IKEA wchodzi w świat gamingowych akcesoriów z kolekcją YXSTABY, w której znajdziemy między innymi fotel gamingowy, zielony stołek przypominający analog oraz kilka nietypowych dodatków. Sprawdzamy, czy za oryginalnym wyglądem idzie również codzienna funkcjonalność.
IKEA YXSTABY – gaming z pomysłem na wystrój pokoju
Gamingowy pokój nie musi składać się wyłącznie z biurka, monitora i podświetlonego komputera. Coraz częściej gracze szukają dodatków, które podkreślą ich zainteresowania, a jednocześnie nie będą wyglądały jak przypadkowe gadżety z marketu. Właśnie w takim kierunku zmierza IKEA YXSTABY, czyli kolekcja łącząca wyposażenie wnętrz z motywami dobrze znanymi miłośnikom gier. Wśród wybranych przeze mnie produktów znalazł się fotel gamingowy, zielony stołek inspirowany analogiem z kontrolera XBOX-a, stolik, poduszka, taca w kształcie DPada oraz specjalna gablotka na pady i figurki. Nie wszystkie te akcesoria służą bezpośrednio do grania, ale właśnie w tym tkwi ich urok. Mogą urozmaicić stanowisko, ułatwić organizację przestrzeni albo po prostu cieszyć oko, kiedy akurat nie siedzimy przed ekranem.
Standardowe kartony IKEA, a w środku gamingowe dodatki
Moją przygodę z kolekcją zaczynam od rozpakowania zamówionych produktów. IKEA nie próbuje tutaj tworzyć wyjątkowego doświadczenia już na etapie dostawy, ponieważ wszystkie elementy trafiają do nas w standardowych kartonach charakterystycznych dla tej sieci. Nie znajdziemy więc efektownych opakowań z gamingową grafiką ani specjalnej prezentacji podkreślającej charakter kolekcji. Zamiast tego dostajemy dobrze znane, tekturowe pudła, które mają przede wszystkim bezpiecznie dostarczyć zawartość do domu. Nie jest to oczywiście wada sama w sobie, choć przy produktach skierowanych do graczy można było oczekiwać odrobiny więcej charakteru. Najważniejsze pozostaje jednak to, co znajdziemy w środku, jak przebiega montaż i czy gotowe akcesoria rzeczywiście sprawdzają się w codziennym użytkowaniu.

W tym artykule przyjrzę się każdemu z sześciu produktów osobno, a następnie ocenię, jak prezentują się na tle moich oczekiwań. Sprawdzę jakość wykonania, wygodę, praktyczność oraz to, czy nietypowy design idzie w parze z rozsądnymi rozwiązaniami. Nie zabraknie również zdjęć z rozpakowywania, składania i gotowych produktów, ponieważ w przypadku mebli oraz dodatków wygląd na żywo ma spore znaczenie. Czy IKEA YXSTABY to ciekawa propozycja dla graczy, czy raczej kolekcja, która przyciąga wzrok, ale niekoniecznie przekonuje funkcjonalnością? Odpowiedź przyniosą kolejne akapity tej publikacji.
Zielony (lub czarny) stołek w kształcie analoga
Nie ulega wątpliwości, że zielony stołek IKEA YXSTABY to najbardziej charakterystyczny i najlepiej dopracowany wizualnie gadżet z testowanej kolekcji. Przyznam, że polska nazwa „gamingowy zielony stołek w kształcie kontrolera” trochę mnie zmyliła. Angielska wersja, Gaming thumbstick stool, znacznie lepiej oddaje jego wygląd. Mamy bowiem do czynienia z meblem przypominającym gałkę analogową, którą znajdziemy na każdym współczesnym kontrolerze. Odwiedzający mnie znajomi nazywali go po prostu dżojstikiem i właściwie trudno się z nimi kłócić. Konstrukcja składa się z trzech elementów wykonanych z polipropylenu: szerokiej, antypoślizgowej podstawy, pionowego trzonka oraz twardego siedziska z charakterystycznym, geometrycznym wykończeniem. Montaż jest banalnie prosty, przypomina połączenie trzech klocków LEGO i nie wymaga specjalistycznych narzędzi.


