Nintendo oficjalnie podpisało 10-letnią umowę prawną z Microsoftem, aby wprowadzać Call of Duty na Nintendo tego samego dnia co na Xbox i PlayStation.
Umowa obejmuje pełną kompatybilność funkcji i zawartości. Umożliwi użytkownikom Nintendo doświadczanie Call of Duty w taki sam sposób jak na platformach Xbox, PlayStation i PC. Umowa ujrzała światło dzienne poprzez Brada Smitha, wiceprezesa i prezesa firmy Microsoft, który napisał na Twitterze:
Podpisaliśmy wiążący 10-letni kontrakt na udostępnienie gier Xbox graczom Nintendo. To tylko część naszego zobowiązania, aby udostępniać gry Xbox i tytuły Activision, takie jak Call of Duty, większej liczbie graczy na większej liczbie platform.
Brad Smith
Chociaż tweet dotyczy przeniesienia gier z Xbox na Nintendo, załączone oświadczenie odnosi się tylko do Call of Duty. „Microsoft i Nintendo wynegocjowały i podpisały wiążącą 10-letnią umowę prawną, aby udostępnić Call of Duty graczom Nintendo”. Dalej stwierdza się, że Call of Duty będzie dostępne na platformach Nintendo tego samego dnia co Xbox. Co ważne, z tymi samymi funkcjami i zawartością. Oświadczenie Microsoftu kończy się: „Jesteśmy zobowiązani do zapewnienia długoterminowego równego dostępu do Call of Duty na innych platformach do gier, zapewniając większy wybór większej liczbie graczy i większą konkurencję na rynku gier”.
Wiadomość o tej umowie pojawia się w trakcie trwającej sagi Microsoftu próbującej przejąć firmę wydawniczą Call of Duty, Activision-Blizzard. Dowiedzieliśmy się o planach gigantycznej transakcja o wartości 70 miliardów dolarów już w styczniu 2021. Nadal jednak podlega ocenie przez organy regulacyjne na całym świecie.
Dzisiejsze ogłoszenie również przypadkowo zbiega się z przesłuchaniem regulatora UE, podczas którego Microsoft będzie próbował bronić proponowanej umowy Activision-Blizzard. Różne organy regulacyjne na całym świecie obawiają się, że przejęcie Activision przez Microsoft może doprowadzić do braku konkurencji. Dzisiejsze ogłoszenie może działać na korzyść Microsoftu.
Źródło: dualshockers
Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.