110 000
czytelników w miesiącu
  • 🏁 Simracing
  • PlayStation
    • PlayStation 5
    • PlayStation 4
    • PSVR
    • PS Vita
    • Poradnik: jak zacząć z PS4?
    • PS5 Pro
      • Gry ulepszone na PS5 Pro
  • Xbox
    • Xbox Series X|S
    • Xbox One
    • Poradnik: jak zacząć z konsolą Xbox?
    • Testy klawiatur i myszek
      • Logitech G910 i G502 Hero
      • HyperX Alloy Core i PulseFire Core
  • Nintendo
    • Switch 2
      • Nintendo Switch 2
      • Zestawienie wszystkich gier i ulepszeń
    • Switch
    • 3DS
    • WiiU
    • Poradnik: jak zacząć z NSwitch?
  • PC
    • Asus ROG Ally
    • Lenovo Legion Go
    • MSI Claw
    • Steam Deck
  • Recenzje
    • Testy sprzętu
    • PS Vita
    • PS4
    • PS5
    • Xbox One
    • Xbox Series
    • Nintendo
    • Steam Deck
  • Kultura
    • Filmy i seriale
    • Gry planszowe
    • Recenzje
    • Wszystko
  • Redakcja
2 dni temuKonrad Bosiacki

GTA 6 z rozbudowanym radiem i podcastami. Rockstar ujawnia nowe szczegóły

3 dni temuKonrad Bosiacki

GTA 6 będzie jeszcze bardziej żywe, niż myśleliśmy. Rockstar zdradza nowe szczegóły w obszernym wywiadzie

3 dni temuKonrad Bosiacki

W GTA 6 na PC jednak nie zagramy przez chmurę Xbox. Microsoft wyjaśnia sprawę

4 dni temuKonrad Bosiacki

Chcesz zagrać w GTA 6 na PC? Microsoft daje ci tylko 15 godzin

1 tydzień temuKonrad Bosiacki

GTA 6 pokazuje nowe stroje Jasona i Lucii. Kolejne screeny trafiły do sieci

1 tydzień temuKonrad Bosiacki

GTA 6 otrzymało oficjalną kategorię ESRB. Rockstar nie oszczędza na kontrowersjach

1 tydzień temuKonrad Bosiacki

Rockstar wysłało twórców GTA 6 do klubów i na nocne przejażdżki z policjantami

2 tygodnie temuKonrad Bosiacki

GTA 6 zdradza nowe szczegóły. Ogromna mapa, huragany, 170 gatunków zwierząt i mnóstwo aktywności

Zdjęcie okładkowe wpisu Recenzja: EPOMAKER – klawiatura Glyph i słuchawki GX1
Xbox One Xbox Series PlayStation 5 PlayStation 4 Nintendo Switch Nintendo Switch 2 PC

Recenzja: EPOMAKER – klawiatura Glyph i słuchawki GX1

9 godzin temu,
11 minut czytania
Bartosz Kwidziński

Firma EPOMAKER wysłała nam kolejne sprzęty do sprawdzenia. Czy klawiatura Glyph i słuchawki GX1 to dobre produkty? Odpowiedź znajdziecie w niniejszej recenzji.

Kilka tygodni temu miałem okazję zrecenzować dla Was dwie klawiatury od firmy EPOMAKER. Okazały się one bardzo udanymi produktami, które oferowały sporo możliwości personalizacji. Z przyjemnością sięgnąłem więc po jeszcze jeden model klawiatury. Ponadto sprawdziłem bezprzewodowe słuchawki. Zobaczmy, czym wyróżniają się te sprzęty i przekonajmy się, czy należy się nimi zainteresować. Zapraszam do moich recenzji. Na pierwszy ogień idzie klawiatura.

EPOMAKER Glyph

Pierwszym, co rzuca się w oczy w kontekście klawiatury Glyph jest dość duży karton. Znajdziemy oczywiście na nim wizualizację klawiatury oraz spis najważniejszych według producenta cech. Opakowanie jest też stosunkowo ciężkie. Nie powinno to jednak dziwić – klawiatura waży bowiem aż 1,2 kg. Oprócz niej producent dołącza profilowaną silikonową podkładkę pod nadgarstki, odbiornik bezprzewodowe, kabel USB-C do USB-A, narzędzie 2 w 1, zapasowe przełączniki oraz stopki i przezroczystą osłonę przeciwkurzową. Sporo z tych elementów występowało już przy recenzowanej przeze mnie w minionym miesiącu klawiaturze. Dobrze jest więc widzieć, że nie był to jednorazowy przypadek. Zamiast tego producent stara się uzasadniać wydanie kilkuset złotych właśnie na jego sprzęt.

