Zapraszam na karaoke!
Singstar jest nieodłącznym elementem niejednej imprezy od wielu lat. Już za czasów PS2 Sony odkryło potencjał gier imprezowych. Takie serie jak Eye Toy, Buzz czy właśnie Singstar przyczyniły się do rozpowszechnienia gier wideo jako rozrywki dla całej rodziny. O ile pierwsze dwie serie są już trochę zapomniane, tak właśnie śpiewanie od Sony zyskało nowe życie na nowej generacji. Jak spisuje się Singstar na PS4?
Recenzja ta dotyczy tak naprawdę dwóch produktów. Pierwszy to aplikacja Singstar, dostępna za darmo w PlayStation Store. Drugi to Singstar Mistrzowska Impreza, który jest de facto zestawem 30 utworów.
Pierwszym i najważniejszym czynnikiem przy ocenie tej produkcji jest odpowiedź na pytanie, czy kiedykolwiek graliście w Singstara? Jeśli odpowiedź to nie, będziecie się tu świetnie bawić. Jeśli jednak odpowiedzieliście twierdząco, to możecie się nieźle rozczarować.
Gracz zaznajomiony z produkcją co chwila będzie sobie zadawać pytanie “Chwila, gdzie podziała się ta funkcja?”. Niestety, o ile przejście z PS2 na PS3 było swego rodzaju rewolucją dla serii – w końcu dodano sklep z piosenkami i możliwość dzielenia się nagraniami naszych występów – tak przejście na PS4 można uznać za regres. Nie znajdziemy w nowym Singstarze takich trybów jak np. podaj mikrofon dalej. Zasadniczo w grze możemy już tylko zwyczajnie śpiewać. Dalej występują Duety czy fragmenty Rapowe, ale są one częścią tylko niektórych piosenek. Zniknęła też możliwość wyboru poziomu trudności.
Największą bolączką nowego Singstara jest brak kompatybilności z wcześniejszymi wydaniami płytowymi. Jedną z największych zalety wersji na PS3 było to, że w dowolnym momencie, nie wychodząc z gry, mogliśmy wyjąć jedną płytę z piosenkami i zamienić ją na inną. Działało to nawet z płytami z PS2, także na konsolach bez wstecznej kompatybilności. Po tej funkcji nie został żaden ślad, więc jeśli przez lata nazbieraliście pokaźną kolekcję płyt z piosenkami, to niestety są one na nowej konsoli bezużyteczne.
Na szczęście inaczej jest w kwestii cyfrowych zakupów. Wszystkie piosenki, jakie zakupiliśmy w Singstore na PS3 możemy bez dodatkowych opłat ściągnąć na dysk PS4.
Lata mijają, procesory konsol mają coraz więcej rdzeni, a w Singstara dalej można grać jedynie we dwie osoby. Jeśli do tego dodać brak wspominanego trybu dzielenie się mikrofonem to wychodzi na to, że obrazki reklamowe z grupą znajomych cieszących się przed telewizorem są fikcją. O ile w kameralnym gronie nie powinno nam to przeszkadzać, tak przy większej imprezie zmiana graczy co 3-4 minuty może znacząco zniechęcić gości do zabawy.
Za zaśpiewanie utworów dostaniemy punkty, które zwiększają nasz poziom. Niestety wraz z jego wzrostem nie odblokowujemy absolutnie nic nowego, więc jest to czysto teoretyczny postęp, ale wiąże się z nim kolejna wada. W grze może być zalogowany tylko jeden gracz. Nawet jeśli zalogujemy innego gracza za pomocą drugiego kontrolera, to dla produkcji będzie on kompletnie niewidoczny. Oznacza to, że jeśli chcemy pograć we dwójkę, to będziemy nabijać punkty tylko jednemu graczowi. Nie jest to duża strata, biorąc pod uwagę bezcelowość zdobywania wyższych poziomów, ale jednak.
No i dalej nie doczekaliśmy się trybu sieciowego. Możemy jedynie naszym znajomym wysyłać wyzwania do pobicia naszego wyniku w danym utworze.
Bardzo cieszy kompatybilność z mikrofonami. Nowy Singstar jest bardzo liberalny w kwestii peryferiów. Z powodzeniem zadziałają oficjalne mikrofony, zarówno te przewodowe, jak i bezprzewodowe. Możemy też śpiewać do dowolnego zestawu słuchawkowego podłączonego do kontrolera, a nawet wykorzystać komputerowy headset USB. Jeśli PS4 wykrywa jakieś urządzenie jako mikrofon to na pewno zadziała ono z Singstarem.
Jeśli jednak nie dysponujemy w domu żadnym mikrofonem, to możemy zastąpić go naszym smartfonem, lub – jak się ktoś uprze – tabletem. Jest to jedna z najbardziej reklamowanych przez producenta funkcji. Wystarczy ściągnąć odpowiedni program na nasz telefon z systemem iOS lub Android i możemy z powodzeniem bawić się, śpiewając do mikrofonu w urządzeniu mobilnym. Niestety rzeczywistość nie wygląda równie różowo jak na reklamówkach Sony. Aplikacja ma tendencję do gubienia połączenia z konsolą, a samo przekazywanie dźwięku ma widoczne opóźnienie. Aplikacja za to świetnie sprawdza się do kolejkowania kolejnych utworów na naszej playliście. Ogólnie program to raczej taka ciekawostka, wyjście awaryjne. Zalecam zaopatrzyć się w odpowiednie mikrofony, które kupimy już za kilkadziesiąt złotych.