Producent deklaruje maksymalne obciążenie na poziomie 110 kg, choć podczas moich testów stołek bez problemu radził sobie również z nieco większym ciężarem. Nie zachęcam oczywiście do przekraczania oficjalnego limitu, ale sama konstrukcja sprawia solidne wrażenie. Co ciekawe, YXSTABY nie musi służyć wyłącznie do siedzenia. Możemy postawić na nim miskę z chipsami, odłożyć drobne przedmioty, a nawet wygodnie oprzeć stopy podczas rozgrywki. Jesteśmy graczami, więc nie zamierzamy siedzieć sztywno jak w urzędzie! Twarde siedzisko nie każdemu przypadnie do gustu podczas dłuższego siedzenia, jednak ten nietypowy mebel nadrabia pomysłowością i uniwersalnością. Za oryginalny projekt, prostotę montażu i solidne wykonanie przyznaję mu 4/5 gwiazdek. Niestety cena wynosząca 169 zł jest stanowczo za wysoka.


Gamingowy stolik na kółkach
Gamingowy stolik IKEA YXSTABY to jeden z ciekawszych elementów kolekcji przygotowanej z myślą o graczach. Mebel łączy drewniane wykończenie, ciemnoszare panele i zieloną tackę, tworząc dość nietypową konstrukcję. Zanim jednak zaczniemy korzystać z jego możliwości, trzeba poświęcić chwilę na montaż. Spośród testowanych elementów kolekcji właśnie ten sprawił mi najwięcej trudności. Osoba mająca podstawowe umiejętności składania mebli powinna jednak poradzić sobie z zadaniem w około 20–30 minut. Dołączona instrukcja prowadzi przez kolejne etapy, choć warto zachować uwagę przy łączeniu poszczególnych części. W opakowaniu znajdziemy dwa owalne panele ze sklejki brzozowej, cztery drewniane nogi, zieloną tackę oraz czarne, przesuwane drzwi wykonane z poliestru. Całość uzupełniają cztery kółka, z których dwa mają blokadę. Dzięki temu stolik można łatwo przestawiać, a następnie unieruchomić w wybranym miejscu.






Po złożeniu YXSTABY szybko znalazł swoje zastosowanie, choć niekoniecznie takie, jakie początkowo przewidywałem. Wnętrze mebla spodobało się moim kotom i niemal od razu zaczęło pełnić funkcję ich nowego domku. Trudno się dziwić, ponieważ osłonięta przestrzeń zapewnia im przytulne schronienie. Z perspektywy gracza liczy się jednak przede wszystkim możliwość przechowywania akcesoriów. W środku można schować dodatkowe kontrolery, przewody, drobne gadżety czy książki, dzięki czemu nie muszą zajmować miejsca na biurku. Zielona tacka stanowi ciekawy akcent kolorystyczny, a przesuwane drzwi pomagają ukryć zawartość. Doceniam również mobilność stolika. Kółka ułatwiają przemieszczanie mebla między stanowiskiem gamingowym a innymi częściami pokoju. Co więcej, wieczorem YXSTABY może posłużyć jako stolik nocny, więc nie ogranicza nas wyłącznie do jednego zastosowania.


Cena jest absurdalna
Nie ulega wątpliwości, że stolik IKEA YXSTABY ma sporo uroku i potrafi dobrze odnaleźć się w domowym otoczeniu. Podoba mi się połączenie drewna, ciemnych paneli i zielonego wnętrza, a także praktyczna przestrzeń do przechowywania. Konstrukcja jest jednak dość specyficzna, a montaż wymaga więcej uwagi niż w przypadku prostszych elementów kolekcji. Największe zastrzeżenia mam do ceny. 499 zł za niewielki stolik na kółkach to moim zdaniem sporo, zwłaszcza że jego gamingowy charakter pozostaje dość umowny. Przydałby się wyraźniejszy akcent związany z grami, na przykład na blacie lub przesuwanych drzwiczkach. W obecnej formie mebel pasuje do pokoju gracza, ale równie dobrze sprawdzi się w zwykłym salonie. Mimo tych uwag uważam go za udany i praktyczny dodatek, szczególnie dla osób, które lubią mieć akcesoria pod ręką, a jednocześnie cenią porządek. Niższa cena sprawiłaby, że polecałbym go z większym przekonaniem. Ocena: 4/5 gwiazdki


Gamingowa taca DPad – mały gadżet, który robi wrażenie
YXSTABY Gamingowa taca to ciekawy dodatek do gamingowego stolika IKEA, choć nic nie stoi na przeszkodzie, aby korzystać z niej również na zwykłym biurku. Jej kształt nawiązuje do krzyżaka kierunkowego z kontrolera Xbox Elite Series 2, więc fani konsol Microsoftu od razu rozpoznają inspirację. Tacka ma 33 cm średnicy i powstała ze stali nierdzewnej. Na błyszczącej powierzchni bez problemu zmieścimy dwa kontrolery, słuchawki czy ulubione przekąski na dłuższą sesję z grą. Odbijające światło wykończenie wygląda naprawdę efektownie i przyciąga wzrok. Za 49 zł dostajemy więc niedrogi gadżet, który łączy dekoracyjny charakter z praktycznym zastosowaniem. Sama tacka prezentuje się świetnie i dobrze uzupełnia stolik YXSTABY.


