Po genialnych Zatartych Wspomnieniach i Wiedźmim Lamencie (odpowiednio tomy 5 i 6 serii) przyszła pora na szczęśliwą 7 w postaci Ballady o Dwóch Wilkach. Czy tak w istocie jest?
Wiedźmin jest bez wątpienia jednym z naszych najważniejszych popkulturowych towarów eksportowych. Po przeczytaniu kolejnego tomu z wielką przyjemnością mogę potwierdzić, że jeśli chodzi o komiksy, wciąż trzyma poziom. Pozwolę sobie samemu nie komentować szczegółowo fabuły, a przedłożyć Wam skrót wydawcy, aby następnie przejść do podsumowania recenzowanego tomu.
Opis wydawcy
Geralt i Jaskier przybywają do Grimmwaldu – niegdyś dobrze prosperującego miasta, które wraz z zamknięciem kopalni znacznie podupadło. Interes zwietrzyły tu trzy siostry Schwinke, za bezcen skupujące domy od zubożałych mieszkańców, by zamienić Grimmwald w kwitnący ośrodek turystyczny. Ich działania nie wszystkim się jednak podobają. Tymczasem w mieście zaczyna grasować wilkołak. Czy to Schwinke go nasłały, by pozbyć się reszty niechcianych mieszkańców? Czy może to któryś z nich stara się wykurzyć chciwe siostry z Grimmwaldu? Geralta czeka niełatwa zagadka do rozwiązania. Jaskier zaś… nie ustaje w wysiłkach, by napisać wiekopomną balladę o dokonaniach wiedźmina.
Album zawiera zeszyty #1–4 miniserii The Witcher: The Ballad of Two Wolves. Scenariusz napisał Bartosz Sztybor, a rysunki przygotował Miki Montlló.

- Kategoria: Komiks fantasy
- Wydawca: Egmont
- EAN: 9788328155701
- Liczba stron: 112
- Wymiary: 17.0×26.0cm
- Data premiery: 25.10.2023
- Dla kogo: nastolatek i dorosły
Zwiastun
Wrażenia
Od dłuższego czasu za scenariusz w głównej serii (czyli tej prezentującej oryginalne historie) odpowiada zeszłoroczny zdobywca nagrody Hugo – Bartosz Sztybor.
Zacznę od tego, że Balladę… czytało mi się zupełnie inaczej niż dwa poprzednie tomy. Dlaczego? Pierwsze skrzypce gra tu jak zawsze Wiedźmin, ale tym razem naprawdę dużo miejsca poświęcono właściwemu “grajkowi” uniwersum, czyli Jaskrowi. Już od pierwszych stron nasz ceniony muzyk tworzy utwory, które powodują niesamowicie dowcipne retrospekcje i wizualizacje. Balansuje to przyziemny i twardo stąpający po ziemi Wiedźmin. Geralt musi przeprowadzić swoje śledztwo, bo jak sam zaznacza, nie sztuką jest sięgnąć po miecz, a znaleźć sprawiedliwość… Jednocześnie Biały Wilk uznaje ją za coś abstrakcyjnego. Możecie więc być pewni, że cała opowieść będzie miała słodko-gorzki smak.
To właśnie to umiejętne wyważenie emocji sprawiło, że mógłbym recenzowany komiks postawić w panteonie ulubionych opowiadań obok tych autorstwa samego Andrzeja Sapkowskiego.

Za warstwę wizualną odpowiadał zespół 3 osób pod kierownictwem Miki Montlló. Tym razem historia ma dużo pastelowych kolorów, co kontraktuje z topornym i mrocznym stylem choćby z Wiedźmiego Lamentu. Sposób kadrowania i ukazywania akcji jest bardzo dobry. Rysownicy zastosowali poza tym ciekawy zabieg innego kolorowania wspomnień i bieżącej akcji. Różni je również układ kadrów, ale nie burzy to sprawnego i płynnego odbioru całości historii.
Podsumowując, bez dwóch zdań mamy NASZEGO rodzimego Bruce’a Wayne’a i Don Kichota w jednym. Geralt jest nie tylko gwiazdą popkultury, ale dzięki pracy zdolnych ludzi swoimi historiami potrafi zapaść w pamięć i skłonić do zadumy. Ballada o dwóch wilkach to komiks wysokich lotów, który mogę z czystym sumieniem polecić nie tylko fanom gier, fantastyki czy nawet samego Wiedźmina, ale po prostu miłośnikom ciekawych historii.
Egzemplarz recenzencki dostarczył wydawca - Egmont Polska
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.