Klawiatura Glyph ma wymiary 34,7 cm x 28,7 cm x 5,7 cm, a wewnątrz umieszczono bardzo pojemną baterię. Ma ona aż 8,000 mAh i możemy ją oczywiście ładować za pomocą dołączonego przewodu USB-C – USB-A. Naturalnie nic nie stoi na przeszkodzie, by na stałe podłączyć tę klawiaturę przewodowo i zapomnieć w ogóle o ładowaniu. Nie jest to bynajmniej jedyna dostępna forma łączności. Pomyślano również o bezprzewodowym użytkowaniu klawiatury. W pakiecie znajdziemy odbiornik 2,4 GHz – co istotne, możemy go przechowywać pod specjalną magnetyczną, bardzo dobrze przylegającą klapką na spodniej części klawiatury. To świetne rozwiązanie, które ogranicza szansę na zgubienie odbiornika podczas transportu. EPOMAKER zamontowało również moduł Bluetooth, dzięki któremu połączymy klawiaturę na przykład ze smartfonem lub komputerem. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do stabilności połączenia. Ani razu podczas kilku tygodni testowania nie zerwało mi połączenia – niezależnie od tego, czy korzystałem z odbiornika USB, czy Bluetooth.

Nie mogę też nie wspomnieć o wyświetlaczu. W klawiaturze Glyph znajdziemy 2,79” kolorowy ekran TFT. Obsługuje on GIF-y, ale nie to jest jego – w moim przekonaniu – najważniejszym zastosowaniem. Przede wszystkim widać na nim godzinę i datę. Nie mogę też nie docenić informacji o statusie. Znajdziemy zebrane powiadomienia o numerze połączenia Bluetooth, z którego korzystamy, wciśniętych przyciskach specjalnych czy poziomie naładowania akumulatora. Aby móc w pełni korzystać z wyświetlacza, niezbędne jest skonfigurowanie go za pomocą dedykowanej aplikacji. Jest ona dość prosta w obsłudze, a jednocześnie bardzo rozbudowana pod kątem dostępnych opcji. Co istotne – możemy wrzucić własne GIF-y i spersonalizować klawiaturę po podłączeniu jej za pomocą kabla USB, a potem już korzystać z tej personalizacji nawet przez Bluetooth.

Opisując klawiaturę EPOMAKER Glyph, nie sposób nie wspomnieć o jej wyglądzie. Nie jest to przecież standardowe nudne urządzenie peryferyjne tego typu. W przypadku recenzowanego modelu otrzymujemy wariant inspirowany klasycznymi maszynami do pisania z połowy XX wieku. Znajdziemy tu jednak bardzo nowoczesne rozwiązania. Jednym z nich jest strojony montaż Top-Mount z aluminiową płytą mocującą. Podczas pisania wibruje ona, a następnie przekazuje energię stuknięć bezpośrednio do górnej ramy obudowy. Sprawia to, że można faktycznie poczuć się jak podczas korzystania z maszyny do pisania. Nie jest to doświadczenie zaledwie wizualne, ale również empiryczne, co uważam za ogromy plus. Należy zaznaczyć, że fabrycznie zamontowano przełączniki Wisteria V2. To 5-pinowa konstrukcja liniowa o sile nacisku początkowego wynoszącej 32,8 gf, płynnie przechodzącej do aktywacji na poziomie 38 gf oraz kończącej skok na 45 gf.

Do maszyny do pisania odwołuje się też dźwignia zamontowana w lewej górnej części klawiatury. Nie jest ona jedynie bajerem wizualnym – ma bardzo praktyczne zastosowania. Pociągnięcie jej w górę działa jako klawisz Enter, przenoszący nas do nowego wiersza w edytorze tekstu. Z kolei naciśnięcie dźwigni w dół to kasowanie napisanego znaku. Bardzo spodobało mi się również delikatne wyżłobienie w lewej górnej części Glyph. Możemy tam umieścić na przykład ultrabook lub tablet i pisać na tak powstałym małym komputerze-maszynie do pisania. Świetne, bardzo praktyczne rozwiązanie! Wiele osób może docenić również pokrętło, jakie znajdziemy po przeciwnej stronie względem dźwigni. W trybie multimedialnym pokrętło steruje głośnością, a naciśnięcie go błyskawicznie wycisza lub wznawia odtwarzanie multimediów. Wykorzystamy je również do nawigacji po wbudowanym menu ekranu. Zmienimy w ten sposób podświetlenie RGB klawiatury, wybierzemy załadowane z aplikacji animacje GIF czy przełączymy profile użytkownika.

