Lista produkcji niezależnych na rynku jest ogromna. Nie często zdarza się jednak, by taki tytuł był wydawany na wyłączność na Wii U. Jedną z tych nielicznych produkcji jest najnowsze dzieło niemieckiego studia Brainseed Factory nazwane Typoman. Sprawdźmy więc, czy warto pomyśleć nad zakupem tej gry.
Już od pierwszego uruchomienia, tytuł pokazuje swoją niecodzienność. Produkcja jest platformówką zawierającą elementy logiczne. Gra wyraźnie dzieli etapy na części, gdzie skaczemy po platformach, czy rozwiązujemy proste zagadki. Elementy platformowe zostały wykonane przeciętnie. W tym miejscu nic nie zostało zepsute, skoków nie trzeba liczyć co do piksela, a postać porusza się dokładnie tak, jak powinna. Niestety, są to etapy stanowczo za proste.
Typomana wyróżniają jednak dość ciekawe łamigłówki słowne. Tworząc z dostępnych liter odpowiednie słowa, pozwolą nam one przejść dalej. Przykładowo, gdy zostaniemy zablokowani przez szybko pracującą prasę hydrauliczną musimy wymyślić sposób jak tę przeszkodę ominąć. Znajdujemy więc w okolicy litery układające wyraz „Slow”, które po odpowiednim ustawieniu pozwolą na bezpieczne przedostanie się do dalszej części poziomu. Czasami wyrazy będą już ułożone, jednak w sposób, który zablokuje nam dalszą drogę. Widząc padający ze słowa „Rain” deszcz, który utworzył zbyt wielką do ominięcia kałużę, trzeba zmodyfikować ten wyraz w sposób, dzięki któremu dostaniemy się dalej. Znajdujemy więc w pobliżu literę „D”, za pomocą której tworzymy „Drain”, dzięki czemu kałuża znika.
W dalszych etapach trafimy także na przeciwników mających, identycznie jak my, możliwość manipulowania wyrazami. By je pokonać musimy tworzyć słowa neutralizujące zagrożenie. Gdy wróg stworzy wyraz „Evil” wystarczy więc, byśmy stworzyli „Good”.
Pod względem graficznym produkcja prezentuje się całkiem dobrze. Oprawa wizualna dobrze buduje klimat oraz tajemniczą atmosferę. Niestety, grze zdarzają się odczuwalne spowolnienia. Dźwięk jest poprawny, nie ma w nim nic denerwującego, ani nic co zostałoby w głowie na dłużej.
Niestety, produkcja posiada parę znacznych wad, które w cenie 60 złotych ciężko pominąć. Tytuł cierpi na sporo poważnych błędów, powodujących od zacięcia się samej gry, do zawieszenia całej konsoli. Najpoważniejszym zarzutem jednak jest czas na ukończenie tytułu. Napisy końcowe zobaczymy już po trzech godzinach. Za taką samą cenę można zakupić znacznie dłuższe i lepiej wykonane produkcje.
Podsumowując, Typoman jest ciekawą grą, chcącą wnieść do gatunku platformówek całkiem wymowne zagadki słowne. Warto zagrać, ale z zakupem poczekać na jakąś dobrą promocję.
Grę do recenzji dostarczył Dystrybutor Nintendo Polska – firma ConQuest Entertainment a.s.











Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.