Super Mutant Alien Assault to dwuwymiarowa platformówka, za której przygotowanie odpowiada australijskie studio Cybernate. Ten debiutujący pierwotnie cztery lata temu tytuł dostępny jest obecnie na PlayStation 4, PlayStation Vita, Xbox One, pecetach i Nintendo Switch.
Produkcja oferuje graczom dwa tryby rozgrywki. Początkowo mamy jednak dostęp wyłącznie do krótkiej, złożonej z dwunastu etapów kampanii. Każdy spośród losowo generowanych poziomów toczy się na niewielkiej mapce, widocznej w całości na ekranie. Przez różnorakie szczeliny i drzwi przedostają się do nas kosmici. Naszym głównym zadaniem jest oczywiście wyeliminowanie ich wszystkich. Czasem oprócz tego musimy wykonać jakiś cel dodatkowy – przykładowo przetransportować baterie do generatora.
Rozpoczynając rozgrywkę kierowany przez nas robot nie jest wyposażony w jakąkolwiek pukawkę. Pierwszą broń zdobywamy podchodząc do generatora, tworzącego co kilkanaście sekund nową. Nie mamy żadnego wpływu na to, co otrzymamy. Możemy dostać zarówno karabin maszynowy, minigun, snajperkę, strzelbę, drążek pogo, czy wiele innych. Każdy rodzaj uzbrojenia posiada limitowaną ilość amunicji, po wyczerpaniu której musimy czekać, aż generator wytworzy coś nowego. W podobny sposób otrzymujemy m.in. bomby. Zwykle walkę zaczynamy przeciwko podstawowym, prostym do unieszkodliwienia przeciwnikom. Nie możemy jednak zwlekać z walką. Z czasem wrogowie ewoluują w silniejsze formy. Etap kończy się parę sekund po zestrzeleniu ostatniego kosmity. Co czwarty etap zawiera walkę z bossem, wymagającym zużycia znacznie większej ilości amunicji.
Oferowana przez produkcję rozgrywka jest całkiem przyjemna i mogłaby wciągnąć na wiele godzin. Niestety, tytuł boryka się z paroma niemałymi problemami. Losowo generowane etapy ekspresowo zaczynają się powtarzać. Mała liczba etapów w kampanii oznacza jednocześnie, że zakończenie można ujrzeć w bardzo krótkim czasie. Mając szczęście do uzbrojenia można ukończyć całość w kilkanaście minut. Potem pozostaje nam wyłącznie powtarzanie gry na wyższym poziomie trudności oraz tryb endless. Miłym dodatkiem jest opcja przechodzenia produkcji we 2 osoby. Szkoda jednak, że po śmierci jednego z graczy, obie osoby automatycznie przegrywają.
Dwuwymiarowa, piksel artowa oprawa graficzna prezentuje się bardzo dobrze, a ścieżka dźwiękowa pasuje do klimatu produkcji. Port dla Nintendo Switch działa bez większych zastrzeżeń. Nie zauważyłem problemów z utrzymaniem płynności, a podczas zabawy nie natrafiłem na jakiekolwiek błędy.
Super Mutant Alien Assault to ciekawa i całkiem udana produkcja, która mogłaby przyciągnąć przed ekran na wiele godzin. Port dla konsoli Nintendo Switch działa bez większych problemów. Największą wadą gry jest jednak niewielka ilość dostępnej zawartości. Króciutką kampanię da się ukończyć w mniej niż godzinę, a losowe etapy szybko zaczynają się powtarzać.
Grę do recenzji dostarczyło Cybernate.






Dołącz do dyskusji
Zaloguj się lub załóż konto, by skomentować ten wpis.