EPOMAKER Glyph to świetna klawiatura przeznaczona przede wszystkim dla miłośników pisania. Nie sprawdzi się raczej w grach – im dedykowane są inne modele, odznaczające się między innymi dedykowanymi klawiszami, blokiem numerycznym (którego nie ma w Glyph) czy minimalnym opóźnieniem. Jeżeli to właśnie pisanie jest Waszym podstawowym przeznaczeniem klawiatury, to bez wątpienia warto rozważyć zakup Glyph. Przy włączeniu ekranu i podświetlenie RGB na 50% klawiatura zapewnia pracę przez około 40 godzin. Natomiast wyłączając ekran i podświetlenie, możemy wydłużyć czas pracy do 180 godzin. Pełne naładowanie akumulatora trwa około 3,5 godziny – nie jest to więc najkrótszy proces, choć problem ten można obejść, podłączając Glyph za pomocą USB do docelowego urządzenia.

Doceniam też możliwość szerokiego spersonalizowania podświetlenia w aplikacji EPOMAKER Driver. Narysujemy tu efekty podświetleń pojedynczych klawiszy oraz paska świetlnego z tyłu obudowy. Klawiatura odznacza się również bardzo satysfakcjonującym skokiem klawiszy i wygodą użytkowania oraz, niestety, wysoką ceną. Wynosi ona niemal 140$, więc warto zastanowić się, czy jesteśmy w stanie wydać tyle na elektroniczną maszynę do pisania. Oczywiście chętnie odpowiem na ewentualne pytania, jakie możecie mieć. Sekcja komentarzy jest dla Was. Teraz natomiast zajmę się słuchawkami.

EPOMAKER GX1

W przypadku ceny, po drugiej stronie tej barykady mamy dość budżetowe słuchawki. Chodzi mi naturalnie o EPOMAKER GX1. W opakowaniu znajdziemy nie tylko wspomniany sprzęt, ale też dodatkowe, bardzo istotne, elementy. Są to przede wszystkim odczepiany mikrofon oraz kabel do ładowania i odbiornik USB. Warto na chwilę zatrzymać się przy tym ostatnim. EPOMAKER zastosował bowiem bardzo interesującą konstrukcję. Podstawowym wariantem odbiornika jest oczywiście odbiornik kończący się wtykiem USB A. Co jednak jeśli nie mamy takiego portu w naszym urządzeniu? Czy mamy szukać jakichś przejściówek? Otóż nic bardziej mylnego. Producent postanowił ze wspomnianego odbiornika zrobić produkt 2 w 1.

Możemy go rozebrać i otrzymać odbiornik podłączany przez USB C. Pozwoli nam to podłączyć słuchawki na przykład do laptopa, smartfona, czy konsoli Nintendo Switch 2 lub przenośnego komputera. Ktoś może powiedzieć – Ok, ale po co skoro jest przecież Bluetooth? Jak najbardziej, GX1 obsługują Bluetooth (5.3), ale możemy w ten sposób sparować 3 urządzenia. Stawiając na łączność radiową, zapewniamy sobie nie tylko niższe opóźnienia, ale też błyskawiczne działanie bez konieczności grzebania przy Bluetooth.

EPOMAKER nie zaimplementowało niestety wygodnego przełączania się między zapisanymi w pamięci urządzeniami za pośrednictwem Bluetooth. Aby to zrobić, musimy po prostu wyłączyć Bluetooth w podłączonym urządzeniu i wybrać inne. Działa to oczywiście, choć nie jest komfortowe. Uważam wobec tego, że najlepiej jest korzystać z łączności właśnie radiowej. Mając to za sobą, warto pochylić się nad kompatybilnością słuchawek. Nie podłączymy ich w zasadzie wyłącznie do konsol Xbox i należy mieć tego świadomość. No, chyba że do gniazda słuchawkowego pada. Natomiast z moim smartfonem, PlayStation 5. Nintendo Switch 2 i goglami Meta Quest 3 działały po prostu perfekcyjnie. Opóźnienie było na tyle małe, że nie miałem najmniejszych problemów z graniem w Smash Drums na Meta Quest 3 – i to korzystając z łączności Bluetooth. No dobrze, ale skoro mamy już podłączone słuchawki, to może zastanówmy się nad ich możliwościami?