Naklejki, to poważna wpadka
Niestety, mój egzemplarz miał dwie naklejki umieszczone na wewnętrznej stronie tacki. Nie rozumiem, dlaczego IKEA przykleja je właśnie do takiej powierzchni, skoro oznaczenia można umieścić w mniej widocznym miejscu. Problemem okazuje się również klej, którego nie da się łatwo usunąć bez pozostawienia śladów. Podobne doświadczenia mam z naklejkami na szklanych elementach regałów Billy. Tym razem najpierw delikatnie podgrzałem je suszarką, a następnie usunąłem pozostałości kleju płynem Sidolux. Można też rozważyć użycie izopropanolu, zachowując ostrożność i sprawdzając jego działanie na niewidocznym fragmencie powierzchni. Takie kombinowanie nie powinno być jednak konieczne przy nowym produkcie. Gamingowa taca sama w sobie jest udanym, efektownym i niedrogim dodatkiem, który zasługuję na ocenę 5/5. Niestety sposób oznakowania mojego egzemplarza mocno psuje pierwsze wrażenie. Tacka zasługuje na pochwałę, ale naklejki i uporczywy klej to poważna wpadka.


YXSTABY Vissle – fotel gamingowy czy zwykły leżak?
Słysząc określenie „fotel gamingowy”, zapewne wyobrażacie sobie kubełkowe siedzisko inspirowane fotelami z samochodów sportowych. Wysokie oparcie, podłokietniki i kółka to przecież klasyka gatunku. IKEA YXSTABY Vissle za 399 zł idzie jednak w zupełnie innym kierunku. Powiem wprost: ten produkt ma w sobie tyle gamingu, co ja urody Brada Pitta. Nie zrozumcie mnie źle. Od ponad 12 lat działam w branży i testowałem już niejeden fotel dla graczy. Mam więc całkiem konkretne oczekiwania wobec tego typu sprzętu. Vissle przypomina mi przede wszystkim zwykły leżak, który składamy ze stalowych rurek, a następnie naciągamy na niego materiałowy pokrowiec. Ten ostatni wykonano z poliestru i można go prać w pralce, co akurat stanowi praktyczną zaletę.


Gdzie zatem ukrywa się gamingowy charakter? Najbardziej rzucają się w oczy dwie siateczkowe kieszenie umieszczone pod siedziskiem. Możemy schować w nich kontrolery, telefon, a nawet napój. Pomysł jest całkiem użyteczny, ale trudno uznać go za wystarczający wyróżnik fotela dla graczy. Moi znajomi również widzieli w Vissle przede wszystkim wygodny leżak. Gamingowych inspiracji nie dostrzegli, i trudno się im dziwić. Brakuje choćby drobnego detalu, który podkreśliłby przeznaczenie produktu. Wystarczyłoby wyhaftowane logo Xboxa albo charakterystyczny zarys kontrolera. Obecna wersja wygląda dość zwyczajnie, a cena 399 zł dodatkowo podnosi oczekiwania.
Ocena wygody
Pod względem wygody Vissle wypada całkiem przyzwoicie, o ile potraktujemy go jak leżak, a nie fotel do wielogodzinnego grania. Materiałowe siedzisko pozwala wygodnie się rozsiąść i odpocząć, a dołączona poduszka pod głowę poprawia komfort w bardziej odchylonej pozycji. Brakuje jednak typowego podparcia, regulacji i ergonomii, których oczekuję od fotela gamingowego. Przy dłuższych sesjach trudno będzie też znaleźć tak stabilną i dobrze dopasowaną pozycję jak w klasycznym fotelu biurkowym.



