The Escapists to ciekawa gra, w której naszym celem było wydostanie się z więzienia. Gra studia Mouldy Toof Studios, początkowo wydana na PC w ramach Early Access zdobyła sporą popularność i później zawitała na PS4 i Xbox One. Teraz, bazując na oryginalnym pomyśle Team 17 przygotowało wersję gry inspirowaną serią The Walking Dead. Jak wyszło połączenie ucieczki z więzienia z apokalipsą zombie?
W grze wcielamy się w postać Ricka Grimesa, głównego bohatera komiksu i serialu, którym inspirowany jest tytuł. Odwiedzimy wiele znanych z komiksów miejsc, takich jak Farma Hershela, więzienie czy Woodburry. Spotkamy też wiele znajomych twarzy. Naszym zadaniem będzie przetrwać i walczyć z zombie. Będziemy wytwarzać przedmioty i rozwiązywać zagadki. W każdej lokacji będziemy mieli do wykonania różne zadania. Będzie to np. znalezienie paliwa do generatora w więzieniu czy oczyszczenie stodoły z nieumarłych na farmie. W dużej mierze odtworzymy wydarzenia znane z kart komiksu. Niestety nie mamy tutaj takiej swobody jak w oryginalnym The Escapists, większość zadań jest liniowa i mają tylko jedno rozwiązanie.
The Escapists: The Walking Dead jest w dużej mierze identyczna z oryginalnym The Escapists. Zmieniona została sceneria, dodane postaci z komiksu i serialu oraz zombie. Rozgrywka i mechanika została żywcem przeniesiona z oryginału, a to niestety nie do końca pasuje do stylistyki The Walking Dead. Zamiast zastanawiać się jak uszyć ubiór na miarę spróbowano wcisnąć The Walking Dead do już uszytego stroju. Na przykład – o ile konieczność pojawiania się o konkretnych porach na liczenie głów miało sens kiedy uciekaliśmy z więzienia (wszak strażnicy zaczęliby coś podejrzewać jak nas długo by nie było), tak identyczny wymóg w czasie apokalipsy zombie nie jest już taki oczywisty. A jeśli nie pojawimy się na porannym liczeniu głów, wieczornym obiedzie czy nie wykonamy naszych przydzielonych zadań to nasi współtowarzysze mogą zostać zaatakowani przez zombie. Nie do końca ma to sens.
Każda lokacja w grze jest osobnym bytem, pomiędzy którymi nie możemy przenosić naszego ekwipunku, doświadczenia czy umiejętności. Oznacza to, że jeśli np. w więzieniu zdobyliśmy dużo broni palnej to nie będziemy mogli jej użyć w Woodburry. Uruchomienie nowego rozdziału powoduje kompletny reset i wiele rzeczy trzeba robić od nowa. To samo tyczy się statystyk bohatera, które możemy poprawiać np. biegając na bieżni. Cały dorobek poprzednich etapów ginie wraz z zmianą scenerii.
Walka z przeciwnikami też nie należy do najprzyjemniejszych. Zasadniczo dużo lepiej jest unikać walki i uciekać przed zombie niż wdawać się z nimi w konfrontację. Na szczęście możemy korzystać z różnych wabików aby odciągnąć uwagę nieumarłych od naszej postaci.
Niestety dużym problemem gry jest obsługa menu i ekwipunku. Twórcy nie przysiedli i nie przystosowali interfejsu pod obsługę pada. Łączenie przedmiotów i wytwarzanie z nich nowych kombinacji jest niepotrzebnie skomplikowane i nieintuicyjne. Trzeba przeklikiwać się przez całe menu żeby dodać jeden przedmiot. A akurat tworzenie przedmiotów to jedna z najbardziej rozbudowanych elementów gry. Będziemy tworzyć różnego rodzaju bronie, nożyce do kabli itp. Problemem jest to, że składniki do wytwarzania pojawiają się w losowych miejscach. Szkoda, że nie ma w tym jakiejś logiki – np. narzędzia znajdujemy w garażu lub schowku, a jedzenie w kuchni.
Jeśli nie chcemy przeszukiwać całej lokacji w poszukiwaniu jakiegoś konkretnego składnika, to zawsze możemy go kupić od handlarza, który pojawia się w nocy. Pieniądze zdobywamy wykonując zadania zlecona nam przez współtowarzyszy. Niestety zadania też nie są jakoś wyjątkowo natchnione, to w większości proste fetch questy.
Dużo dobrego nie można powiedzieć też o oprawie audio wizualnej. Rozumiem, że pixelowata grafika to bezpośrednie nawiązanie do oryginalnej gry, ale nie jest to oprawa godna marki The Walking Dead, tym bardziej, że za stworzenie tego tytułu wzięło się duże studio Team 17. Całość nie wygląda najlepiej i sam niejednokrotnie zastanawiałem się co takiego właściwie wyświetlane jest na ekranie. Być może fani takiego stylu będą zadowoleni, ale wiem, że twórców stać jednak na więcej.
Ciężko mi komukolwiek polecić ten tytuł. Być może fani oryginalnego The Escapists się skuszą. Natomiast fani The Walking Dead spokojnie mogą sobie odpuścić, bo to nie jest gra, na którą czekają. Szkoda, że gra nie wyszła na PS Vita, bo tam sprawdzałaby się idealnie.
Dziękujemy Team 17 za dostarczenie gry do recenzji.
Gameplay:
Galeria:


























Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.