Przede wszystkim trzeba mieć świadomość, że EPOMAKER GX1 nie wyciszają otoczenia. Producent zastosował otwartą konstrukcję muszli. Sprawia to, że do naszych uszu docierają dźwięki z zewnątrz. Jeżeli więc zależy Wam na przykład na pracy w całkowitej ciszy bez przesadnego ustawiania głośności na maksymalny poziom, to nie jest to model dla Was. Dla Waszych współpracowników i domowników zresztą też nie. Jako ze mamy do czynienia z otwartą konstrukcją słuchawek, do otoczenia „wycieka” sporo dźwięków, jakie mogą dotyczyć tylko nas. Zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób może to być powód skreślający zakup słuchawek, toteż chciałem to uwypuklić.

Pozwolę sobie skupić się teraz na danych technicznych modelu GX1. Znajdziemy w nim 50 mm dynamiczne przetworniki z neodymowymi magnesami. Ich pasmo przenoszenia mieści się w przedziale od 20 Hz do 20,000 Hz, natomiast waga wynosi 320 gramów. Wbudowany akumulator ma pojemność 2,000 mAh. W pełni naładowany pozwala na korzystanie przez 30 godzin z włączonym podświetleniem zewnętrznych części muszli. Natomiast wyłączając RGB, wydłużymy ten czas aż do 70 godzin. Ja rekomenduję oczywiście wyłączenie podświetlenia. Zwłaszcza że to przecież słuchawki, a więc podświetlenie to chyba ostatnie, na co zwraca się uwagę. Podświetlenie włączamy po odpowiednim naciśnięciu przycisku na lewej muszli. Zostanę na niej jeszcze na chwilę.

Umieszczono tu też przycisk wyłączenia mikrofonu (o czym jeszcze napiszę) oraz włącznik i pokrętło głośności. Na prawej muszli znajdziemy natomiast gniazdo na mikrofon oraz… zintegrowany mikrofon. Tak, po wypięciu (dość elastycznego) mikrofonu nadal możemy rozmawiać. Wbudowana wersja naturalnie tak dobrej jakości jak dodatkowo wpinany mikrofon, ale podczas rozmów telefonicznych czy szybkich sesji gier jest to bardzo dobre rozwiązanie.

Z przyjemnością mogę stwierdzić, że słuchawki EPOMAKER GX1 są nie tylko bardzo wygodne (praktycznie nie odczuwa się ich wagi), ale też świetnie trzymają się głowy i to nawet przy bardzo dynamicznych ruchach. Mam na myśli między innymi granie w Beat Saber, PowerBeats VR i Smash Drums. Głowa rusza się w tych tytułach bardzo często, a mimo tego GX1 siedziały stabilnie i pewnie na mojej głowie. Za to firmie EPOMAKER należy się ogromny plus. Podobnie jak za trzy tryby działania. Są to film, muzyka oraz 7.1. Nie omieszkałem ich sprawdzić między innymi z filmem Krzyk i utworem Fight For All The Wrong Reasons od Nickelback. Polecam szczególnie fragment nagrania od 2:46 do 3:10:

Dźwięk rozchodzi się fantastycznie i jego przestrzenność robi ogromne wrażenie. Nie brakuje naturalnie miękkiej pianki pamięciowej na wewnętrznej stronie pałąka. Na szczęście głowa nie poci się w słuchawkach nawet podczas wielogodzinnych sesji. Pałąk można regulować w siedmiostopniowej skali o wyczuwalnym skoku. Muszę jednak wspomnieć, że dla niektórych osób słuchawki mogą być za duże.

O ile ja nie miałem najmniejszego problemu z użytkowaniem tego modelu (czy to podczas codziennej pracy, czy w wirtualnej rzeczywistości), o tyle mojej żonie EPOMAKER GX1 potrafiły zsuwać się z głowy. Jeśli macie więc mniejszą głowę, to niekoniecznie jest to model dla Was.