Nie skreślałbym jednak Vissle jako mebla. Na tarasie czy w ogrodzie może sprawdzić się znacznie lepiej niż w gamingowym pokoju. Jasny materiał prezentuje się estetycznie, a konstrukcja przypomina leżak, na którym można odpocząć i poczytać coś po długiej sesji przed ekranem. Na następny sezon letni chętnie widziałbym go właśnie w swoim ogrodzie. Jako fotel gamingowy jednak nie przekonuje mnie ani wyglądem, ani pomysłem na siebie. Ocena: 2/5.
IKEA YXSTABY Gamingowa zielona poduszka DPad – uroczy dodatek dla graczy
Poduszki uwielbia chyba każdy, a tych inspirowanych grami nie brakuje na sklepowych półkach. Najczęściej dostajemy jednak klasyczne prostokątne modele z nadrukami ulubionych bohaterów. IKEA postanowiła podejść do tematu inaczej i przygotowała poduszkę YXSTABY w kształcie krzyżaka kierunkowego, czyli DPada z kontrolera. Zielony kolor i charakterystyczna forma sprawiają, że gadżet jest absolutnie uroczy. Gdziekolwiek go położę, od razu przyciąga wzrok i świetnie uzupełnia gamingowy kącik. Co ważne, nie jest to wyłącznie ozdoba, która ma dobrze wyglądać na zdjęciach. Poduszka ma około 10 cm grubości, dzięki czemu jest miękka i przyjemna w dotyku. Możemy oprzeć na niej plecy, podeprzeć głowę albo wykorzystać ją pod stopy podczas odpoczynku.

Ramiona poduszki mają około 40 cm długości, więc sprawdzi się również jako większy jasiek do spania. Taka uniwersalność bardzo mi odpowiada, bo gadżet nie musi leżeć bezczynnie na kanapie, gdy akurat nie gramy. Cena wynosi 49 zł, co uważam za rozsądną kwotę za tak nietypowy dodatek. Co więcej, trudno poprzestać na jednej sztuce, zwłaszcza gdy chcemy ozdobić nimi kilka miejsc w pokoju lub stworzyć wygodniejszą przestrzeń do relaksu. IKEA YXSTABY Gamingowa zielona poduszka DPad łączy ciekawy design z praktycznym zastosowaniem i nie udaje sprzętu, którym nie jest. To po prostu miękka, funkcjonalna poduszka dla graczy, która wywołuje uśmiech za każdym razem, gdy na nią spojrzymy. Zdecydowanie polecam! Ocena: 5/5.

IKEA YXSTABY – gamingowa gablotka na pady
Gamingowa gablotka YXSTABY od IKEA to niewielki dodatek, który może sporo zmienić w sposobie prezentowania kolekcji. Dostępna w czarnej i białej wersji kolorystycznej, kosztuje 79,99 zł. Bez wątpienia docenią ją kolekcjonerzy chcący pochwalić się wyjątkowymi kontrolerami, figurkami czy innymi gamingowymi pamiątkami. Gablotka ma 16 cm wysokości, 22 cm długości oraz 12 cm szerokości. W środku bez problemu zmieściłem dwie figurki Funko POP, a lustrzane ściany sprawiają, że zawartość wygląda znacznie efektowniej. Całość prezentuje się elegancko i na pierwszy rzut oka przypomina znacznie droższy produkt.




Rama powstała z płyty pilśniowej, natomiast cztery wewnętrzne ścianki wykonano z akrylu z lustrzaną powierzchnią. Rama z tyłu ma wieszaki umożliwiające powieszenie gabloty na ścianie. Producent dorzucił także uchwyt z ABS-u, dzięki któremu można wyeksponować kontroler. To praktyczny dodatek, szczególnie dla osób zbierających limitowane lub nietypowe wersje padów. Doceniam również zabezpieczenie wszystkich czterech ścianek przezroczystą folią. Nie znajdziemy też w środku żadnych naklejek, które mogłyby zostawić ślady na powierzchni. Szkoda, że IKEA nie zadbała o równie staranną ochronę lustrzanej tacki w kształcie DPada z innego produktu z tej kolekcji. Tutaj zabezpieczenie elementów wygląda tak, jak powinno.



Mam jednak jedno zastrzeżenie, które wychodzi na jaw już po ustawieniu gablotki na półce. W jej wnętrzu dość szybko zbiera się kurz, a czyszczenie przestrzeni między eksponatami nie należy do najwygodniejszych czynności. Rozważam nawet dokupienie arkusza pleksi i zamocowanie go z przodu, żeby lepiej ochronić kolekcję. Mimo tego drobiazgu gablota YXSTABY bardzo przypadła mi do gustu. Wygląda świetnie, pozwala uporządkować ekspozycję i nie kosztuje fortuny. Z czasem planuję dokupić kolejne sztuki, bo figurki oraz kontrolery prezentują się w niej naprawdę efektownie. Może nawet dodam jakiś podświetlenie. Ocena: 4+/5.



