodatkową kopią gry, ta pozwala nam na pojedynek w trybie lokalnym.
Znajduje się tutaj także tryb sieciowy, w którym walczymy przeciwko losowym graczom z całego świata i rywalizujemy z innymi w osiąganiu wysokich miejsc w rankingach. Największym nieporozumieniem jest jednak brak możliwości rozgrywki ze znajomymi. Jedynym sposobem jest liczenie na szczęście przy dołączaniu do losowej gry. Poza tym wszystko działa zazwyczaj dobrze, a w razie problemów ze znalezieniem odpowiedniej ilości osob, pozostałe miejsca można wypełnić botami.
Pod względem oprawy audiowizualnej Uno na Nintendo Switch wygląda całkiem dobrze. Wszystko jest czytelne zarówno na TV, jak i przenośnie, a tła nie przeszkadzają w rozgrywce. Muzyka została dostosowana tematycznie do talii, przez co można usłyszeć tu znane m.in. z Raymana melodie.
Uno na Nintendo Switch jest całkiem udaną próbą przeniesienia tej znanej karcianki na ekran konsoli. Proste zasady pozwalają zagrać każdemu, a walki sieciowe potrafią wciągnąć. Jedyną większą wadą, przez którą jednak wielu może skreślić ten tytuł, jest brak możliwości rozgrywki online ze znajomymi
Ocena portalu: 7
Grę do recenzji dostarczył Ubisoft Polska









Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.