Kilka słów na temat Singstar Mistrzowska Impreza – jak już wspominałem na początku, jest to pakiet 30 utworów do gry. Pełna lista kawałków prezentuje się następująco:
- Agnieszka Chylińska – Nie mogę cię zapomnieć
- Avicii – Hey Brother
- Kamil Bednarek – Cisza
- Carly Rae Jepsen – Call Me Maybe
- Clean Bandit Feat. Jess Glynne – Rather Be
- Coldplay – Magic
- Demi Lovato – Let It Go
- Ed Sheeran – Lego House
- Ellie Goulding – Burn
- Enej – Skrzydlate ręce
- Icona Pop Feat. Charli XCX – I Love It
- Igor Herbut Wkręceni – Nie ufaj mi
- John Newman – Love Me Again
- Jula – Za każdym razem
- Kylie Minogue – Can’t Get You Out Of My Head
- Lady Gaga – Born This Way
- Lionel Richie – Hello
- Lorde – Royals
- One Direction – Best Song Ever
- P!nk Feat. Nate Ruess – Just Give Me A Reason
- Pharrell Williams – Happy
- Piersi – Bałkanica
- Plan B – She Said
- Rafał Brzozowski – Tak blisko
- Selena Gomez – Come & Get It
- Swedish House Mafia Feat. John Martin – Don’t You Worry Child
- Sylwia Grzeszczak – Pożyczony
- TLC – No Scrubs
- Weekend – Ona tańczy dla mnie
- Zakopower – Boso
O gustach się nie dyskutuje, ale mi repertuar przypadł do gustu. Znajdziemy tutaj dużo nowych utworów, które niedawno mogliśmy słuchać w radiu. Zakup tej płyty jest też obowiązkowy dla lubiących śpiewać polskie piosenki, gdyż w Singstore rodzimych utworów nie ma.
Oczywiście jeśli komuś się taki wybór piosenek nie podoba, to zawsze może ściągnąć dodatkowe utwory ze sklepu. Wybór jest dość spory, więc każdy powinien znaleźć coś, co mu przypadnie do gustu.
Można też w ogóle z płytowej gry zrezygnować i samodzielnie budować swoją kolekcję piosenek. Sama aplikacja Singstar dostępna jest za darmo, ale bez dokupienia do niej dodatkowych utworów jest bezużyteczna. Możemy co prawda ściągnąć kilka darmowych, okrojonych piosenek, ale dla prawdziwej zabawy musimy wydać trochę pieniędzy na więcej zawartości. Bolączką wielu utworów są teledyski, które słabo wyglądają na ekranach o wysokiej rozdzielczości. Nie jest to jednak coś, co Sony mogłoby naprawić; wszak nagrany w latach 80’tych klip nie ma prawa prezentować się dobrze w 1080p.
W Singstar na PS4 powraca cały aspekt społecznościowy. Jeśli mamy kamerą PlayStation, możemy nagrać nasze występy i podzielić się nimi z całą społecznością śpiewających graczy i poddać się ich ocenie. Warto tutaj też odnotować, że funkcja nagrywania rozgrywki w grze jest całkowicie zablokowana. Wynika to pewnie z ograniczeń licencyjnych dla piosenek. Nagrać możemy jedynie to, co widzi kamera, a nie to, co widzimy na ekranie.
Sporo ponarzekałem na nowego Singstara, ale nie oznacza to, że gra nie sprawia ani trochę radości. Nic bardziej mylnego. Pomimo wielu braków jest to dalej świetna propozycja na różnego rodzaju imprezy ze znajomymi. Sam przez kilka dni intensywnie śpiewałem z Narzeczoną i bawiliśmy się przy tym równie dobrze, jak przy wcześniejszych odsłonach serii.
Braków względem poprzedników nie zauważą świeżacy, którzy wcześniej nie mieli okazji zagrać w Singstar. Oni podejdą do tematu na świeżo i nie będą mieli porównania. Starzy wyjadacze też będą się świetnie bawić, jak już przywykną do ograniczeń. Zabawa jest wciąż tak samo dobra, i polecam każdemu spróbować.
Nie zmienia to jednak faktu, że gra ma swoje wady i braki. Brak wsparcia dla starszych płyt uważam za karygodny. Stąd też taka, a nie inna ocena.
Jeśli do tej pory nie mieliście do czynienia z serią, to możecie do oceny dodać trzy punkty.
Dziękujemy SCEP za dostarczenie gry Singstar Mistrzowska Impreza do recenzji. Wszystkie utwory DLC pochodzą z mojej prywatnej kolekcji.









































































Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.