Pozostałe produkty z kolekcji IKEA YXSTABY
W ofercie IKEA YXSTABY znajdziemy też kilka innych dodatków. Stojak na telewizor na kółkach kosztuje 399 zł i pozwala swobodnie zmieniać położenie ekranu. To ciekawe rozwiązanie zwłaszcza do salonu, gdzie sprzęt nie zawsze musi stać w jednym miejscu.


Podstawa pod laptopa ze schowkiem za 99,99 zł pomaga wygodniej korzystać z komputera i przechowywać drobne akcesoria. Z kolei podstawka pod monitor kosztuje 129 zł i ma aż 98 cm szerokości. Szkoda, że IKEA przygotowała ją wyłącznie w białym kolorze. Czarna wersja znacznie lepiej pasowałaby do wielu stanowisk, szczególnie tych utrzymanych w ciemnej kolorystyce.




Te trzy produkty uzupełniają kolekcję o praktyczne rozwiązania, choć nie każdy gracz będzie ich potrzebował. IKEA YXSTABY nie ogranicza się jednak do dekoracyjnych dodatków – część akcesoriów rzeczywiście pomaga lepiej zorganizować miejsce do grania. Ostatecznie najciekawsze pozostają te elementy, które łączą użyteczność z wyglądem i nie wymagają dużych zmian w całym stanowisku.
IKEA YXSTABY – podsumowanie kolekcji dla graczy
Kolekcja IKEA YXSTABY świetnie prezentuje się w pokoju gracza, szczególnie w otoczeniu konsol, figurek i kolorowego oświetlenia. Całość można dodatkowo uzupełnić dwiema lampami LED FÖRLIG, które również znajdziemy w ofercie IKEA. Oferują 10 kolorów i kombinacji kolorystycznych, a przy tym można je postawić na podłodze, zamontować na ścianie lub podwiesić pod sufitem. W ten sposób łatwo dopasować oświetlenie do ulubionej konsoli i stworzyć naprawdę efektowną przestrzeń.

Moje ulubione produkty IKEA YXSTABY
Najbardziej przypadły mi do gustu stołek (choć jest absurdalnie drogi), poduszka w kształcie krzyżaka oraz tacka inspirowana DPadem z kontrolera Elite Series 2. To właśnie te dodatki najmocniej nawiązują do świata gier i od razu przyciągają wzrok. Przyzwoite wrażenie zrobił na mnie również stolik na kółkach. Ma praktyczny schowek, przesuwane drzwiczki, a dzięki mobilnej konstrukcji mogę ustawić go przy telewizorze, biurku albo łóżku. Szybko znalazł też innych wielbicieli, ponieważ moje koty uznały go za kolejne miejsce do spania. Z kolei gablotki na kontrolery i figurki świetnie eksponują kolekcjonerskie przedmioty, choć przydałoby się im lepsze zabezpieczenie przed kurzem.

Nie wszystko wyszło idealnie
Największym rozczarowaniem okazał się fotel Vissle. Jest wygodny, ale brakuje mu charakterystycznych akcentów, które wyróżniałyby go na tle zwykłych mebli. Zastrzeżenia mam również do dwóch naklejek na tacce, które trudno usunąć i które niepotrzebnie psują jej wygląd. Przy kolejnych projektach warto umieszczać takie oznaczenia od spodu albo na bezbarwnej folii. Chętnie zobaczyłbym też hafty lub dekoracyjne wypalenia, które mocniej podkreśliłyby gamingowy charakter produktów.

IKEA YXSTABY to udana kolekcja, choć nie każdy element zasługuje na taką samą uwagę. Najlepiej wypadają dodatki, które łączą wyrazisty wygląd z codzienną funkcjonalnością. Właśnie je polecam najbardziej, bo pozwalają odmienić pokój bez wymiany całego wyposażenia. Kilka niedociągnięć nie przekreśla całości, a wybrane produkty na pewno zostaną w moim gamingowym pokoju na dłużej.
Materiał powstał we współpracy z IKEA Polska
Pamiętajcie, że znajdziecie nas również w mediach społecznościowych. Bardzo chętnie porozmawiamy z Wami zarówno na Facebooku, jak i w serwisie X (na dawnym Twitterze). Zapraszamy was również na nasz Discord.
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.