Drugi sezon popularnych „Żywych Trupów” został wydany na PS4. Przekonajmy się jak popularna przygodówka od TT Games prezentuje się na nowej generacji.
Fabuła drugiego sezonu to bezpośrednia kontynuacja wydarzeń przedstawionych w pierwszej części. Wydarzenia z pierwszej części gry miały duży wpływ na osobowość Clem, przez co dziewczynka stała się pewna siebie, odważna i nauczyła się szybko podejmować konsekwentne decyzje. W trakcie rozgrywki spotkamy starych przyjaciół, jak i zawiążemy więzi z nowo napotkanymi osobami. Oczywiście, to od gracza będzie zależało, czy zaopiekuje się dzieckiem i będzie je odciągał od całego niebezpieczeństwa czy pozwoli, aby Clem zabijała i patrzyła na całe zło wyrządzone przez epidemię wirusa.
Sezon drugi jest moim zdaniem dużo bardziej brutalny od pierwszego. Już pierwszy odcinek, w którym główna bohaterka zszywa sobie ranę spowoduje u niejednego gracza drżenie rąk. Nie brakuje także kontrowersji. Clem to dziecko, a dosyć często grupa traktuje ją jako dorosłą osobę lub nawet lidera, który decyduje o losach ekipy.
Nie zabraknie także trudnych decyzji, co prawda – moim zdaniem – wyborów, gdzie ratujemy jednego przyjaciela, a poświęcamy drugiego jest znacznie mniej, niż w pierwszej części. Wybory moralne w TWD 2 bardziej opierają się na stopie przyjacielskiej. Naszymi decyzjami zdobywamy sympatie członków ekipy lub ją tracimy, co ma wpływ na dalszy bieg historii.
Kilkukrotnie Clem będzie mogła zadecydować o życiu innych bohaterów, jednak będą to głównie wybory czy zostawić postać, która jest w niebezpieczeństwie, czy zaryzykować własnym życiem, aby ją uratować. Cały sezon trzyma w napięciu od początku do końca. Czasami możemy poczuć znudzenie długimi sekwencjami dialogowymi, ale na szczęście takie momenty często nie występują. Zakończenie może wycisnąć łzy lub zostawić niesmak i rozczarowanie, wszystko zależy od wyborów gracza w końcówce piątego epizodu.
W The Walking Dead 2 nie brakuje oczywiście sekwencji QTE. Zadaniem gracza jest wychylenie w odpowiednim momencie analoga lub wciśnięcie określonego przycisku. Na szczęście nie ma ich dużo, a na reakcje mamy odpowiednią ilość czasu.
Od strony wizualnej The Walking Dead prezentuje wspaniałą – komiksową oprawę graficzną, czasami na dalszym planie możemy napotkać elementy niskiej jakości, jak liście, krzewy, czy drzewa. Są to jednak elementy, na które nie będziemy zwracać większej uwagi. Dialogi są nagrane bardzo profesjonalnie, w każdej rozmowie czuć emocje. Okrzyki z bólu są bardzo prawdziwe. Wersja na PS4 nie cierpi na żadne spadki płynności, które napotkały wcześniejsze edycje TWD na PS3 czy Vita. Muzyka natomiast świetnie wpasowuje się w klimat gry.
Niestety jedyną wadą tej produkcji jest jej cena – 129 zł za edycję pudełkową to bardzo dużo. Na święta można było kupić oba sezony po 50zł na PS Store, co już było ceną zdecydowanie odpowiednią.
Smuci także dalszy brak polskiej wersji, o ile na PC grupa pasjonatów spolszczyła grę, to Techland wydając The Walking Dead na PS4 nic w tym kierunku nie zrobił.
Grę mogę polecić tylko graczom, którzy zagrali w ten tytuł na małym ekranie. Ci z was, którzy grali już na PS3, czy PC nie znajdą w edycji na PS4 nic nowego. Ale nie zmienia to faktu, że jest to genialna przygodówka typu point and click, w którą naprawdę warto zagrać.
A jak sprawuje się pierwszy sezon The Walking Dead? Recenzję gry w wersji na PlayStation 4 przygotowała dla Was Kinga.
Specjalne podziękowania dla Telltale Games za dostarczenie gry do recenzji.















Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.