Podsumowanie

Jak widzicie, oba produkty, są zaskakująco wręcz udane pod wieloma względami. Klawiatura nie należy niestety do tanich, ale w zasadzie to jedyna jej wada. Nie mogę nie docenić bardzo wygodnych klawiszy – zaokrąglone brzegi sprawiają, że palce bardzo fajnie “śmigają” po klawiszach. Słuchawki natomiast są nie tylko bardzo dobrze wycenione (zaledwie około 200 złotych!), ale zapewniają jeszcze szeroką kompatybilność i świetny dźwięk 7.1. Wygląda na to, że EPOMAKER to firma, którą zdecydowanie warto mieć na celowniku. Czy mieliście już przyjemność korzystać z jakichś jej produktów? Jeśli tak, to jakich i co o nich myślicie? Dajcie nam znać w komentarzach.

Sprzęty do zrecenzowania dostarczył ich producent, firma EPOMAKER.

Podziel się:

  • Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram
  • Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp

EPOMAKER EPOMAKER Glyph EPOMAKER GX1
Ocena:

Bartosz Kwidziński

Korektor i recenzent portalu Konsolowe.info. Posiadacz konsol PS5, Nintendo Switch 2 oraz gogli Meta Quest 3.
Ulubione gatunki gier: akcja, przygodówki, platformówki, slashery, skradanki, RPG, muzyczne.
Ulubione gatunki muzyczne: rock/hard rock/metal.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.

Recenzja: Klawiatury EPOMAKER HE75 i EK21

Jakiś czas temu dotarły do mnie dwa produkty firmy EPOMAKER. Przyjrzyjmy się 75-procentowej klawiaturze oraz osobnemu panelowi numerycznemu.

📊 Najbardziej wyczekiwana premiera września 2026 to...?

Zobacz wyniki

Loading ...

HOT

2 dni temuKonrad Bosiacki

Forza Horizon 6 zmierza na PS5. Gracze poznali datę premiery i zawartość pierwszego dodatku

Forza Horizon 6 w końcu zmierza na PS5! 🏎️ Znamy datę premiery, zawartość edycji oraz bonus za preorder. Sprawdźcie, kiedy ruszymy do Japonii i co czeka graczy w pierwszym dodatku!

2 dni temuKonrad Bosiacki

Xbox idzie po więcej niż gry. Powstał nowy dział XBOX XP odpowiedzialny za filmy, seriale i wielkie wydarzenia

Xbox właśnie zrobił kolejny krok poza gaming. Nowy dział XP zajmie się filmami, serialami, gadżetami i wielkimi wydarzeniami. Co dokładnie planuje Microsoft? Sprawdźcie!

3 dni temuYzoja

Miesiąc z WARDOGS. Wszystko, co powinniście wiedzieć

Miesiąc z WARDOGS pokazał mi, że to FPS dla cierpliwych. Taktyka, długie mecze, proximity chat i ogromna swoboda przypominają ARMA.

4 dni temuKonrad Bosiacki

STAR WARS: Galactic Racer wjeżdża na Amazon Luna. W tryb kampanii zagrasz za darmo!

STAR WARS: Galactic Racer właśnie wystartowało, ale twórcy przygotowali niespodziankę dla abonentów Amazon Prime. Kampanię można sprawdzić bez kupowania gry. Jak to działa? Sprawdźcie szczegóły!

9.5
5 dni temuYzoja

Recenzja: Silent Hill: Townfall (PC)

Silent Hill: Townfall zabiera nas do mrocznego St. Amelia. Jak wypada pierwszoosobowy horror Screen Burn i nowe podejście do kultowej serii?

9.5
1 tydzień temuYzoja

Recenzja: Star Wars: Galactic Racer (Xbox Series)

Jak sprawdza się Star Wars: Galactic Racer? Zapraszamy na naszą recenzję nowej ściganki w świecie Gwiezdnych Wojen.

  • Redakcja KONSOLOWEinfo
  • Kontakt
  • Polityka Cookies
Copyright 2012 - 2026 © Konsolowe.info
Strona wykorzystuje pliki cookie.

Personalizacja reklam

Hej! Wiemy, że chcesz jak najszybciej wziąć się za czytanie. Krótko i szybko więc:

Na naszej stronie wyświetlamy reklamy AdSense (Google). Od Ciebie zależy, czy będą one personalizowane, czy nie.

  • Personalizowane reklamy wykorzystują dane zebrane o Tobie dane z innych witryn, jest więc większa szansa, że wyświetlą coś, co faktycznie Cię interesuje.
  • Jeśli wolisz jednak reklamy totalnie przypadkowe, wyłącz ich personalizację poniżej.